Sekrety Yaya Touré
Po ujawnieniu sekretów Thierry'ego Henry, Sergio Busquetsa, Carlesa Puyola, Lionela Messiego, Gerarda Piqué, Xaviego Hernándeza, Daniela Alvesa, Samuela Eto'o oraz Erica Abidala, dziś przedstawiamy ciekawostki dotyczące osoby Yaya Touré.
- Po przeprowadzce do Barcelony, jego żona poprosiła go, aby zmienił swoje nazwisko. Przystał on na prośbę partnerki i zmienił z pierwotnego Yaya Touré na obecne Touré Yaya.
- Jego dwaj bracia również są profesjonalnymi piłkarzami, Kolo występuje w barwach Arsenalu, a Ibrahim w Al-Ittihad Aleppo.
- W 2005 roku stacja telewizyjna Eurosport wybrała trójkę piłkarzy, których uznała za największe nadzieje piłkarskiego świata. Jednym z nich był właśnie Yaya. Pozostała dwójka to Argentyńczycy, Javier Mascherano i Sergio 'Kun' Agüero. Jak widać stacja nie pomyliła się w żadnym przypadku.
- Kiedy 2005 roku był piłkarzem Metalurga Donieck, udał się na testy do Arsenalu Londyn. Bardzo chciał dołączyć do swojego brata. Jednak podczas testów nie przekonał do siebie Arsène'a Wengera. W następstwie podpisał kontrakt z Olympiakosem Pireus.
- Jest mocno wierzącym muzułmaninem. Jak sam mówi, "stara się spełniać zasady ramadanu na tyle, na ile pozwala mu na to piłka nożna".
- Jego brat, Kolo Touré, nigdy nie wątpił w jego umiejętności. Zawsze mu powtarzał, że odniesie w tej dziedzinie sukces. Powiedział, iż jego brat będzie "nowym Patrickiem Vieirą".
- Już przed podpisaniem kontraktu z Metalurgiem Donieck, zaczął współpracę z agentem, Dmitriem Selukiem, z którym pracuje do dziś.
- Jego prawdziwe imię to Gnégnéri. Yaya to jego przydomek, którym posługuje się, podobnie jak imieniem, od bardzo dawna.
- W swoim kraju obiecał, że po zdobyciu Ligi Mistrzów przyjedzie do Wybrzeża Kości Słoniowej z Pucharem Mistrzów. Dotrzymał obietnicy. Kilka dni po triumfie wziął z klubu trofeum, a następnie przechadzał się z nim ulicami Abidżanu.
- Jego zarobki są bardzo niskie, najniższe w drużynie. Kwota kontraktu odpowiada tej, którą otrzymywał w Olympiakosie. W pierwszej drużynie Barcelony na podobnym poziomie zarabia tylko Gerard Piqué.
- Jest bezguściem w sprawach ubioru. Sam przyznaje, że nie wie jak zestawić swoją kreację. Swego czasu z tego powodu wyśmiewał się z niego Gerard Piqué.
[Na zdjęciu Yaya Touré z Pucharem Mistrzów na ulicach Abidżanu]
[źródło: Sport]
/fot. discussions.ghanaweb.com/
- Po przeprowadzce do Barcelony, jego żona poprosiła go, aby zmienił swoje nazwisko. Przystał on na prośbę partnerki i zmienił z pierwotnego Yaya Touré na obecne Touré Yaya.
- Jego dwaj bracia również są profesjonalnymi piłkarzami, Kolo występuje w barwach Arsenalu, a Ibrahim w Al-Ittihad Aleppo.
- W 2005 roku stacja telewizyjna Eurosport wybrała trójkę piłkarzy, których uznała za największe nadzieje piłkarskiego świata. Jednym z nich był właśnie Yaya. Pozostała dwójka to Argentyńczycy, Javier Mascherano i Sergio 'Kun' Agüero. Jak widać stacja nie pomyliła się w żadnym przypadku.
- Kiedy 2005 roku był piłkarzem Metalurga Donieck, udał się na testy do Arsenalu Londyn. Bardzo chciał dołączyć do swojego brata. Jednak podczas testów nie przekonał do siebie Arsène'a Wengera. W następstwie podpisał kontrakt z Olympiakosem Pireus.
- Jest mocno wierzącym muzułmaninem. Jak sam mówi, "stara się spełniać zasady ramadanu na tyle, na ile pozwala mu na to piłka nożna".
- Jego brat, Kolo Touré, nigdy nie wątpił w jego umiejętności. Zawsze mu powtarzał, że odniesie w tej dziedzinie sukces. Powiedział, iż jego brat będzie "nowym Patrickiem Vieirą".
- Już przed podpisaniem kontraktu z Metalurgiem Donieck, zaczął współpracę z agentem, Dmitriem Selukiem, z którym pracuje do dziś.
- Jego prawdziwe imię to Gnégnéri. Yaya to jego przydomek, którym posługuje się, podobnie jak imieniem, od bardzo dawna.
- W swoim kraju obiecał, że po zdobyciu Ligi Mistrzów przyjedzie do Wybrzeża Kości Słoniowej z Pucharem Mistrzów. Dotrzymał obietnicy. Kilka dni po triumfie wziął z klubu trofeum, a następnie przechadzał się z nim ulicami Abidżanu.
- Jego zarobki są bardzo niskie, najniższe w drużynie. Kwota kontraktu odpowiada tej, którą otrzymywał w Olympiakosie. W pierwszej drużynie Barcelony na podobnym poziomie zarabia tylko Gerard Piqué.
- Jest bezguściem w sprawach ubioru. Sam przyznaje, że nie wie jak zestawić swoją kreację. Swego czasu z tego powodu wyśmiewał się z niego Gerard Piqué.
[Na zdjęciu Yaya Touré z Pucharem Mistrzów na ulicach Abidżanu]
[źródło: Sport]
/fot. discussions.ghanaweb.com/
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (34)