Xavi: Kwestia awansu rozstrzygnie się na Stamford Bridge
Już tylko godziny dzielą nas od arcyważnego spotkania w Lidze Mistrzów z londyńską Chelsea. Pomocnik Barcelony, Xavi stawia sprawę jasno, losy awansu bez względu na to, co stanie się w pierwszym spotkaniu, rozstrzygną się w rewanżu.
"Wiemy, że jesteśmy blisko momentu prawdy, ale osobiście uważam, iż to jak zaczniemy nie będzie decydujące. Prawdą jest, że jeśli wygramy z Realem na Santiago Bernabeu, to mistrzostwo będziemy mieć prawie w kieszeni. Inaczej mają się sprawy w Lidze Mistrzów. Wszystko rozstrzygnie się w spotkaniu rewanżowym, w tym wypadku na Stamford Bridge", oznajmił Xavi.
Na dowód, zawodnik Barçy przypomniał wcześniejszy pojedynek Chelsea z Liverpoolem, w którym londyńczycy do końca nie mogli być pewni awansu, pomimo stosunkowo łatwej wygranej w pierwszym spotkaniu na Anfield Road 3:1. Xavi zapewnił, że Blaugrana "nie rzuci się do szaleńczych ataków". Taka taktyka byłaby bowiem w jego ocenie samobójcza i mogłaby skutkować "utratą gola, a w konsekwencji wyeliminowaniem".
Jednocześnie wychowanek Barçy ma nadzieję, że jego zespół nie zawiedzie kibiców, którzy "zapewne zapełnią Camp Nou do ostatniego miejsca". "Chelsea to rywal bardzo podobny do tego sprzed ubiegłych lat: kompetentny, ze świetną defensywą, genialnym środkiem pola i piłkarzami z niezwykłym talentem jak np. Drogba, Lampard czy Anelka, którzy są w stanie przesądzić o wyniku", w ten sposób mistrz Europy chwalił jutrzejszego przeciwnika.
Wiele ciepłych słów padło w kierunku Terry'ego i Essiena. Zapytany o dominację drużyn angielskich w europejskich rozgrywkach, Xavi bronił La Liga: "Wierzę, że pod względem taktycznym i technicznym liga hiszpańska góruje nad angielską. Nie jesteśmy w półfinale z przypadku. Przeszliśmy wiele prób: Bayern, Lyon, faza grupowa, a przy tym wszystkim pokazaliśmy naszą siłę".
Pochwały dla Messiego
Xavi z wielkim uznaniem wypowiedział się o swoim koledze z zespołu, Leo Messim: "On jest fantastyczny, wielki i wierzę w to, że okaże się dla nas kluczową postacią w potyczce z Chelsea". Dodał, że Argentyńczyk "potrzebuje sukcesów zespołowych, ażeby samemu zbierać największe laury dla najlepszego zawodnika jak np. Złotą Piłkę czy Piłkarza Roku FIFA", zakończył.
[źródło: Sport]
"Wiemy, że jesteśmy blisko momentu prawdy, ale osobiście uważam, iż to jak zaczniemy nie będzie decydujące. Prawdą jest, że jeśli wygramy z Realem na Santiago Bernabeu, to mistrzostwo będziemy mieć prawie w kieszeni. Inaczej mają się sprawy w Lidze Mistrzów. Wszystko rozstrzygnie się w spotkaniu rewanżowym, w tym wypadku na Stamford Bridge", oznajmił Xavi.
Na dowód, zawodnik Barçy przypomniał wcześniejszy pojedynek Chelsea z Liverpoolem, w którym londyńczycy do końca nie mogli być pewni awansu, pomimo stosunkowo łatwej wygranej w pierwszym spotkaniu na Anfield Road 3:1. Xavi zapewnił, że Blaugrana "nie rzuci się do szaleńczych ataków". Taka taktyka byłaby bowiem w jego ocenie samobójcza i mogłaby skutkować "utratą gola, a w konsekwencji wyeliminowaniem".
Jednocześnie wychowanek Barçy ma nadzieję, że jego zespół nie zawiedzie kibiców, którzy "zapewne zapełnią Camp Nou do ostatniego miejsca". "Chelsea to rywal bardzo podobny do tego sprzed ubiegłych lat: kompetentny, ze świetną defensywą, genialnym środkiem pola i piłkarzami z niezwykłym talentem jak np. Drogba, Lampard czy Anelka, którzy są w stanie przesądzić o wyniku", w ten sposób mistrz Europy chwalił jutrzejszego przeciwnika.
Wiele ciepłych słów padło w kierunku Terry'ego i Essiena. Zapytany o dominację drużyn angielskich w europejskich rozgrywkach, Xavi bronił La Liga: "Wierzę, że pod względem taktycznym i technicznym liga hiszpańska góruje nad angielską. Nie jesteśmy w półfinale z przypadku. Przeszliśmy wiele prób: Bayern, Lyon, faza grupowa, a przy tym wszystkim pokazaliśmy naszą siłę".
Pochwały dla Messiego
Xavi z wielkim uznaniem wypowiedział się o swoim koledze z zespołu, Leo Messim: "On jest fantastyczny, wielki i wierzę w to, że okaże się dla nas kluczową postacią w potyczce z Chelsea". Dodał, że Argentyńczyk "potrzebuje sukcesów zespołowych, ażeby samemu zbierać największe laury dla najlepszego zawodnika jak np. Złotą Piłkę czy Piłkarza Roku FIFA", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (9)