Bruno Saltor na liście życzeń Barçy
Obrońca Almerii, Bruno Saltor, może być pierwszym transferem Barcelony przed sezonem 2009/10. Urodzony w El Masnou (Katalonia) zawodnik miałby być zmiennikiem dla Daniego Alvesa.
Bruno, podobnie jak jego klubowy kolega Iriney, miał już podpisaną wstępną umowę z Betisem, ale kiedy okazało się, że drużyna z Sewilli spada do Segunda Division, sprawa stała się nieaktualna. Jak poinformowała rozgłośnia Ona FM w programie "La Graderia", defensor Almerii zaakceptowałby ofertę z Barcelony. Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania jest fakt, iż za transfer 29-latka kataloński klub nie zapłaciłby ani jednego euro.
Bruno karierę rozpoczynał w młodzieżowych zespołach Espanyolu, następnie grał w Nàstic i Lleidzie, po czym w 2006 roku trafił do Almerii. W barwach andaluzyjskiej drużyny rozegrał w tym sezonie najwięcej meczów ze wszystkich zawodników (33 na 38 ligowych spotkań). Sześć razy ukarany został żółtymi kartkami, a raz wyrzucony został z boiska.
[źródło: Sport]
Bruno, podobnie jak jego klubowy kolega Iriney, miał już podpisaną wstępną umowę z Betisem, ale kiedy okazało się, że drużyna z Sewilli spada do Segunda Division, sprawa stała się nieaktualna. Jak poinformowała rozgłośnia Ona FM w programie "La Graderia", defensor Almerii zaakceptowałby ofertę z Barcelony. Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania jest fakt, iż za transfer 29-latka kataloński klub nie zapłaciłby ani jednego euro.
Bruno karierę rozpoczynał w młodzieżowych zespołach Espanyolu, następnie grał w Nàstic i Lleidzie, po czym w 2006 roku trafił do Almerii. W barwach andaluzyjskiej drużyny rozegrał w tym sezonie najwięcej meczów ze wszystkich zawodników (33 na 38 ligowych spotkań). Sześć razy ukarany został żółtymi kartkami, a raz wyrzucony został z boiska.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (46)