Cruyff: Nikt nie zamieniłby się z Madrytem
W cotygodniowym felietonie dla El Periodico Johan Cruyff bronił Victora Valdésa, stwierdzając iż ostatnie słabe wyniki drużyny nie są tylko jego winą. Holender zauważył, że porażka Barçy na Vicente Calderon była "recitalem indywidualnych błędów".
"Jeśli napastnicy nie trafiają do bramki w czystych sytuacjach, a w obronie robi się rywalom prezenty, zwycięstwo jest niemożliwe. Do tej pory strzelenie trzech bramek gwarantowało wygraną. Skoro teraz jest inaczej, oznacza to, że popełniane są błędy, które nie miały miejsca wcześniej".
Cruyff odniósł się do zmniejszenia straty przez Real do 4 punktów, na co piłkarze z Madrytu potrzebowali tylko trzech kolejek. Nie przekonuje go jednak gra jaką prezentuje wicelider: "Po grudniowym El Clasico nigdy nie pomyśleliby, że będą mieli szansę dogonić Barçę. Ale liczby pokazują, że teraz taką okazję mają, a w futbolu jest to możliwe. Wzmocnili swoją defensywę, ale wątpię, by poza rezultatami było tam coś więcej. Oczywiście Madrytowi należy się szacunek, ale zawsze oczekiwałem od nich czegoś więcej, nie tylko tego, by wykorzystywali potknięcia swoich rywali. To daje im jednak wyniki i będą podążać naprzód z taką filozofią".
"Barça straciła 8 punktów, ale nikt nie chciałby zamienić się miejscami z Realem, nawet jeśli wygrał on dziesięć meczów z rzędu. Dla mnie Barcelona jest silniejszym zespołem. Są jednak pewne mankamenty wymagające poprawy, aby uniknąć większych problemów. Drużyna musi pamiętać, że do końca sezonu pozostało wiele spotkań i że na końcu zawsze wygrywa najlepszy".
Cruyff przypomniał również, iż Barça wciąż walczy na trzech frontach, podczas gdy Real dawno odpadł z Pucharu Króla, a przed rewanżem 1/8 finału Ligi Mistrzów znajduje się w trudnej sytuacji. "W środę to Barcelona zagra o finał Copa del Rey, nie Madryt. W ciągu 10 dni zespołem, który awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów ma w swoich rękach, jest Barca, nie Madryt. Jeśli Katalończycy awansują, a Real nie, nie chcę słyszeć narzekań na napięty kalendarz gier. Nie chcę, ponieważ ci ludzie są młodzi i silni, a Guardiola odpowiednio się nimi zaopiekował, by maksymalnie wykorzystać ich potencjał".
[źródło: Sport]
"Jeśli napastnicy nie trafiają do bramki w czystych sytuacjach, a w obronie robi się rywalom prezenty, zwycięstwo jest niemożliwe. Do tej pory strzelenie trzech bramek gwarantowało wygraną. Skoro teraz jest inaczej, oznacza to, że popełniane są błędy, które nie miały miejsca wcześniej".
Cruyff odniósł się do zmniejszenia straty przez Real do 4 punktów, na co piłkarze z Madrytu potrzebowali tylko trzech kolejek. Nie przekonuje go jednak gra jaką prezentuje wicelider: "Po grudniowym El Clasico nigdy nie pomyśleliby, że będą mieli szansę dogonić Barçę. Ale liczby pokazują, że teraz taką okazję mają, a w futbolu jest to możliwe. Wzmocnili swoją defensywę, ale wątpię, by poza rezultatami było tam coś więcej. Oczywiście Madrytowi należy się szacunek, ale zawsze oczekiwałem od nich czegoś więcej, nie tylko tego, by wykorzystywali potknięcia swoich rywali. To daje im jednak wyniki i będą podążać naprzód z taką filozofią".
"Barça straciła 8 punktów, ale nikt nie chciałby zamienić się miejscami z Realem, nawet jeśli wygrał on dziesięć meczów z rzędu. Dla mnie Barcelona jest silniejszym zespołem. Są jednak pewne mankamenty wymagające poprawy, aby uniknąć większych problemów. Drużyna musi pamiętać, że do końca sezonu pozostało wiele spotkań i że na końcu zawsze wygrywa najlepszy".
Cruyff przypomniał również, iż Barça wciąż walczy na trzech frontach, podczas gdy Real dawno odpadł z Pucharu Króla, a przed rewanżem 1/8 finału Ligi Mistrzów znajduje się w trudnej sytuacji. "W środę to Barcelona zagra o finał Copa del Rey, nie Madryt. W ciągu 10 dni zespołem, który awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów ma w swoich rękach, jest Barca, nie Madryt. Jeśli Katalończycy awansują, a Real nie, nie chcę słyszeć narzekań na napięty kalendarz gier. Nie chcę, ponieważ ci ludzie są młodzi i silni, a Guardiola odpowiednio się nimi zaopiekował, by maksymalnie wykorzystać ich potencjał".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)