Sekrety Yaya Touré

Rozwad

17 czerwca 2009, 16:25

34 komentarze
Po ujawnieniu sekretów Thierry'ego Henry, Sergio Busquetsa, Carlesa Puyola, Lionela Messiego, Gerarda Piqué, Xaviego Hernándeza, Daniela Alvesa, Samuela Eto'o oraz Erica Abidala, dziś przedstawiamy ciekawostki dotyczące osoby Yaya Touré.

- Po przeprowadzce do Barcelony, jego żona poprosiła go, aby zmienił swoje nazwisko. Przystał on na prośbę partnerki i zmienił z pierwotnego Yaya Touré na obecne Touré Yaya.

- Jego dwaj bracia również są profesjonalnymi piłkarzami, Kolo występuje w barwach Arsenalu, a Ibrahim w Al-Ittihad Aleppo.

- W 2005 roku stacja telewizyjna Eurosport wybrała trójkę piłkarzy, których uznała za największe nadzieje piłkarskiego świata. Jednym z nich był właśnie Yaya. Pozostała dwójka to Argentyńczycy, Javier Mascherano i Sergio 'Kun' Agüero. Jak widać stacja nie pomyliła się w żadnym przypadku.

- Kiedy 2005 roku był piłkarzem Metalurga Donieck, udał się na testy do Arsenalu Londyn. Bardzo chciał dołączyć do swojego brata. Jednak podczas testów nie przekonał do siebie Arsène'a Wengera. W następstwie podpisał kontrakt z Olympiakosem Pireus.

- Jest mocno wierzącym muzułmaninem. Jak sam mówi, "stara się spełniać zasady ramadanu na tyle, na ile pozwala mu na to piłka nożna".

- Jego brat, Kolo Touré, nigdy nie wątpił w jego umiejętności. Zawsze mu powtarzał, że odniesie w tej dziedzinie sukces. Powiedział, iż jego brat będzie "nowym Patrickiem Vieirą".

- Już przed podpisaniem kontraktu z Metalurgiem Donieck, zaczął współpracę z agentem, Dmitriem Selukiem, z którym pracuje do dziś.

- Jego prawdziwe imię to Gnégnéri. Yaya to jego przydomek, którym posługuje się, podobnie jak imieniem, od bardzo dawna.

- W swoim kraju obiecał, że po zdobyciu Ligi Mistrzów przyjedzie do Wybrzeża Kości Słoniowej z Pucharem Mistrzów. Dotrzymał obietnicy. Kilka dni po triumfie wziął z klubu trofeum, a następnie przechadzał się z nim ulicami Abidżanu.

- Jego zarobki są bardzo niskie, najniższe w drużynie. Kwota kontraktu odpowiada tej, którą otrzymywał w Olympiakosie. W pierwszej drużynie Barcelony na podobnym poziomie zarabia tylko Gerard Piqué.

- Jest bezguściem w sprawach ubioru. Sam przyznaje, że nie wie jak zestawić swoją kreację. Swego czasu z tego powodu wyśmiewał się z niego Gerard Piqué.

[Na zdjęciu Yaya Touré z Pucharem Mistrzów na ulicach Abidżanu]

[źródło: Sport]
/fot. discussions.ghanaweb.com/
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (34)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze