Cesc: W dzieciństwie Guardiola był moim bohaterem - wywiad
Kataloński Sport miał przyjemność przeprowadzić obszerny wywiad z kapitanem Arsenalu Londyn, Francescem Fàbregasem. Urodzony w Arenys de Mar w Katalonii zawodnik jest wdzięczny Arsenalowi za wszystko, co dla niego zrobił, ale wciąż pamięta o swoich korzeniach i nie ukrywa, że kocha Barcelonę.
Cesc Fàbregas to zawodnik głodny sukcesów. W Arsenalu ten głód jest coraz większy, ponieważ przez ostatnie cztery lata Kanonierzy nie zdobyli ani jednego trofeum. Cesc w londyńskim zespole jest kapitanem, bawi się piłką, czaruje widownie, ale... on jest urodzonym zwycięzcą i chce zdobywać tytuły. Brak sukcesów w Arsenalu kłóci się z jego mentalnością, dlatego możliwa jest zmiana otoczenia. Barcelona posiada wiele atutów. To tam Cesc się wychował, to ten klub kocha. Barça jest gwarancją sukcesów. Radosny styl gry odpowiada jego atrybutom i upodobaniom. Dodatkowo trenerem zespołu jest jego idol z dzieciństwa Pep Guardiola. Tutaj warty odnotowania jest fakt, że Fàbregasem w Arsenalu gra z numerem '4' właśnie na wzór obecnego szkoleniowca FC Barcelony.
Twoja drużyna po raz kolejny nie zdobyła żadnego tytułu. Jesteś szczęśliwy?
Jeśli nie wygrywasz tytułów to nie możesz być szczęśliwy. Przegrane w półfinałach Ligi Mistrzów i Pucharu Anglii bardzo bolały. Nigdy nie możemy postawić ostatniego kroku. Zrobiliśmy wiele, by osiągnąć tak zaawansowaną fazę turnieju jaką jest półfinał, ale ostatecznie zabrakło nam potencjału, który posiadała Chelsea w Pucharze Anglii, czy Manchester i Barça w Lidze Mistrzów.
Takie koleje losu mogą się przyczynić do nadania innej formy twojej karierze?
Chcę wygrywać tytuły. Chcę się dalej rozwijać. Czymś pięknym jest dotrzeć do finału rozgrywek i je wygrać. Następnie słyszeć głosy, że właśnie ten zawodnik w dużej mierze przyczynił się do sukcesu zespołu i zdobył trofeum. To dodaje wiele charyzmy i pewności siebie. Jestem szczęśliwy w Arsenalu, ale cztery lata bez sukcesu dla zawodnika, który pragnie je zdobywać to dużo, bardzo dużo.
Znając Twoje umiejętności i położenie z pewnością do klubu napływa wiele ofert. Chciałbyś otrzymać ofertę z Barcelony?
To byłoby coś wspaniałego. Jednak jestem kapitanem Arsenalu, a ta funkcja wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Opaska kapitańska wiąże mnie z klubem bardziej, niż innych zawodników. Mam nadzieję, że w przyszłości podniosę wiele pucharów jako kapitan The Gunners.
Mówisz, że Twoim pragnieniem jest odnosić sukcesy z Arsenalem. Jednak jak sam przyznajesz, darzysz wielkim szacunkiem Pep Guardiolę. Co zrobisz, gdy do ciebie zadzwoni?
Ta okoliczność byłaby wyjątkowa, zupełnie inna od pozostałych...
Masz kontakt z Barçą?
Nie, nie, żadnego kontaktu nie było.
Co oznacza dla Ciebie osoba Pepa Guardioli?
Zawsze był moim idolem. Niedoścignionym ideałem. Gdy byłem dzieckiem chciałem grać jak on. Był moim bohaterem. Przez niego zacząłem grać z '4' na plecach. Starałem się go naśladować we wszystkich czynnościach. Miał duży wpływ na mój rozwój, na to jakim się stałem człowiekiem. Zawsze będzie ważną osobą w moim życiu.
On traktuje wychowanków ze szczególnym uczuciem...
To oczywiste. Jest w grupie ludzi, która angażuje się w poczynania szkółki młodzieżowej. To postawa godna podziwu.
Mówi się, że dla trójki Xavi, Iniesta, Fabregas nie ma miejsca. Jednak ostatnie Mistrzostwa Europy pokazały zupełnie co innego...
Ciężko mi odnieść się do tych słów, ponieważ nie jest trenerem ani piłkarzem Barçy. W każdym razie uważam, że dobrzy piłkarze, którzy się przyjaźnią i się dobrze rozumieją zawsze znajdą wspólny język na boisku. Jednak podkreślam, że jestem piłkarzem Arsenalu i nie mogę rozmawiać na ten temat.
Będziesz nadal grał w Arsenalu? Czy masz świadomość, że przy okazji przyszłorocznych wyborów prezydenckich w Barcelonie, Twoje nazwisko może być kartą przetargową kandydatów?
Nie wiem jaka czeka mnie przyszłość. Wiele rzeczy może się zdarzyć. Najlepszym na to przykładem jest Barca. Przez dwa lata nic nie wygrała, a teraz świętuje zdobycie potrójnej korony. Chyba nikt tego nie oczekiwał, ale oni tego dokonali. Piłka nożna jest na tyle nieprzewidywalna, że ciężko cokolwiek mówić o następnym sezonie.
Czy to ma związek z Sandro Rosellem?
Rozmawiałem z nim raz, ale nie na temat mojej przeprowadzki.
A utrzymujesz kontakt z Thierrym Henry?
Mamy przyjazne stosunki. Ostatnio gratulowałem mu tego, czego dokonał w Barcelonie. Jakiś czas temu spotkaliśmy się w Barcelonie. Grałem z nim cztery lata. W tym okresie był dla mnie bardzo ważną osobą. Jest on wielkim kapitanem i bardzo dobrym człowiekiem. Bardzo go podziwiam.
Arsène Wenger wypowiadał się na temat Twojej sytuacji w klubie?
Nic nie powiedział i nie ma powodu, aby to robił, ponieważ nic się nie zmieniło. Jestem szczęśliwy w Arsenalu. Nawet jeśli byśmy rozmawiali o różnych sprawach to uczynimy to wewnątrz klubu.
Twój trener jest bardzo zainteresowany sprowadzeniem Yaya Touré. Arsenal potrzebuje zawodnika na tę pozycje po odejściu Flaminiego.
Byliśmy przyzwyczajeni do gry z takimi piłkarzami jak Vieira, Flamini czy Gilberto Silva. Prawdą jest, że w tym roku nam tego zabrakło. Zawodnicy na tej pozycji są mało doceniani, ale odgrywają kluczową rolę szczególnie w zespołach takich jak nasz. Kiedy masz piłkę i ciągle atakujesz dobrze jest mieć świadomość, że ktoś za tobą czuwa i cię ubezpiecza.
Chodzą głosy, że możesz dołączyć do Flaminiego i będziecie razem reprezentować barwy A.C. Milan. Co Ty o tym sądzisz?
To jest klub, który uwielbiam od dzieciństwa. To prawdziwa historia piłki nożnej. Jednak nie myślę o innym klubie, aniżeli Arsenal.
Co powiesz na temat dwóch modelach drużyn w Hiszpanii? Pierwszy to projekt Realu, który bazuje na sprowadzaniu do klubu wielkich nazwisk. I Barca, która opiera swój skład na wychowankach.
To nie jest kwestia stylu, czy modelu. Każdy trener ma swoją koncepcję gry. Można wygrywać na wiele sposobów. Wiele zależy od zgrania, od tego czy drużyna tworzy kolektyw, a nie od wielkich nazwisk. Jednak jest też pewne, że posiadanie wielkich gwiazd w zespole ma swoje plusy. Ci zawodnicy mogą okazać się kluczowi w decydujących momentach. Potrafią w pojedynkę zmienić losy spotkania.
Nadal uważasz, iż w możesz odejść do Barçy lub Realu?
Nie sądziłem, że to co powiedziałem będzie powodem tylu komentarzy. Pytanie zostało zadane nieoczekiwanie i powiedziałem pierwsze, co wpadło mi do głowy. Bez żadnego zamiaru. Media są znane z tego typu sytuacji...
Ten komentarz mógł zranić wszystkich culés, ponieważ oni wciąż uważają Cię za piłkarza z domu, wychowanego tutaj.
Dziękuję wszystkim, którzy tak uważają.
Dlaczego Hleb ma tyle problemów z dostosowaniem się do Barcelony?
Pierwszy rok w nowym klubie zawsze jest ciężki. W pierwszym roku w Arsenalu też nie grał dużo. W Barcelonie dodatkowo na jego pozycji występują tak wspaniali zawodnicy jak Messi i Henry. To oni grali w niesamowity sposób przez większą część sezonu i Alex miał prawo poczuć się niepotrzebny. On potrzebuje więcej zaufania. Jest wielkim zawodnikiem i potwierdzi to każdy kto z nim pracował.
Powinien kontynuować grę w barwach Barçy?
Oczywiście, że tak. Nadchodzący sezon dla Barçy będzie bardzo długi. Będą rywalizować na wielu frontach. Każdy zawodnik obecny w kadrze dostanie sporo szans na grę, Hleb również.
Kto Twoim zdaniem powinien otrzymać Złotą Piłkę? Messi czy Iniesta?
Obaj są wspaniali. Wywarli na mnie bardzo duże wrażenie. Nie jestem w stanie wybrać między nimi.
W kadrze na Puchar Konfederacji nie ma Iniesty. Brakuje go?
Oczywiście. Przede wszystkim w dziedzinie piłkarskiej, ale nie tylko. Ja żyje z nim naprawdę dobrze. To bardzo dobry człowiek. Lubię, kiedy jesteśmy razem.
Rozmawiałeś z nim?
Dzwoniłem do niego i pytałem jak się czuje. Jest teraz na wakacjach i należy zostawić go w spokoju.
[źródło: Sport]
Cesc Fàbregas to zawodnik głodny sukcesów. W Arsenalu ten głód jest coraz większy, ponieważ przez ostatnie cztery lata Kanonierzy nie zdobyli ani jednego trofeum. Cesc w londyńskim zespole jest kapitanem, bawi się piłką, czaruje widownie, ale... on jest urodzonym zwycięzcą i chce zdobywać tytuły. Brak sukcesów w Arsenalu kłóci się z jego mentalnością, dlatego możliwa jest zmiana otoczenia. Barcelona posiada wiele atutów. To tam Cesc się wychował, to ten klub kocha. Barça jest gwarancją sukcesów. Radosny styl gry odpowiada jego atrybutom i upodobaniom. Dodatkowo trenerem zespołu jest jego idol z dzieciństwa Pep Guardiola. Tutaj warty odnotowania jest fakt, że Fàbregasem w Arsenalu gra z numerem '4' właśnie na wzór obecnego szkoleniowca FC Barcelony.
Twoja drużyna po raz kolejny nie zdobyła żadnego tytułu. Jesteś szczęśliwy?
Jeśli nie wygrywasz tytułów to nie możesz być szczęśliwy. Przegrane w półfinałach Ligi Mistrzów i Pucharu Anglii bardzo bolały. Nigdy nie możemy postawić ostatniego kroku. Zrobiliśmy wiele, by osiągnąć tak zaawansowaną fazę turnieju jaką jest półfinał, ale ostatecznie zabrakło nam potencjału, który posiadała Chelsea w Pucharze Anglii, czy Manchester i Barça w Lidze Mistrzów.
Takie koleje losu mogą się przyczynić do nadania innej formy twojej karierze?
Chcę wygrywać tytuły. Chcę się dalej rozwijać. Czymś pięknym jest dotrzeć do finału rozgrywek i je wygrać. Następnie słyszeć głosy, że właśnie ten zawodnik w dużej mierze przyczynił się do sukcesu zespołu i zdobył trofeum. To dodaje wiele charyzmy i pewności siebie. Jestem szczęśliwy w Arsenalu, ale cztery lata bez sukcesu dla zawodnika, który pragnie je zdobywać to dużo, bardzo dużo.
Znając Twoje umiejętności i położenie z pewnością do klubu napływa wiele ofert. Chciałbyś otrzymać ofertę z Barcelony?
To byłoby coś wspaniałego. Jednak jestem kapitanem Arsenalu, a ta funkcja wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Opaska kapitańska wiąże mnie z klubem bardziej, niż innych zawodników. Mam nadzieję, że w przyszłości podniosę wiele pucharów jako kapitan The Gunners.
Mówisz, że Twoim pragnieniem jest odnosić sukcesy z Arsenalem. Jednak jak sam przyznajesz, darzysz wielkim szacunkiem Pep Guardiolę. Co zrobisz, gdy do ciebie zadzwoni?
Ta okoliczność byłaby wyjątkowa, zupełnie inna od pozostałych...
Masz kontakt z Barçą?
Nie, nie, żadnego kontaktu nie było.
Co oznacza dla Ciebie osoba Pepa Guardioli?
Zawsze był moim idolem. Niedoścignionym ideałem. Gdy byłem dzieckiem chciałem grać jak on. Był moim bohaterem. Przez niego zacząłem grać z '4' na plecach. Starałem się go naśladować we wszystkich czynnościach. Miał duży wpływ na mój rozwój, na to jakim się stałem człowiekiem. Zawsze będzie ważną osobą w moim życiu.
On traktuje wychowanków ze szczególnym uczuciem...
To oczywiste. Jest w grupie ludzi, która angażuje się w poczynania szkółki młodzieżowej. To postawa godna podziwu.
Mówi się, że dla trójki Xavi, Iniesta, Fabregas nie ma miejsca. Jednak ostatnie Mistrzostwa Europy pokazały zupełnie co innego...
Ciężko mi odnieść się do tych słów, ponieważ nie jest trenerem ani piłkarzem Barçy. W każdym razie uważam, że dobrzy piłkarze, którzy się przyjaźnią i się dobrze rozumieją zawsze znajdą wspólny język na boisku. Jednak podkreślam, że jestem piłkarzem Arsenalu i nie mogę rozmawiać na ten temat.
Będziesz nadal grał w Arsenalu? Czy masz świadomość, że przy okazji przyszłorocznych wyborów prezydenckich w Barcelonie, Twoje nazwisko może być kartą przetargową kandydatów?
Nie wiem jaka czeka mnie przyszłość. Wiele rzeczy może się zdarzyć. Najlepszym na to przykładem jest Barca. Przez dwa lata nic nie wygrała, a teraz świętuje zdobycie potrójnej korony. Chyba nikt tego nie oczekiwał, ale oni tego dokonali. Piłka nożna jest na tyle nieprzewidywalna, że ciężko cokolwiek mówić o następnym sezonie.
Czy to ma związek z Sandro Rosellem?
Rozmawiałem z nim raz, ale nie na temat mojej przeprowadzki.
A utrzymujesz kontakt z Thierrym Henry?
Mamy przyjazne stosunki. Ostatnio gratulowałem mu tego, czego dokonał w Barcelonie. Jakiś czas temu spotkaliśmy się w Barcelonie. Grałem z nim cztery lata. W tym okresie był dla mnie bardzo ważną osobą. Jest on wielkim kapitanem i bardzo dobrym człowiekiem. Bardzo go podziwiam.
Arsène Wenger wypowiadał się na temat Twojej sytuacji w klubie?
Nic nie powiedział i nie ma powodu, aby to robił, ponieważ nic się nie zmieniło. Jestem szczęśliwy w Arsenalu. Nawet jeśli byśmy rozmawiali o różnych sprawach to uczynimy to wewnątrz klubu.
Twój trener jest bardzo zainteresowany sprowadzeniem Yaya Touré. Arsenal potrzebuje zawodnika na tę pozycje po odejściu Flaminiego.
Byliśmy przyzwyczajeni do gry z takimi piłkarzami jak Vieira, Flamini czy Gilberto Silva. Prawdą jest, że w tym roku nam tego zabrakło. Zawodnicy na tej pozycji są mało doceniani, ale odgrywają kluczową rolę szczególnie w zespołach takich jak nasz. Kiedy masz piłkę i ciągle atakujesz dobrze jest mieć świadomość, że ktoś za tobą czuwa i cię ubezpiecza.
Chodzą głosy, że możesz dołączyć do Flaminiego i będziecie razem reprezentować barwy A.C. Milan. Co Ty o tym sądzisz?
To jest klub, który uwielbiam od dzieciństwa. To prawdziwa historia piłki nożnej. Jednak nie myślę o innym klubie, aniżeli Arsenal.
Co powiesz na temat dwóch modelach drużyn w Hiszpanii? Pierwszy to projekt Realu, który bazuje na sprowadzaniu do klubu wielkich nazwisk. I Barca, która opiera swój skład na wychowankach.
To nie jest kwestia stylu, czy modelu. Każdy trener ma swoją koncepcję gry. Można wygrywać na wiele sposobów. Wiele zależy od zgrania, od tego czy drużyna tworzy kolektyw, a nie od wielkich nazwisk. Jednak jest też pewne, że posiadanie wielkich gwiazd w zespole ma swoje plusy. Ci zawodnicy mogą okazać się kluczowi w decydujących momentach. Potrafią w pojedynkę zmienić losy spotkania.
Nadal uważasz, iż w możesz odejść do Barçy lub Realu?
Nie sądziłem, że to co powiedziałem będzie powodem tylu komentarzy. Pytanie zostało zadane nieoczekiwanie i powiedziałem pierwsze, co wpadło mi do głowy. Bez żadnego zamiaru. Media są znane z tego typu sytuacji...
Ten komentarz mógł zranić wszystkich culés, ponieważ oni wciąż uważają Cię za piłkarza z domu, wychowanego tutaj.
Dziękuję wszystkim, którzy tak uważają.
Dlaczego Hleb ma tyle problemów z dostosowaniem się do Barcelony?
Pierwszy rok w nowym klubie zawsze jest ciężki. W pierwszym roku w Arsenalu też nie grał dużo. W Barcelonie dodatkowo na jego pozycji występują tak wspaniali zawodnicy jak Messi i Henry. To oni grali w niesamowity sposób przez większą część sezonu i Alex miał prawo poczuć się niepotrzebny. On potrzebuje więcej zaufania. Jest wielkim zawodnikiem i potwierdzi to każdy kto z nim pracował.
Powinien kontynuować grę w barwach Barçy?
Oczywiście, że tak. Nadchodzący sezon dla Barçy będzie bardzo długi. Będą rywalizować na wielu frontach. Każdy zawodnik obecny w kadrze dostanie sporo szans na grę, Hleb również.
Kto Twoim zdaniem powinien otrzymać Złotą Piłkę? Messi czy Iniesta?
Obaj są wspaniali. Wywarli na mnie bardzo duże wrażenie. Nie jestem w stanie wybrać między nimi.
W kadrze na Puchar Konfederacji nie ma Iniesty. Brakuje go?
Oczywiście. Przede wszystkim w dziedzinie piłkarskiej, ale nie tylko. Ja żyje z nim naprawdę dobrze. To bardzo dobry człowiek. Lubię, kiedy jesteśmy razem.
Rozmawiałeś z nim?
Dzwoniłem do niego i pytałem jak się czuje. Jest teraz na wakacjach i należy zostawić go w spokoju.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)