Messi: Tysiąc razy 'nie' dla Realu
Leo Messi koncentruje się na walce o tytuły i nic innego nie zaprząta teraz jego głowy. Z postawy zawodnika zadowolony jest cały sekretariat techniczny, na czele z Txikim Begiristainem, który powiedział niedawno, że zaoferuje gwiazdorowi Barçy nowy kontrakt, tak by obok Ibrahimovica, Cristiano Ronaldo i Kaki, stał się on najlepiej opłacanym piłkarzem świata.
Warto jednak wiedzieć, że ani Leo, ani jego ojciec (zajmuje się sprawami kontraktu syna), nie prosili klubu o podwyżkę. Jeśli takowa zostanie zaoferowana, zostanie oczywiście przyjęta z wielką radością, ale dla Messiego najważniejsza jest gra w klubie, w którym się wychował, w jednej z najlepszych drużyn świata.
Piłkarz udzielił ostatnio obszernego wywiadu dla portugalskiej gazety Publico, nie ujawnił w nim jednak swoich aktualnych dochodów. Żartował przy tym: "Czasem chciałbym zapłacić pieniędzmi za to, by zostawiono mnie samego z piłką".
Dziennikarze po raz kolejny zapytali Leo o to czy jak Figo może stać się kartą przetargową Florentino Pereza w letnich wyborach prezydenckich w Realu Madryt: "Tysiąc razy na 'nie'. Moje nazwisko zawsze będzie łączone z innymi klubami, jak to ma miejsce teraz z Realem. Zapewniam jednak, że to czysta fantazja. Jeśli to zależałoby tylko ode mnie, pozostałbym w Barcelonie do końca kariery i żaden klub tego nie zmieni. Barça wiele zrobiła dla mnie i dla mojej rodziny, muszę okazać jej za to wdzięczność".
[źródło: Sport]
Warto jednak wiedzieć, że ani Leo, ani jego ojciec (zajmuje się sprawami kontraktu syna), nie prosili klubu o podwyżkę. Jeśli takowa zostanie zaoferowana, zostanie oczywiście przyjęta z wielką radością, ale dla Messiego najważniejsza jest gra w klubie, w którym się wychował, w jednej z najlepszych drużyn świata.
Piłkarz udzielił ostatnio obszernego wywiadu dla portugalskiej gazety Publico, nie ujawnił w nim jednak swoich aktualnych dochodów. Żartował przy tym: "Czasem chciałbym zapłacić pieniędzmi za to, by zostawiono mnie samego z piłką".
Dziennikarze po raz kolejny zapytali Leo o to czy jak Figo może stać się kartą przetargową Florentino Pereza w letnich wyborach prezydenckich w Realu Madryt: "Tysiąc razy na 'nie'. Moje nazwisko zawsze będzie łączone z innymi klubami, jak to ma miejsce teraz z Realem. Zapewniam jednak, że to czysta fantazja. Jeśli to zależałoby tylko ode mnie, pozostałbym w Barcelonie do końca kariery i żaden klub tego nie zmieni. Barça wiele zrobiła dla mnie i dla mojej rodziny, muszę okazać jej za to wdzięczność".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (40)