Henry: Żadne słowa nie opiszą tego sezonu
Thierry Henry opuszczał w 2006 roku Paryż ze smutkiem. Jego Arsenal przegrał w finale Ligi Mistrzów z Barceloną, jednak Francuz odrzucił jeszcze wtedy ofertę Blaugrany, gdyż chciał zdobyć to trofeum z angielskim klubem. Trzy lata później, przywdziany już w koszulkę Barçy, osiągnął zamierzony cel. Mógł cieszyć się z Pucharu Mistrzów, jedynego ważnego trofeum, jakiego nie zgromadził dotąd podczas swej bogatej kariery. Do tego dołożył La Liga i Copa del Rey.
"To było niewiarygodne. Tylko tym słowem mogę opisać ten sezon. Dokonaliśmy tego, czego żadna inna drużyna wcześniej w Hiszpanii, tryplet. Do tego z Ligą Mistrzów", powiedział Francuz dla strony internetowej klubu.
"Zawsze marzeniem jest wygrać wszystko, lecz teraz możemy powiedzieć, że to nie tylko marzenie, ale też rzeczywistość", dodał.
"Grałem w paryskim finale przeciwko Barçy i wszyscy wiedzą, co się wydarzyło", wyjaśnił. Cule, jak sam siebie mianował podczas fiesty Henry, jest teraz pewniejszy siebie i uważa, iż "musimy być dumni, ponieważ jak będzie mówiło się o drużynie, która jako pierwsza sięgnęła po tryplet, padnie FC Barcelona. To już na zawsze wpisze się do historii".
[źródło: Sport]
"To było niewiarygodne. Tylko tym słowem mogę opisać ten sezon. Dokonaliśmy tego, czego żadna inna drużyna wcześniej w Hiszpanii, tryplet. Do tego z Ligą Mistrzów", powiedział Francuz dla strony internetowej klubu.
"Zawsze marzeniem jest wygrać wszystko, lecz teraz możemy powiedzieć, że to nie tylko marzenie, ale też rzeczywistość", dodał.
"Grałem w paryskim finale przeciwko Barçy i wszyscy wiedzą, co się wydarzyło", wyjaśnił. Cule, jak sam siebie mianował podczas fiesty Henry, jest teraz pewniejszy siebie i uważa, iż "musimy być dumni, ponieważ jak będzie mówiło się o drużynie, która jako pierwsza sięgnęła po tryplet, padnie FC Barcelona. To już na zawsze wpisze się do historii".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)