Fabregas w hołdzie dla Daniela Jarque
W miniony weekend wystartowała angielska Premier League. Spośród czwórki gigantów ligi najtrudniejsze zadanie stało przed londyńskim Arsenalem, którego czekał mecz na ciężkim terytorium Evertonu. Chelsea podejmowała u siebie Hull, Manchester grał na Old Trafford z Birmingham, a Liverpool czekało wyjazdowe starcie z Tottenhamem.
Arsenal odniósł jednak niespodziewanie wysokie zwycięstwo 6:1, które zapewniło londyńczykom prowadzenie w tabeli po pierwszej kolejce. Drużyna Sir Alexa Fergusona wygrała ledwie 1:0 po golu Rooneya, Chelsea po bardzo przeciętnym spotkaniu wydarła zwycięstwo 2:1 w ostatnich sekundach za sprawą Didiera Drogby (szczególnej urody był jego pierwszy gol z rzutu wolnego), a Liverpool rozczarował porażką 1:2.
Do tak spektakularnego wyniku poprowadził swoją drużynę Francesc Fabregas. Strzelając bramki w 48. i 70. minucie meczu przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny. W pierwszej połowie bramki dla Arsenalu zdobywali Denilson, obrońcy Vermaelen i Gallas, a w 89. minucie kanonadę Arsenalu zakończył, mający już za sobą koszmar wielomiesięcznej rehabilitacji po otwartym złamaniu, Eduardo da Silva.
Po swoim drugim trafieniu Fabregas oddał hołd Daniemu Jarque. Przebywający z zespołem na zgrupowaniu we Włoszech 26-letni Jarque zmarł niedawno w hotelowym pokoju na zawał serca podczas telefonicznej rozmowy z będącą w ciąży żoną.
Pomocnik Arsenalu nie celebrował swojego trafienia na boisku, lecz pobiegł w kierunku ławki Arsenalu i wzniósł w górę przygotowaną wcześniej koszulkę Kanonierów z nazwiskiem kapitana Espanyolu i numerem 21. Jarque nosił go od pięciu sezonów.
Obaj piłkarze grali ze sobą w reprezentacji Hiszpanii U-21.
[źródło: arsenal.com]
Arsenal odniósł jednak niespodziewanie wysokie zwycięstwo 6:1, które zapewniło londyńczykom prowadzenie w tabeli po pierwszej kolejce. Drużyna Sir Alexa Fergusona wygrała ledwie 1:0 po golu Rooneya, Chelsea po bardzo przeciętnym spotkaniu wydarła zwycięstwo 2:1 w ostatnich sekundach za sprawą Didiera Drogby (szczególnej urody był jego pierwszy gol z rzutu wolnego), a Liverpool rozczarował porażką 1:2.
Do tak spektakularnego wyniku poprowadził swoją drużynę Francesc Fabregas. Strzelając bramki w 48. i 70. minucie meczu przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny. W pierwszej połowie bramki dla Arsenalu zdobywali Denilson, obrońcy Vermaelen i Gallas, a w 89. minucie kanonadę Arsenalu zakończył, mający już za sobą koszmar wielomiesięcznej rehabilitacji po otwartym złamaniu, Eduardo da Silva.
Po swoim drugim trafieniu Fabregas oddał hołd Daniemu Jarque. Przebywający z zespołem na zgrupowaniu we Włoszech 26-letni Jarque zmarł niedawno w hotelowym pokoju na zawał serca podczas telefonicznej rozmowy z będącą w ciąży żoną.
Pomocnik Arsenalu nie celebrował swojego trafienia na boisku, lecz pobiegł w kierunku ławki Arsenalu i wzniósł w górę przygotowaną wcześniej koszulkę Kanonierów z nazwiskiem kapitana Espanyolu i numerem 21. Jarque nosił go od pięciu sezonów.
Obaj piłkarze grali ze sobą w reprezentacji Hiszpanii U-21.
[źródło: arsenal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)