Raport z La Liga - 1. kolejka

Magnus

3 września 2009, 21:55

16 komentarzy
Za nami pierwsza kolejka La Liga. Na inaugurację rozgrywek hiszpańskiej ekstraklasy z niecierpliwością czekali nie tylko kibice na Półwyspie Iberyjskim, lecz również większość fanów futbolu w Europie i na świecie. Tak duże zainteresowanie Primera División jest powodowe tym, iż kibice będą pasjonować się walką o tytuł mistrzowski pomiędzy Barceloną - która w poprzednim sezonie zdobyła wszystko to, co było do wygrania oraz na początku obecnego sezonu dołożyła do tego Superpuchar Hiszpanii i Europy - a Realem Madryt, który za sprawą Florentino Péreza dokonał rewolucji w swoim składzie i sprowadził piłkarzy za około 250 mln euro. Prezydent Królewskich kupował tak namiętnie, że w pewnym momencie miał w kadrze ponad 30 zawodników, a do rozgrywek można zgłosić jedynie 25 graczy. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, iż Real Madryt ma na chwilę obecną piekielnie silny zespół i jest tylko kwestią czasu, kiedy tryby w maszynie kierowanej przez Manuela Pellegriniego dobrze się naoliwią.

Na inaugurację Primera División główny rywal Barcelony do tytułu mistrzowskiego zmierzył się na własnym boisku z Deportivo La Coruña. W grze Los Blancos widoczny był brak zgrania. Ponadto gracze Realu Madryt nie zachwycili w obronie, co spowodowało, iż kibice na Santiago Bernabéu do końca drżeli o wynik. Real Madryt ostatecznie wygrał ten mecz (3:2) dzięki dobrej grze Raula, Lassana Diarry i Kaki. Bramki w tym meczu dla gospodarzy zdobyli Raul, C. Ronaldo (k) i Diarra, a dla gości Riki i Valerón. Z pewnością można stwierdzić, że trenera Pellegriniego czeka jeszcze dużo pracy, choć godnym podkreślenia jest fakt, iż chyba słynne ‘jeden do zera' w wykonaniu Realu Madryt odchodzi w zapomnienie.

Z kolei Barcelona na Camp Nou zmierzyła się ze Sportingiem Gijon. Barça nie zachwyciła, ale pewnie wygrała (3:0) po bramkach Bojana, Keity i Ibrahimovića. Warto przypomnieć, że w poprzednim sezonie podopieczni Guardioli po dwóch kolejkach La Liga mieli na swoim koncie tylko punkt, a od zwycięstwa na wyjeździe nad drużyną z Gijon (6:1) Barcelona zaczęła grać bajecznie i rozpoczęła swój marsz po potrójną koronę. Na uwagę zasługuje również pierwsza bramka strzelona przez Ibrahimovića w barwach Dumy Katalonii, jeśli dodamy do tego jeszcze kilka ładnych akcji i zagrań w wykonaniu Szweda, to jest tylko kwestią czasu, kiedy nowa '9' Barçy będzie błyszczeć w La Liga.

Chyba największą niespodzianką pierwszej kolejki ligi hiszpańskiej w sezonie 2009/2010 była porażka Atlético Madryt (0:3) z Malagą, która w czasie letniego okna transferowego wymieniła większość składu. Los Colchoneros po bardzo ładniej grze w dwumeczu z Panathinaikosem Ateny, którego stawką był awans do Ligi Mistrzów, na 'własnym podwórku' zawiedli na całej linii. Czyżby miałby się powtórzyć scenariusz z poprzedniego sezonu, kiedy Atlético Madryt grało w kratkę i dopiero na finiszu podopieczni Abela Resino zapewnili sobie czwarte miejsce gwarantujące udział w eliminacjach Ligi Mistrzów? W innym ciekawym spotkaniu Valencia pokonała (2:0) na Mestalla Sevillę po bramkach Maty i Pablo Hernandeza. Nieoczekiwanym liderem po pierwszej kolejce jest Getafe, które wygrało na wyjeździe (4:1) z Racingiem Santander, ale wydaje się, iż sytuacja ta ulegnie zmianie, ponieważ w następnej kolejce Getafe zmierzy się z Barceloną.

W sezonie 2009/2010 rolę beniaminków pełnią Tenerife, Real Saragossa i Xerez. Największe szanse na utrzymanie daje się Realowi Saragossa, który pokonał (1:0) na własnym boisku Tenerife. Trzeci beniaminek uległ (0:2) na wyjeździe Mallorce.

[źródło: własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze