Regal FC Barcelona wygrywa (93:67)
Regal FC Barcelona odniosła przekonujące zwycięstwo nad Cajasol (93:67). Było to ostatnie spotkanie ligowe przed arcyważnym turniejem Final Four w Eurolidze. Forma Barçy tym bardziej może cieszyć, gdyż spotkanie z CSKA Moskwa w Berlinie już w najbliższy piątek. Wygrana w Palau Blaugrana na kolejkę przed końcem sezonu zasadniczego ostatecznie zapewniła podopiecznym Xaviego Pasquala drugą lokatę przed fazą play-off.
W pierwszej połowie meczu byliśmy świadkami absolutnej dominacji Regal Barçy. Co prawda w drugiej części spotkania Cajasol postawił duży opór, ale i tak Barcelona odniosła nadspodziewanie łatwe zwycięstwo. W drużynie gości jedynym zagrożeniem byli Tucker (16) oraz Rey (12). W zespole Barçy ten mecz był dniem rezerwowych. Świetne zawody rozegrał Trias, który zdobył 12 punktów i zaliczył pięć zbiórek.
Regal FC Barcelona zaczęła spotkanie od mocnego uderzenia. Od razu chciała osiągnąć sporą przewagę i wygrać mecz jak najmniejszym nakładem sił. Xavi Pasqual mając na uwadze zbliżającą się dużymi krokami potyczkę z CSKA stosował dużą rotację w składzie. W dużym stopniu dał odpocząć swoim gwiazdom: Jace Lakovicowi i Juanowi Carlosowi Navarro. Barcelonie nie przeszkodziło to jednak w wygraniu pierwszej kwarty 26:15.
W drugiej kwarcie znacznie spadła intensywność gry. Trener Barçy dał szansę Jordi Triasowi i André Barrettowi. Za trzy punkty trafił Roger Grimau i po pięciu minutach drugiej kwarty Barcelona prowadziła 35:20. Akcjami indywidualnymi swój zespół do walki chciał poderwać Xavi Rey, ale bez większego skutku i pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 48:32.
Na początku drugiej odsłony spotkania Xavi Pasqual zdecydował się powrócić do swojej pierwszej piątki, na którą się składali Lakovic, Navarro, Basile, Andersen i Vázquez. Różnica była widoczna. Najlepiej blokujący Euroligi był bezwzględny w walce podkoszowej wsadzając raz za razem piłkę do kosza. Po kilku minutach Barcelona miała już 21 punktów przewagi (57:36).
David Andersen także podkreślił swoją dobrą formę przed rozgrywkami Final Four w Berlinie. To on wraz z Franem Vazquezem zdominował końcówkę trzeciej kwarty i obaj przed ostatnią odsłoną meczu mieli na koncie po 12 punktów. W tym momencie spotkania na tablicy widniał rezultat 66:47.
Jordi Trias był kluczową postacią ostatniej kwarty, w której zdobył 10 punktów. Świetnie spisywali się także Santiago i Roger Grimau. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 93:67.
REGAL FCB 93 - CAJASOL 67
Regal FC Barcelona (26+22+18+20): Lakovic (-), Basile (5), Navarro (5), Andersen (12), Vázquez (12) - wyjściowa piątka - Santiago (16), Ilyasova (1), Barton (8), Sada (5), Grimau (13), Trias (12), Barrett (4).
Cajasol (15+17+15+20): Miso (2), Ellis (9), Tucker (16), Caner-Medley (6), Rey (12) - wyjściowa piątka - Triguero (8), Rivero (-), De Miguel (-), Savanovic (4), Ignierski (6), Aguilar (4).
Sędziowie: García González, Perea i Muñoz.
[źródło: FCBarcelona.cat]
W pierwszej połowie meczu byliśmy świadkami absolutnej dominacji Regal Barçy. Co prawda w drugiej części spotkania Cajasol postawił duży opór, ale i tak Barcelona odniosła nadspodziewanie łatwe zwycięstwo. W drużynie gości jedynym zagrożeniem byli Tucker (16) oraz Rey (12). W zespole Barçy ten mecz był dniem rezerwowych. Świetne zawody rozegrał Trias, który zdobył 12 punktów i zaliczył pięć zbiórek.
Regal FC Barcelona zaczęła spotkanie od mocnego uderzenia. Od razu chciała osiągnąć sporą przewagę i wygrać mecz jak najmniejszym nakładem sił. Xavi Pasqual mając na uwadze zbliżającą się dużymi krokami potyczkę z CSKA stosował dużą rotację w składzie. W dużym stopniu dał odpocząć swoim gwiazdom: Jace Lakovicowi i Juanowi Carlosowi Navarro. Barcelonie nie przeszkodziło to jednak w wygraniu pierwszej kwarty 26:15.
W drugiej kwarcie znacznie spadła intensywność gry. Trener Barçy dał szansę Jordi Triasowi i André Barrettowi. Za trzy punkty trafił Roger Grimau i po pięciu minutach drugiej kwarty Barcelona prowadziła 35:20. Akcjami indywidualnymi swój zespół do walki chciał poderwać Xavi Rey, ale bez większego skutku i pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 48:32.
Na początku drugiej odsłony spotkania Xavi Pasqual zdecydował się powrócić do swojej pierwszej piątki, na którą się składali Lakovic, Navarro, Basile, Andersen i Vázquez. Różnica była widoczna. Najlepiej blokujący Euroligi był bezwzględny w walce podkoszowej wsadzając raz za razem piłkę do kosza. Po kilku minutach Barcelona miała już 21 punktów przewagi (57:36).
David Andersen także podkreślił swoją dobrą formę przed rozgrywkami Final Four w Berlinie. To on wraz z Franem Vazquezem zdominował końcówkę trzeciej kwarty i obaj przed ostatnią odsłoną meczu mieli na koncie po 12 punktów. W tym momencie spotkania na tablicy widniał rezultat 66:47.
Jordi Trias był kluczową postacią ostatniej kwarty, w której zdobył 10 punktów. Świetnie spisywali się także Santiago i Roger Grimau. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 93:67.
REGAL FCB 93 - CAJASOL 67
Regal FC Barcelona (26+22+18+20): Lakovic (-), Basile (5), Navarro (5), Andersen (12), Vázquez (12) - wyjściowa piątka - Santiago (16), Ilyasova (1), Barton (8), Sada (5), Grimau (13), Trias (12), Barrett (4).
Cajasol (15+17+15+20): Miso (2), Ellis (9), Tucker (16), Caner-Medley (6), Rey (12) - wyjściowa piątka - Triguero (8), Rivero (-), De Miguel (-), Savanovic (4), Ignierski (6), Aguilar (4).
Sędziowie: García González, Perea i Muñoz.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (1)