Wszyscy wiedzieli, że Piqué będzie gwiazdą
Do Manchesteru przybył w wieku 17 lat. Był samotny, przebywał daleko od domu, przyjaciół i swojej Barçy. Z czasem Gerard dojrzał i zamienił zespół rezerw na pierwszą drużynę Czerwonych Diabłów, w której "wszyscy wiedzieli, że zostanie gwiazdą". Dziś katalońska prasa nazywa go Piquénbauerem.
Jednym z bliższych przyjaciół Piqué był Anderson, którego apartament mieścił się obok mieszkania Katalończyka. Gerard kolegował się również z Evrą, Tévezem i Michaelem Carrickiem, który tłumaczył mu, czym był angielski zespół.
Nie można zapominać o Giggsie, który był niczym starszy brat i Scholesie, będącym żywym przykładem piłkarskiego profesjonalizmu. Paul pierwszy przybywał na trening i jako ostatni wracał do domu.
[źródło: Sport]
Jednym z bliższych przyjaciół Piqué był Anderson, którego apartament mieścił się obok mieszkania Katalończyka. Gerard kolegował się również z Evrą, Tévezem i Michaelem Carrickiem, który tłumaczył mu, czym był angielski zespół.
Nie można zapominać o Giggsie, który był niczym starszy brat i Scholesie, będącym żywym przykładem piłkarskiego profesjonalizmu. Paul pierwszy przybywał na trening i jako ostatni wracał do domu.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)