Alves: Nie jestem zmęczony, chcę grać
Dani Alves nie jest przemęczony. Obrońca Barcelony wrócił wczoraj do Barcelony i ma nadzieję na to, że Pep Guardoli postawi na niego w sobotnim spotkaniu przeciwko Realowi Valladolid.
Nic nie wskazuje na to, żeby długa podróż przez ocean czy bardzo ważny sobotni pojedynek miały jakikolwiek wpływ na reprezentanta Canarinhos. Zawodnik przyleciał z Brazylii w piątek i bez chwili odpoczynku, wrócił do treningów z drużyną, która przygotowuje się do dzisiejszego spotkania z Realem Valladolid.
Alves nie chce opuścić spotkania na Nuevo Zorrilla i ma nadzieję, że trener pozwoli mu zagrać w tym spotkaniu: "Wracam do gry. Fizycznie czuję się dobrze, w trakcie powrotu miałem możliwość odpocząć. Jestem szczęśliwy, nie zmęczony. W meczach Brazylii grałem bez problemów", przyznał.
Co więcej, Brazylijczyk przyznał, że nie cieszy go przegrana największego rywala jego reprezentacji, drużyny Argentyny. Powód jest oczywisty - w drużynie Albicelestes grał jego kolega z zespołu, Leo Messi.
[źródło: Sport]
Nic nie wskazuje na to, żeby długa podróż przez ocean czy bardzo ważny sobotni pojedynek miały jakikolwiek wpływ na reprezentanta Canarinhos. Zawodnik przyleciał z Brazylii w piątek i bez chwili odpoczynku, wrócił do treningów z drużyną, która przygotowuje się do dzisiejszego spotkania z Realem Valladolid.
Alves nie chce opuścić spotkania na Nuevo Zorrilla i ma nadzieję, że trener pozwoli mu zagrać w tym spotkaniu: "Wracam do gry. Fizycznie czuję się dobrze, w trakcie powrotu miałem możliwość odpocząć. Jestem szczęśliwy, nie zmęczony. W meczach Brazylii grałem bez problemów", przyznał.
Co więcej, Brazylijczyk przyznał, że nie cieszy go przegrana największego rywala jego reprezentacji, drużyny Argentyny. Powód jest oczywisty - w drużynie Albicelestes grał jego kolega z zespołu, Leo Messi.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)