Koniec marzeń Regal Barçy o finale (78-82)

Rozwad

2 maja 2009, 11:43

4 komentarze
Regal FC Barcelona przegrała w półfinale Euroligi z obrońcą tytułu, CSKA Moskwa 78-82. Barça grała dobrze, błyskotliwie i dzięki temu prowadziła przez większość czasu gry. Jednak w ostatniej kwarcie meczu fenomenalny Ramūnas Šiškauskas zdobył 18 punktów, co przesądziło o zwycięstwie podopiecznych Ettore Messiny.

Podobnie jak w 2006 roku, los skojarzył oba zespoły w półfinale Euroligi. Po raz kolejny lepsi okazali się Rosjanie, aczkolwiek nie przyszło im to łatwo. Koszykarzom Regal Barçy tym ciężej było przełknąć gorycz porażki, gdyż grali dobrze i bezustannie prowadzi, aż do 34 minuty spotkania. Jednak wtedy to CSKA wyszło na prowadzenie i nie oddało go do końca meczu.

Analizując grę, można dojść do wniosku, że Barça przegrała z dwóch powodów. Pierwszy to niezależny od niej, fantastyczny Ramūnas Šiškauskas, który rzucił w ostatniej kwarcie 18 punktów, a w całym meczu 28. Drugim powodem była drobiazgowość sędziów, którzy nie postępują z duchem gry. W tym aspekcie, jak w wielu innych Europa jest daleko za NBA. Juan Carlos Navarro, czy Jaka Lakovic szybko złapali faule, przez, co musieli częściej być poza grą, a sama drużyna Regal Barçy była zmuszona do mniej agresywnej gry w obronie, co powodowało wiele łatwych punktów podopiecznych Ettore Messiny.

Barcelona świetnie zaczęła mecz, agresywnie w obronie i skutecznie w ataku. Raz po raz świetnymi rzutami za trzy punkty popisywał sie Jaka Lakovic. CSKA nie mogło wejść od razu w uderzenie i spotkanie rozpoczęło się od wysokiego prowadzenia Barçy (17-6). Podopieczni Xaviego Pasquala trafili cztery "trójki" oraz osiem punktów z gry. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 21-12.

W drugiej kwarcie zaczęły się kłopoty Barçy. CSKA zanotowało serię sześciu punktów bez odpowiedzi. Graczy Barcelony złapali multum fauli, zwłaszcza Navarro, który w drugiej odsłonie meczu na parkiecie spędził tylko 20 sekund. Podobnie jak Roger Grimau, który w tym okresie gry złapał trzy przewinienia. Rosjanom udało się doprowadzić do remisu (30-30), ale na taki obrót spraw szybko zareagowali Lakovic, Santiago oraz Andersen i na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 36-32.

Na drugą połowę obie drużyny wyszły z taką samą mobilizacją i utrzymywała dotychczasową intensywność. Barça ciągle miała mecz pod kontrolą i bezustannie była na prowadzeniu z wyjątkiem remisu (52-52). Ciągle uprzykrzał życie Katalończykom problem przewinień. Langdon wymusił czwarty faul na Navarro i sytuacja nie była sprzyjająca. Po 26 minutach gry, Barça miała, aż siedem przewinień więcej od ekipy CSKA. Pod koniec kwarty wspaniale trafili Navarro oraz Andersen i przed ostatnią odsłoną meczu wynik był korzystny dla Barçy (56-54).

Barcelona świetnie zaczęła kwartę i po kilku minutach prowadziła 61-56. Jednak w tym momencie obudził się MVP Euroligi, Ramūnas Šiškauskas. Zaliczył nieprawdopodobny serial 11 punktów bez odpowiedzi rywala i w pojedynkę wyprowadził CSKA na prowadzenie (61-67). Podopieczni Xaviego Pasquala nie mogli znaleźć recepty na Litwina. Nawet Juan Carlos Navarro, który trafił dwukrotnie za trzy punkty nie był w stanie zniwelować strat. Ersan Ilyasova, który zdecydowanie zawiódł w tym meczu, jakby obudził się i chciał pomóc drużynie. Zdobył punkty, ale i to było za mało. Ostatecznie CSKA Moskwa wygrało 82-78 i zagra w finale Euroligi z Panathinaikosem Ateny, a koszykarze Barçy zmierzą się w niedziele o 3 miejsce z Olympiakosem Pireus.

Regal FCB 78
CSKA 82


Regal FCB (21+15+20+22): Lakovic (13), Navarro (13), Basile (5), Andersen (24), Santiago (9) -wyjściowa piątka - Barton (2), Grimau (4), Sada (0), Vázquez (6), Ilyasova (2)

CSKA (12+20+22+28): Holden (8), Langdon (15), Smodis (9), Khryapa (9), Lorbek (8) - wyjściowa piątka - Siskauskas (29), Zisis, Kaun (4), Morris (0)

Sędziowie: Voreadis, Bachar i Ilija

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze