Historia dziesięciu piłkarzy
Dziesięciu zawodników, którzy zaledwie dwa lata temu grali jeszcze w drużynie rezerw Barcelony, teraz, dzięki zaufaniu ze strony Pepa Guardioli, mają już za sobą debiut w Primera Division. Największy postęp wykonał Sergio Busquets, którego przykład może być inspiracją dla innych młodych graczy. Piłkarz, który w sezonie 2007/08 grał w Barcelonie B, rok później wybiegł w podstawowym składzie w finale Ligi Mistrzów i zaliczył debiut w reprezentacji seniorów Hiszpanii.
Pedro i Jeffren
Ci dwaj zawodnicy również zrobili ogromne postępy. W minionym sezonie Pedro oscylował między pierwszą a drugą drużyną Barçy. Jeffren także pojawiał się na boisku w zeszłym sezonie, a w tym wystąpił już w pierwszym ligowym meczu.
Iago i Crosas
Obaj gracze byli częścią zespołu Guardioli, który w 2008 roku wywalczył awans do Segunda B. Teraz grają odpowiednio we Włoszech i Szkocji. Falque dołączył do Juventusu rok temu i pod wodzą Claudio Ranieriego zaliczył debiut. Teraz obecny trener, Ciro Ferrara, uczynił go pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny.
Marc Crosas przeszedł z kolei do Celtiku, po półrocznym wypożyczeniu do Olympique Lyon.
Chico, Torres, Botía i Sánchez
Powyższa czwórka piłkarzy to również już byli gracze Barçy, którzy albo już grają, albo będą w tym sezonie grali w zespołach z La Liga. Chico, który był ostoją defensywy prowadzonej przez Guardiolę Barçy Atlètic, w minionym sezonie odszedł do Almerii i tam najczęściej wybiegał w podstawowej jedenastce zarówno pod wodzą Gonzalo Arkonady jak i Hugo Sáncheza.
Xavi Torres musiał poczekać nieco dłużej, ale w tym roku odszedł do Malagi. W pierwszym ligowym spotkaniu tego sezonu wybiegł na boisko od pierwszej minuty i zdobył trzecią bramkę dla swojej drużyny, która na Rosaleda pokonała Atletico Madryt.
Víctor Sánchez był członkiem pierwszej drużyny w minionym sezonie, pojawiał się na boisku we wszystkich trzech rozgrywkach. W miniony weekend zanotował swój debiut w barwach Xerez.
Alberto Botía zadebiutował z kolei w barwach Sportingu Gijon (wybiegł w podstawowym składzie), który na Camp Nou przegrał z Barceloną 0:3.
Dimas
Odszedł z Barcelony w minionym sezonie zasilając Numancię. Teraz walczy w Segunda Division, po tym jak jego klub spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Pedro i Jeffren
Ci dwaj zawodnicy również zrobili ogromne postępy. W minionym sezonie Pedro oscylował między pierwszą a drugą drużyną Barçy. Jeffren także pojawiał się na boisku w zeszłym sezonie, a w tym wystąpił już w pierwszym ligowym meczu.
Iago i Crosas
Obaj gracze byli częścią zespołu Guardioli, który w 2008 roku wywalczył awans do Segunda B. Teraz grają odpowiednio we Włoszech i Szkocji. Falque dołączył do Juventusu rok temu i pod wodzą Claudio Ranieriego zaliczył debiut. Teraz obecny trener, Ciro Ferrara, uczynił go pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny.
Marc Crosas przeszedł z kolei do Celtiku, po półrocznym wypożyczeniu do Olympique Lyon.
Chico, Torres, Botía i Sánchez
Powyższa czwórka piłkarzy to również już byli gracze Barçy, którzy albo już grają, albo będą w tym sezonie grali w zespołach z La Liga. Chico, który był ostoją defensywy prowadzonej przez Guardiolę Barçy Atlètic, w minionym sezonie odszedł do Almerii i tam najczęściej wybiegał w podstawowej jedenastce zarówno pod wodzą Gonzalo Arkonady jak i Hugo Sáncheza.
Xavi Torres musiał poczekać nieco dłużej, ale w tym roku odszedł do Malagi. W pierwszym ligowym spotkaniu tego sezonu wybiegł na boisko od pierwszej minuty i zdobył trzecią bramkę dla swojej drużyny, która na Rosaleda pokonała Atletico Madryt.
Víctor Sánchez był członkiem pierwszej drużyny w minionym sezonie, pojawiał się na boisku we wszystkich trzech rozgrywkach. W miniony weekend zanotował swój debiut w barwach Xerez.
Alberto Botía zadebiutował z kolei w barwach Sportingu Gijon (wybiegł w podstawowym składzie), który na Camp Nou przegrał z Barceloną 0:3.
Dimas
Odszedł z Barcelony w minionym sezonie zasilając Numancię. Teraz walczy w Segunda Division, po tym jak jego klub spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)