Dziesięć milionów od transferu Villi
Davida Villę od Barcelony dzieli 10 milionów euro. Kataloński klub jest ostatnim, który dołączył do rozmów w sprawie napastnika Valencii. Oferta opiewa na 35 mln, podczas gdy Los Ches chcą nie mniej niż 45 mln, chcą kwoty, do której zbliżyła się tylko Chelsea (proponowała o 2 mln mniej). Transfer 27-letniego napastnika na Stamford Bridge nie doszedł jednak do skutku, bowiem wydawało się, że wszystko jest już dogadane z Realem. Tymczasem prezes Valencii zerwał rozmowy z Florentino Pérezem, dlatego w sprawie Davida nic nie jest jeszcze pewne.
Pod koniec ubiegłego tygodnia Barça nawiązała kontakt telefoniczny z lewantyńskim klubem, a tematem rozmów był oczywiście Villa. Obecnie kilka istotnych czynników przemawia za transferem piłkarza na Camp Nou. Rafael Yuste stwierdził wczoraj, iż negocjacje są otwarte.
Prezes Manuel Llorente zerwał negocjacje z Królewskimi, bo nie spodobała mu się oferta w wysokości 25 mln euro i Alvaro Negredo, który wyceniony został na 18 mln. Wszystko dlatego, że na dwóch piłkarzy, Kakę i Cristiano Ronaldo, Pérez wydał aż 160 mln euro. Mimo że Blancos natychmiast przedstawili nową, o kilka milionów większą propozycję, Llorente zerwał negocjacje, nie zważając nawet na trudną sytuację finansową swojego klubu.
Villa chce zostać w Hiszpanii i jest świadomy, iż w jego sprawie toczą się rozmowy. A w Barcelonie, gdzie gra wielu zawodników narodowości hiszpańskiej, Asturyjczyk ma więcej przyjaciół niż w Madrycie.
Innym piłkarzem Los Ches, którym interesuje się Barca, jest Juan Mata. Ma on stanowić alternatywę dla sprowadzenia Francka Ribéry'ego. O jego transfer bez wątpienia będzie Barcelonie łatwiej.
[źródło: Mundo Deportivo]
Pod koniec ubiegłego tygodnia Barça nawiązała kontakt telefoniczny z lewantyńskim klubem, a tematem rozmów był oczywiście Villa. Obecnie kilka istotnych czynników przemawia za transferem piłkarza na Camp Nou. Rafael Yuste stwierdził wczoraj, iż negocjacje są otwarte.
Prezes Manuel Llorente zerwał negocjacje z Królewskimi, bo nie spodobała mu się oferta w wysokości 25 mln euro i Alvaro Negredo, który wyceniony został na 18 mln. Wszystko dlatego, że na dwóch piłkarzy, Kakę i Cristiano Ronaldo, Pérez wydał aż 160 mln euro. Mimo że Blancos natychmiast przedstawili nową, o kilka milionów większą propozycję, Llorente zerwał negocjacje, nie zważając nawet na trudną sytuację finansową swojego klubu.
Villa chce zostać w Hiszpanii i jest świadomy, iż w jego sprawie toczą się rozmowy. A w Barcelonie, gdzie gra wielu zawodników narodowości hiszpańskiej, Asturyjczyk ma więcej przyjaciół niż w Madrycie.
Innym piłkarzem Los Ches, którym interesuje się Barca, jest Juan Mata. Ma on stanowić alternatywę dla sprowadzenia Francka Ribéry'ego. O jego transfer bez wątpienia będzie Barcelonie łatwiej.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (138)