Real włącza się do walki o Mascherano
Jedynym sposobem Florentino Péreza na przyćmienie potrójnej korony Barcelony są wielomilionowe transfery. Po problemach jakie prezes Realu napotkał przy próbach sprowadzenia Villi i Ribéry'ego, co spowodował niejako na własne życzenie wykładając za Cristiano Ronaldo 94 mln euro, obecnie stara się zablokować transfer Javiera Mascherano do Barcelony, przedstawiając ofertę "nie do odrzucenia". Barça i Real stanęły do walki, której wynik ciężko przewidzieć.
Do wczoraj tylko Txiki Begiristain starał się o argentyńskiego pomocnika. Agenci piłkarza udali się nawet do stolicy Katalonii, by tam negocjować umowę dla swojego klienta. Kwestią pozostawało więc dogadanie się z Liverpoolem i przekonanie Rafy Beniteza do zmniejszenia swoich żądań (oczekiwał 40 mln i wypożyczenia Bojana). Ale sytuacja się zmieniła, bowiem Mascherano stał się również celem Madrytu, który będzie starał się uniemożliwić jego transfer na Camp Nou.
Różne źródła sugerują, iż Pérez nie zamierza rozmieniać się drobne i jego oferta może oscylować w granicach 35 mln euro. Prezes Realu i jego dyrektor generalny, Jorge Valdano, uważają, że Benitez prędzej zgodzi się na sprzedaż Argentyńczyka niż Xabiego Alonso, o którego pierwotnie starali się Królewscy.
[źródło: Sport/MD]
Do wczoraj tylko Txiki Begiristain starał się o argentyńskiego pomocnika. Agenci piłkarza udali się nawet do stolicy Katalonii, by tam negocjować umowę dla swojego klienta. Kwestią pozostawało więc dogadanie się z Liverpoolem i przekonanie Rafy Beniteza do zmniejszenia swoich żądań (oczekiwał 40 mln i wypożyczenia Bojana). Ale sytuacja się zmieniła, bowiem Mascherano stał się również celem Madrytu, który będzie starał się uniemożliwić jego transfer na Camp Nou.
Różne źródła sugerują, iż Pérez nie zamierza rozmieniać się drobne i jego oferta może oscylować w granicach 35 mln euro. Prezes Realu i jego dyrektor generalny, Jorge Valdano, uważają, że Benitez prędzej zgodzi się na sprzedaż Argentyńczyka niż Xabiego Alonso, o którego pierwotnie starali się Królewscy.
[źródło: Sport/MD]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (40)