Lakovic: To dopiero 1:0, czeka nas mnóstwo pracy
Koszykarze Regal FC Barcelony myślą teraz tylko i wyłącznie o drugiej konfrontacji z zespołem TAU Ceramiki. Jaka Lakovic wzywa wszystkich przed spotkaniem do "maksymalnej koncentracji".
Regal FC Barcelona myśli o zbliżającej się się potyczce nr 2 w finałowej konfrontacji ligi ACB z TAU Ceramiką, która odbędzie się już dziś o godzinie 18.15 w Fernando Buesa Arena w Vitorii.
Rozgrywający Regal Barçy, Jaka Lakovic zabrał głos w związku ze zbliżającym się meczem i udzielił obszernej wypowiedzi. "Koniec pierwszego spotkania był wielki. Jednak teraz jestem pewny, że dziś TAU będzie znacznie silniejsze i jeszcze bardziej skoncentrowane, niż podczas pierwszego spotkania. Będą chcieli wygrać za wszelką cenę. Wyciągnęliśmy wnioski z czwartkowego meczu. Musimy być stroną przeważającą, szybko przejąć inicjatywę, ale wiemy, że będzie to trudne, bo wciąż popełniamy wiele błędów. Musimy się świetnie przygotować, wyeliminować błędy i zagrać jeszcze lepiej, niż w czwartek", powiedział.
Słoweniec przyznał, że "pierwsza kwarta w naszym wykonaniu była słaba. Wyszliśmy na nią bardzo sztywni. Daliśmy się zdominować przeciwnikowi. Oni oddali o 12 rzutów więcej, niż my. To było decydujące. Na szczęście w końcówce kwarty świetnie grał nasz kapitan, Roger Grimau, który nas uratował i pozwolił zmniejszyć starty do bezpiecznej granicy. Jednak nie możemy ponownie dopuścić do podobnej sytuacji".
TAU Ceramica po porażce w pierwszym spotkaniu na własnym parkiecie ma na swoich barkach większą presję. Dodatkowo mają ostatnimi czasy kompleks Barçy, z którą przegrali w Eurolidze. "Po tych zwycięstwach mamy więcej zaufania do samych siebie. Dało nam to wygrana w Eurolidze, jak i to zwycięstwo w ich hali. Wygraliśmy trochę szczęśliwie, dzięki rzutowi w ostatnich sekundach, ale daje to zaufanie do własnych umiejętności. Jednak nie uważam, że TAU ma kompleks Barcelony. Dopiero jest 1:0, a przed nami jeszcze wiele ciężkich spotkań. Musimy trzeźwo myśleć i utrzymywać koncentrację", powiedział.
Oba zespoły znają się na pamięć i moją siebie rozłożonych na czynniki pierwsze. "Nie istnieje wiele możliwości zmian i wariantów, które mogą zaskoczyć rywala. Oba zespoły grały już ze sobą 10 razy w tym sezonie. Ponadto finał nie jest miejscem na eksperymentowanie. My będziemy wierni swojej całorocznej grze, myślę, że TAU zrobi dokładnie to samo", wyjaśnił.
Jaka Lakovic nie czuje szczególnego nacisku na jego pojedynek z Paulo Prigionim. "On jest jeden, a drużyna nigdy nie atakuje w pojedynkę. W obronie trzeba zwrócić uwagę na akcje pick&roll'owe na linii Prigioni-Splitter. W tej akcji są oni bardzo groźni. Grają ze sobą od wielu lat i mogą grać ten schemat z zamkniętymi oczami, na pamięć", wyznał.
Zawodnik Regal FC Barcelony odniósł się też do akcji we wnętrzu pola gra ze strony koszykarzy z Kraju Basków. "Splitter posiada wiele umiejętności, ale jest jeden. Za to ma mocne wsparcie ze strony kolegów. Teletovic jest świetny w tej dziedzinie i ma w środku sporo miejsca. Bardzo trudno go zatrzymać. Myślę, że w chwili obecnej to najlepszy pivot w Europie", zakończył.
[źródło: liga-acb.es]
Regal FC Barcelona myśli o zbliżającej się się potyczce nr 2 w finałowej konfrontacji ligi ACB z TAU Ceramiką, która odbędzie się już dziś o godzinie 18.15 w Fernando Buesa Arena w Vitorii.
Rozgrywający Regal Barçy, Jaka Lakovic zabrał głos w związku ze zbliżającym się meczem i udzielił obszernej wypowiedzi. "Koniec pierwszego spotkania był wielki. Jednak teraz jestem pewny, że dziś TAU będzie znacznie silniejsze i jeszcze bardziej skoncentrowane, niż podczas pierwszego spotkania. Będą chcieli wygrać za wszelką cenę. Wyciągnęliśmy wnioski z czwartkowego meczu. Musimy być stroną przeważającą, szybko przejąć inicjatywę, ale wiemy, że będzie to trudne, bo wciąż popełniamy wiele błędów. Musimy się świetnie przygotować, wyeliminować błędy i zagrać jeszcze lepiej, niż w czwartek", powiedział.
Słoweniec przyznał, że "pierwsza kwarta w naszym wykonaniu była słaba. Wyszliśmy na nią bardzo sztywni. Daliśmy się zdominować przeciwnikowi. Oni oddali o 12 rzutów więcej, niż my. To było decydujące. Na szczęście w końcówce kwarty świetnie grał nasz kapitan, Roger Grimau, który nas uratował i pozwolił zmniejszyć starty do bezpiecznej granicy. Jednak nie możemy ponownie dopuścić do podobnej sytuacji".
TAU Ceramica po porażce w pierwszym spotkaniu na własnym parkiecie ma na swoich barkach większą presję. Dodatkowo mają ostatnimi czasy kompleks Barçy, z którą przegrali w Eurolidze. "Po tych zwycięstwach mamy więcej zaufania do samych siebie. Dało nam to wygrana w Eurolidze, jak i to zwycięstwo w ich hali. Wygraliśmy trochę szczęśliwie, dzięki rzutowi w ostatnich sekundach, ale daje to zaufanie do własnych umiejętności. Jednak nie uważam, że TAU ma kompleks Barcelony. Dopiero jest 1:0, a przed nami jeszcze wiele ciężkich spotkań. Musimy trzeźwo myśleć i utrzymywać koncentrację", powiedział.
Oba zespoły znają się na pamięć i moją siebie rozłożonych na czynniki pierwsze. "Nie istnieje wiele możliwości zmian i wariantów, które mogą zaskoczyć rywala. Oba zespoły grały już ze sobą 10 razy w tym sezonie. Ponadto finał nie jest miejscem na eksperymentowanie. My będziemy wierni swojej całorocznej grze, myślę, że TAU zrobi dokładnie to samo", wyjaśnił.
Jaka Lakovic nie czuje szczególnego nacisku na jego pojedynek z Paulo Prigionim. "On jest jeden, a drużyna nigdy nie atakuje w pojedynkę. W obronie trzeba zwrócić uwagę na akcje pick&roll'owe na linii Prigioni-Splitter. W tej akcji są oni bardzo groźni. Grają ze sobą od wielu lat i mogą grać ten schemat z zamkniętymi oczami, na pamięć", wyznał.
Zawodnik Regal FC Barcelony odniósł się też do akcji we wnętrzu pola gra ze strony koszykarzy z Kraju Basków. "Splitter posiada wiele umiejętności, ale jest jeden. Za to ma mocne wsparcie ze strony kolegów. Teletovic jest świetny w tej dziedzinie i ma w środku sporo miejsca. Bardzo trudno go zatrzymać. Myślę, że w chwili obecnej to najlepszy pivot w Europie", zakończył.
[źródło: liga-acb.es]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)