Txiki: Może dokonamy zakupów w zimie
Sekretarz techniczny Barcelony nie zapomina o historycznym tryplecie i wczoraj nawiązał do sukcesów z minionego sezonu, mówiąc iż "jako pierwszy zespół z La Liga zdobyliśmy potrójną koronę. Wcześniej mieliśmy za sobą dwa lata bez tytułów". Txiki podkreślił fakt, iż w finale Ligi Mistrzów w Rzymie grało aż "ośmiu wychowanków z 13 jacy byli członkami pierwszej drużyny".
Begiristain mówił, że "chociaż ciężko jest utrzymać wysoki poziom", pracował nad wzmocnieniem zespołu. "Łatwiej byłoby zostawić w spokoju coś, co do tej pory działało znakomicie. Ale tak zrobiliśmy w 2006 roku i to nie okazało się dobrym rozwiązaniem". Po rozmowie z Pepem zdecydowano, że z klubu odejdzie Eto'o, a jego miejsce zajmie Ibrahimović, który "zawsze był pierwszą opcją, ale jednocześnie trudną do zrealizowania. To wielki goleador, imponujący warunkami fizycznymi, posiadający ogromne umiejętności. Wniesie do zespołu coś nowego, jak choćby dobrą grę głową".
Txiki tłumaczył także trudności, jakie wystąpiły w trakcie transferowych negocjacji. "Kiedy dowiedzieliśmy się jakie są żądania za Adebayora czy Villę, stwierdziliśmy, że lepiej mieć młodych zawodników, przed którymi rysuje się świetlana przyszłość. Transfery nie są rzeczą łatwą. Naszym zadaniem było skompletowanie zespołu, ale rynek stał się szalony. Ceny są skandaliczne i niemożliwe jest sprowadzenie graczy, których chcieliśmy. Możemy iść na zakupy albo postawić na wychowanków. Mamy trenera, który w dużym stopniu opiera się na tych ostatnich. Wierzę, że ponownie będziemy sprawiać ludziom radość", zaznaczył.
Wzmocnienie obrony priorytetem
W rozmowie z RAC1 Txiki dodał, że "wzmocnienie tego zespołu jest bardzo trudne" i że priorytetem jest zakup obrońcy. Oceniając Henrique, mówił iż może stać się on "czwartym lub piątym defensorem drużyny. A skoro tak, dlaczego miałby nie zgodzić się na powtórzenie fantastycznego doświadczenia, jakim było dla niego w zeszłym sezonie wypożyczenie do Bayeru Leverkusen? Musimy jednak dojść do porozumienia, które będzie satysfakcjonowało każdą ze stron".
Sekretarz techniczny Barçy nie jest zwolennikiem "dokonywania zakupów w zimowym oknie transferowym, co nie oznacza, że taka opcja nie będzie brana pod uwagę, jeśli okaże się, iż są braki w zespole". Dodał, że kadra "nie będzie zbyt mała. Na pewno będzie konkurencyjna".
[źródło: Mundo Deportivo]
Begiristain mówił, że "chociaż ciężko jest utrzymać wysoki poziom", pracował nad wzmocnieniem zespołu. "Łatwiej byłoby zostawić w spokoju coś, co do tej pory działało znakomicie. Ale tak zrobiliśmy w 2006 roku i to nie okazało się dobrym rozwiązaniem". Po rozmowie z Pepem zdecydowano, że z klubu odejdzie Eto'o, a jego miejsce zajmie Ibrahimović, który "zawsze był pierwszą opcją, ale jednocześnie trudną do zrealizowania. To wielki goleador, imponujący warunkami fizycznymi, posiadający ogromne umiejętności. Wniesie do zespołu coś nowego, jak choćby dobrą grę głową".
Txiki tłumaczył także trudności, jakie wystąpiły w trakcie transferowych negocjacji. "Kiedy dowiedzieliśmy się jakie są żądania za Adebayora czy Villę, stwierdziliśmy, że lepiej mieć młodych zawodników, przed którymi rysuje się świetlana przyszłość. Transfery nie są rzeczą łatwą. Naszym zadaniem było skompletowanie zespołu, ale rynek stał się szalony. Ceny są skandaliczne i niemożliwe jest sprowadzenie graczy, których chcieliśmy. Możemy iść na zakupy albo postawić na wychowanków. Mamy trenera, który w dużym stopniu opiera się na tych ostatnich. Wierzę, że ponownie będziemy sprawiać ludziom radość", zaznaczył.
Wzmocnienie obrony priorytetem
W rozmowie z RAC1 Txiki dodał, że "wzmocnienie tego zespołu jest bardzo trudne" i że priorytetem jest zakup obrońcy. Oceniając Henrique, mówił iż może stać się on "czwartym lub piątym defensorem drużyny. A skoro tak, dlaczego miałby nie zgodzić się na powtórzenie fantastycznego doświadczenia, jakim było dla niego w zeszłym sezonie wypożyczenie do Bayeru Leverkusen? Musimy jednak dojść do porozumienia, które będzie satysfakcjonowało każdą ze stron".
Sekretarz techniczny Barçy nie jest zwolennikiem "dokonywania zakupów w zimowym oknie transferowym, co nie oznacza, że taka opcja nie będzie brana pod uwagę, jeśli okaże się, iż są braki w zespole". Dodał, że kadra "nie będzie zbyt mała. Na pewno będzie konkurencyjna".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (77)