Xavi: Nie odebrałbym telefonu od Péreza

Looky

23 czerwca 2009, 20:29

24 komentarze
O ile Leo Messi odebrałby telefon od Florentino Péreza, o tyle Xavi Hernandez zachowałby się zupełnie inaczej. "Nie odebrałbym telefonu od Péreza, w Madrycie nie byłbym szczęśliwy. Jestem wielkim culé i czuję się z tym doskonale. Ale w porządku, jeśli Pérez chce płacić za rozmowę", żartował wychowanek Barçy w wywiadzie dla El Pais.

Zapytany o duże kwoty, jakie sternik Realu wydaje na piłkarzy, Xavi odparł, iż taka sytuacja "jest dobra dla hiszpańskiej piłki i dla rywalizacji między Barçą i Madrytem. Generał docenia przy tym klasę piłkarzy, o których stara się Duma Katalonii: "Ribéry i Villa to klasowi piłkarze, którzy dobrze zaadaptowaliby się do gry w naszym zespole. Mamy już Henry'ego, Eto'o i Bojana".

Część wywiadu dotyczyła reprezentacji Hiszpanii, która jutro w półfinale Pucharu Konfederacji zagra z USA. Xavi żartobliwie mówił o swoich kolegach z kadry narodowej: "Jest wielu zabawnych piłkarzy, Pepe Reina, Guiza, El Guaje (David Villa), ja... Intelektualistą jest Marchena, największym żarłokiem oczywiście Pepe Reina, śpiochami Cesc i Piqué, a lowelasem Sergio Ramos".

Pomocnika Barçy zapytano też o to, czy nie jest mu żal, że mimo swojej znakomitej gry, nie zdobywa indywidualnych nagród. "Je reprezentuję grę zespołową, a te wyróżnienia są dla ludzi, którzy całkowicie zmieniają losy meczu. Dlatego też jestem przyzwyczajony, iż nie otrzymuję w tych plebiscytach wiele głosów", odpowiedział.

[źródło: goal.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze