Paryż 2006, bohater Belletti
Architektami historycznego sukcesu Barçy byli Samuel Eto'o oraz Juliano Belletti.
17 maja 2006, 21:22. Sol Campbell strzela bramkę na Stade de France (Paryż), a Arsenal obejmuje prowadzenie.
22:16. Almunia kapituluje. Podanie Larssona do Eto'o, który pewnym strzałem pokonuje bramkarza Kanonierów. Gra zaczyna się od nowa.
22:21. Juliano Belletti zdobywa swoją pierwszą bramkę w barwach Barcelony i daje triumf podopiecznym Franka Rijkaarda. Wśród kibiców Blaugrana prawdziwa euforia.
Te minuty na długo pozostaną w pamięci wszystkich culés. Przebieg finału Ligi Mistrzów pomiędzy Arsenalem Londyn a Barceloną nie mógłby się równać z żadnym filmowym scenariuszem.
W tamtym spotkaniu Rijkaard zaskoczył zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników wyjściową jedenastką. Nie wszystkim jego decyzja się spodobała. Pomoc złożona z Edmílsona, Deco i Van Bommela, która miała za zadanie nie tylko dzielić i rządzić w środku pola, ale także nie dopuścić do piłek świetnego Henry'ego.
Po bramce dla Arsenalu, Rijkaard postanowił wprowadzić zmiany. W środku pola Iniesta zastąpił Edmílsona, a Larsson Van Bommela mieli nadać nowej jakości gry. Barcelona zaczęła dominować, ale nie skutkowało to golem. Do czasu. Na ratunek przyszli dwaj bohaterowie: Eto'o i Belletti.
Kameruńczyk doprowadził do remisu, a na dziesięć minut przed końcem spotkania, Belletti dał Barcelonie prowadzenie. To było zwieńczenie wspaniałego sezonu, tytuł Mistrza Hiszpanii i wygrana w Lidze Mistrzów w jednym roku. Powtórka już za dwa dni?
FC Barcelona: Valdés; Oleguer (Belletti, 71'), Puyol, Márquez, Gio; Van Bommel (Larsson, 60'), Edmílson (Iniesta, 45'), Deco; Giuly, Eto'o, Ronaldinho.
Arsenal: Lehmann; Eboue, Toure, Sol Campbell, A. Cole; Gilberto, Cesc (Flamini, 73'); Hleb (Reyes, 84'), Ljungberg, Pires (Almunia, 20'), Henry.
Sędziował: Terje Hauge (Norwegia).
Żółte kartki: Eboue (21'); Henry (50'); Oleguer (66'); Larsson (90'+2').
Czerwona kartka: Lehmann (17').
Gole:
0-1, Sol Campbell (36')
1-1, Eto'o (76')
2-1, Belletti (80')
[źródło: Sport]
17 maja 2006, 21:22. Sol Campbell strzela bramkę na Stade de France (Paryż), a Arsenal obejmuje prowadzenie.
22:16. Almunia kapituluje. Podanie Larssona do Eto'o, który pewnym strzałem pokonuje bramkarza Kanonierów. Gra zaczyna się od nowa.
22:21. Juliano Belletti zdobywa swoją pierwszą bramkę w barwach Barcelony i daje triumf podopiecznym Franka Rijkaarda. Wśród kibiców Blaugrana prawdziwa euforia.
Te minuty na długo pozostaną w pamięci wszystkich culés. Przebieg finału Ligi Mistrzów pomiędzy Arsenalem Londyn a Barceloną nie mógłby się równać z żadnym filmowym scenariuszem.
W tamtym spotkaniu Rijkaard zaskoczył zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników wyjściową jedenastką. Nie wszystkim jego decyzja się spodobała. Pomoc złożona z Edmílsona, Deco i Van Bommela, która miała za zadanie nie tylko dzielić i rządzić w środku pola, ale także nie dopuścić do piłek świetnego Henry'ego.
Po bramce dla Arsenalu, Rijkaard postanowił wprowadzić zmiany. W środku pola Iniesta zastąpił Edmílsona, a Larsson Van Bommela mieli nadać nowej jakości gry. Barcelona zaczęła dominować, ale nie skutkowało to golem. Do czasu. Na ratunek przyszli dwaj bohaterowie: Eto'o i Belletti.
Kameruńczyk doprowadził do remisu, a na dziesięć minut przed końcem spotkania, Belletti dał Barcelonie prowadzenie. To było zwieńczenie wspaniałego sezonu, tytuł Mistrza Hiszpanii i wygrana w Lidze Mistrzów w jednym roku. Powtórka już za dwa dni?
FC Barcelona: Valdés; Oleguer (Belletti, 71'), Puyol, Márquez, Gio; Van Bommel (Larsson, 60'), Edmílson (Iniesta, 45'), Deco; Giuly, Eto'o, Ronaldinho.
Arsenal: Lehmann; Eboue, Toure, Sol Campbell, A. Cole; Gilberto, Cesc (Flamini, 73'); Hleb (Reyes, 84'), Ljungberg, Pires (Almunia, 20'), Henry.
Sędziował: Terje Hauge (Norwegia).
Żółte kartki: Eboue (21'); Henry (50'); Oleguer (66'); Larsson (90'+2').
Czerwona kartka: Lehmann (17').
Gole:
0-1, Sol Campbell (36')
1-1, Eto'o (76')
2-1, Belletti (80')
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (44)