Przedsmak finału; Barcelona - Athletic

Gołąbka

7 marca 2009, 00:23

68 komentarzy
Kiedy to Barcelonie po raz ostatni przydarzyła się seria pięciu kolejnych meczów bez zwycięstwa, pamięta naprawdę niewielu culés. W tym sezonie jest to oczywiście pierwsza tak poważna obniżka formy zespołu Guardioli, lecz warto wiedzieć, że pod koniec pracy Rijkaarda Barça również w pięciu z rzędu spotkaniach nie potrafiła wygrać. Ale istotne jest to, co mamy obecnie, a obecnie na triumf swoich ulubieńców kibice czekają już miesiąc (ostatnie zwycięstwo 8 lutego ze Sportingiem Gijon), czas więc najwyższy, aby przerwać złą passę.

Iniesta... na pomoc

Pep Guardiola nie może liczyć na kontuzjowanych Gabriela Milito i Erica Abidala oraz zawieszonych za kartki Alvesa i Caceresa. Nietrudno zgadnąć więc jak będzie wyglądać nasza linia defensywna, chyba że trener zaskoczy wszystkich i desygnuje do gry młodego Botię. Bardziej prawdopodobnym jest jednak, że Pique i Márquez stworzą parę środkowych obrońców, mając tym samym szansę na rehabilitację po ostatnim kiepskim występie na Vicente Calderon.

Dobrą wiadomością jest powrót Iniesty, który już na Majorce rozegrał kilkadziesiąt minut, dzięki czemu w sobotę powinien pojawić się w wyjściowym składzie. Podstawową jedenastkę Guardiola może zestawić naprawdę mocną, oby tylko nasze gwiazdy (Eto'o, Xavi) odnalazły w końcu formę sprzed kilku tygodni.

Mistrzowie... sprzed dziesięcioleci

Athletic Bilbao to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Hiszpanii. Jako jedyny, obok Barcelony i Realu, nigdy nie został zdegradowany do Segunda Division. Co ciekawe najwyższe w swej ligowej historii zwycięstwo, Baskowie odnieśli pokonując 12:1 właśnie Barçę, co miało miejsce w 1931 roku. Lata 30. były zresztą znakomite dla naszego jutrzejszego rywala, bowiem czterokrotnie sięgał on wówczas po mistrzowski tytuł. Ostatni taki sukces Athletic odniósł jednak 25 lat temu i nie zanosi się na to, by szybko go powtórzył.

Drużyna Joaquína Caparrósa, która pozostaje bez zwycięstwa w La Liga od czterech meczów, plasuje się na 10. miejscu w tabeli. Jest za to podbudowana po awansie do finału Copa del Rey, w którym 13 maja zagra z Barceloną. W rewanżowym meczu półfinałowym, Baskowie rozbili Sevillę 3:0, mimo że kilka dni wcześniej przegrali w La Liga z tym zespołem 1:2.

Ale na wyjazdach piłkarze z Bilbao nie grają już tak dobrze, co najlepiej obrazuje fakt, iż ostatnie zwycięstwo na stadionie przeciwnika odnieśli prawie dwa miesiące temu.

Najlepszą obroną jest atak

Przykład Barcelony znakomicie pasuje do tego powiedzenia, bo o ile bramek nasi zawodnicy wciąż strzelają sporo, to obrona jest dziurawa jak szwajcarski ser. Jakże chcielibyśmy, by drużyna zachowała w końcu czyste konto, by nie zdarzył się żaden błąd, który rywal wykorzysta strzelając modne ostatnio golazo. Na mecz bez piłki w naszej bramce czekamy już miesiąc, a warto wiedzieć, że w ostatnich 17 pojedynkach Barcelony, tylko trzy razy rywale nie zdołali wbić jej ani jednego gola.

Teraz wiele przemawia jednak na naszą korzyść. Na pewno to, że seria pięciu meczów bez wygranej musi się skończyć, podobnie jak ta dziesięciu kolejnych ligowych zwycięstw Realu. A Athletic w ostatnich latach wyraźnie nam "leży"; z ostatnich ośmiu meczów z Baskami wygraliśmy sześć, doznając tylko jednej porażki (w maju 2006 roku), kiedy tytuł mistrzowski mieliśmy już zapewniony. Obyśmy więc w sobotę wieczorem mogli mówić o zwyżkującej formie lidera.

Athletic - Barca, Yeste golazo:



A tak było jesienią:



Prawdopodobny skład: Valdés; Sylvinho, Márquez, Pique, Puyol; Toure, Iniesta, Xavi; Henry, Eto'o, Messi.

Ostatnie mecze między drużynami:

19.10.2008: Athletic - Barcelona 0:1
27.01.2008: Athletic - Barcelona 1:1
02.09.2007: Barcelona - Athletic 3:1
25.02.2007: Barcelona - Athletic 3:0
30.09.2006: Athletic - Barcelona 1:3
20.05.2006: Athletic - Barcelona 3:1
15.01.2006: Barcelona - Athletic 2:1
12.03.2005: Barcelona - Athletic 2:0
30.10.2004: Athletic - Barcelona 1:1
17.01.2004: Barcelona - Athletic 1:1
30.08.2003: Athletic - Barcelona 0:1
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (68)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze