Regal FC Barcelona ponownie wygrywa

Rozwad

14 kwietnia 2009, 00:50

7 komentarzy
Regal FC Barcelona nie zwalnia tempa. Po wywalczeniu sobie awansu do Final Four w Eurolidze, przyszedł czas na rozgrywki ligowe. Tym razem Barça podejmowała we własnej hali Bruesa GBC. Gospodarze rozbili rywala 86:64, a postaciami, które poprowadziły drużynę do zwycięstwa, byli niezawodni Ersan Ilyasova oraz Fran Vazquez. Dobrą partię rozegrał także młody Xavi Rabaseda, który zdobył swoje pierwsze punkty na parkietach ligi ACB.

Warty odnotowania jest 250. występ Frana Vazqueza w lidze ABC. Jubileusz wyraźnie mu służył i Hiszpan zdobył 17 punktów. W meczu nie wystąpił największy gwiazdor drużyny, Juan Carlos Navarro, który odpoczywa po czwartkowym meczu z TAU Ceramicą.

Regal FC Barcelona zaczęła mecz przeciwko Bruesie jakby była jeszcze w transie z pojedynku z Baskami. Znakomita skuteczność i świetna obrona cechowały zespół w pierwszych minutach spotkania. Dzięki temu szybko zostawił on rywala daleko za plecami. Ilyasova trzykrotnie trafił za trzy punkty i po pięciu minutach pierwszej kwarty Barça prowadziła 18:4. Następnie trzy rzuty osobiste rzucił Jaka Lakovic. Swoje punkty rzucił także Gianluca Basile. Rywale próbowali się odgryzać, ale to było zdecydowanie za mało na dobrze dysponowaną Barcelonę. Po pierwszej kwarcie na tablicy wyników widniał rezultat 31:16.

Na drugą kwartę Regal FC Barcelona wyszła w mocno rezerwowym, a przede wszystkim defensywnym składzie. Trias, Andersen, Sada, Basile i Barrett dobrze radzili sobie w obronie, ale kontrastowało to z przeciętną grą w ataku. Niezła dyspozycja w ofensywie Hopkinsa i Roe pozwoliła gościom zniwelować stratę do dziesięciu punktów (38:28).

Barcelona nadal grała jak najmniejszym nakładem sił i po trafieniu Panko, na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej połowy, Bruesa przegrywała już 'tylko' dziewięcioma punktami (41:32). Po tych zdarzeniach Xavi Pasqual wziął czas na żądanie. W końcówce Barça ponownie przyspieszyła i oba zespoły na przerwę schodziły przy wyniku 53:36. Na ostatnie sekundy przed zakończeniem pierwszej połowy, na parkiecie pojawił się ex-Barcelonista, Denis Marconato, a kibice zgromadzeni w Palau Blaugrana przyjęli go wielką owacją.

Po wznowieniu gry podopieczni Xaviera Pasquala zwolnili tempo gry, a Brusea nie rzucała ręcznika i starała się odrabiać straty. Goście za sprawą Panko i Marconato zdobyli jedenaście punktów, a Barça odpowiedziała na to tylko pięcioma i po pięciu minutach drugiej odsłony spotkania było 58:47. Wtedy na boisku pojawili się Fran Vazquez oraz Roger Grimau, którzy sprawili, że wynik dla katalońskiej ekipy po ośmiu minutach trzeciej kwarty ponownie był bezpieczny (65:47). Ostatecznie na ostatnią odsłonę spotkania obie drużyny wychodziły przy rezultacie 68:50.

W czwartej kwarcie Barcelona kontrolowała boiskowe wydarzenia. Dobrze prezentowali się Barrett i Trias, a Ersan Ilyasova ponownie zaczął poprawiać swoje statystyki. W tym meczu Turek trafiał tylko za trzy punkty. Kiedy trafił po raz piąty, dał Barcelonie najwyższe prowadzenie w tym spotkaniu (73:50). Następnie pięć punktów rzucił Jorki Trias, a Xavi Rabaseda popisał się pięknym wsadem. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 86:64.



REGAL FCB - BRUESA, 86:64

Regal FC Barcelona (31+22+15+18): Lakovic (11), Basile (10), Barton (-), Ilyasova (15), Vázquez (17) - wyjściowa piątka. Grimau (11), Trias (7), Andersen (5), Rabaseda (2), Sada (2), Barrett (-), Santiago (6).

Bruesa BGC (16+20+14+14): Uriz (2), Popovic (5), Andrade (3), Panko (8), Doblas (6) - wyjściowa piątka. Roe (7), Hopkins (13), Sánchez (6), López (10), Marconato (4).

Sędziowie: Redondo, Guirao, Castillo.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze