Wraca skuteczność Henry'ego z Arsenalu
Jego zaadaptowanie się do stylu gry Barçy stało się faktem. Dzięki Guardioli i własnym umiejętnościom, statystyki Thierry'ego Henry powoli zbliżają się do tych jakimi imponował w Arsenalu. Piętnaście bramek jakie zdobył w 26 meczach daje mu obecnie średnią 0,57 gola na jedno spotkanie, podczas gdy w okresie gry dla Kanonierów miał średnio 0,6 bramki na mecz (28 w 46 pojedynkach na każdy sezon).
Oczywiście Francuzowi wciąż daleko do najlepszego roku w swoim wykonaniu. W sezonie 2003/04 do siatki rywala trafił 39 razy w 51 spotkaniach, co dało mu średnią 0,76. Wówczas z Arsenalem sięgnął po tytuł mistrzowski, Tarczę Wspólnoty, został najlepszym strzelcem Premiership i zdobył Złotego Buta dla najlepszego piłkarskiego 'snajpera' Europy.
W Londynie Titi pobił wszelkie rekordy strzelając 226 bramek. Teraz ponownie z łatwością umieszcza piłkę w siatce przeciwnika i co ważne, zdobywa istotne gole, jak choćby z Mallorcą, kiedy otworzył wynik meczu. Warto także przypomnieć jego świetny występ w spotkaniu z Valencią, kiedy drużynie Unaia Emery'ego strzelił trzy gole.
Henry może pochwalić się dobrą statystyką jeśli chodzi o ligowe występy. Na 18 meczów (z których w 15 wybiegł w podstawowym składzie), strzelił 12 goli. Doskonale rozumie się z Samuelem Eto'o i Leo Messim, tworząc z nimi zabójcze tridente, które ma na koncie 47 ligowych bramek Barcelony. Biorąc pod uwagę całkowitą liczbę goli (65), dowiemy się, iż właśnie to trio zdobyło dla zespołu 73% wszystkich bramek.
[źródło: Sport]
Oczywiście Francuzowi wciąż daleko do najlepszego roku w swoim wykonaniu. W sezonie 2003/04 do siatki rywala trafił 39 razy w 51 spotkaniach, co dało mu średnią 0,76. Wówczas z Arsenalem sięgnął po tytuł mistrzowski, Tarczę Wspólnoty, został najlepszym strzelcem Premiership i zdobył Złotego Buta dla najlepszego piłkarskiego 'snajpera' Europy.
W Londynie Titi pobił wszelkie rekordy strzelając 226 bramek. Teraz ponownie z łatwością umieszcza piłkę w siatce przeciwnika i co ważne, zdobywa istotne gole, jak choćby z Mallorcą, kiedy otworzył wynik meczu. Warto także przypomnieć jego świetny występ w spotkaniu z Valencią, kiedy drużynie Unaia Emery'ego strzelił trzy gole.
Henry może pochwalić się dobrą statystyką jeśli chodzi o ligowe występy. Na 18 meczów (z których w 15 wybiegł w podstawowym składzie), strzelił 12 goli. Doskonale rozumie się z Samuelem Eto'o i Leo Messim, tworząc z nimi zabójcze tridente, które ma na koncie 47 ligowych bramek Barcelony. Biorąc pod uwagę całkowitą liczbę goli (65), dowiemy się, iż właśnie to trio zdobyło dla zespołu 73% wszystkich bramek.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)