Gracze Barcelony w reprezentacjach
Około godziny 22.30 piątego września roku pańskiego 2009 postanowiłem udać się na piłkarski detoks. Choć otumaniony byłem raptem około dwóch godzin, potrzebowałem silnego futbolowego odtrucia. Na szczęście po meczu reprezentacji Polski mogłem obejrzeć drugie 45 minut meczu Hiszpania-Belgia. Mecz ten, mimo tego, że nie był toczony w zastraszającym tempie, pozwolił mi nieco otrzeźwieć po niewypowiedzianych katuszach, jakie zadała mi dziś reprezentacja biało-czerwonych.
Nie chciałbym być źle odebrany. Jestem patriotą, a tym bardziej olbrzymim kibicem i fascynatem każdej reprezentacji Polski, niezależnie od dyscypliny sportowej. Jednakże oglądanie słabej postawy koszykarzy, siatkarzy czy hokeistów bądź indywidualnych popisów tyczkarek, kulomiotów, oszczepników etc. nie sprawia mi przesadnej przykrości. Co więcej ostatnio jako Polak miałem okazję do wielkiej radości podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Jednakże moje biedne skołatane serce nie może ścierpieć oglądania występów zawodników biegających w korkach po zielonej murawie z orzełkiem na piersi.
W takich momentach dziękuję, że jestem kibicem Barcelony. I mogę się zachwycić grą graczy Dumy Katalonii w swoich narodowych reprezentacjach. A dzisiejszego wieczora już po pięciu minutach meczu z Belgią (przypomnę: drugiej połowy) swoją postawą zachwycił mnie Gerard Piqué strzelając bramkę z pozycji środkowego napastnika.
Ogólnie w pierwszej jedenaste La Fúria Roja meczu rozgrywanego w La Coruña wybiegło aż czterech zawodników rodem z Katalonii: Xavi, Piqué, Puyol oraz Sergi Busquets, który zwyczajowo spotkanie zakończył z żółtą kartką na koncie. Hiszpanie gładko rozprawili się z Belgami 5:0, a świetne spotkanie rozegrał niedoszły nabytek Barcelony i obiekt westchnień wielu Cules, David Silva. Kolejne cegiełki do pogromu flamandzkiego zespołu dołożył David Villa, który strzelił dwie bramki i dodatkowo nie wykorzystał rzutu karnego.
Hiszpania- Belgia 5:0
1:0 D. Silva, 41'
2:0 D. Villa, 49'
3:0 G. Piqué, 50'
4:0 D.Silva, 68'
5:0 D. Villa, 85'
Żółte kartki: C. Puyol, S. Busquets - T. Vermaelen, M. Fellaini
Jednakże zachwytów nad grą zawodników Dumy Katalonii był dziś o wiele więcej. Najważniejsze okazały się kluczowe trafienia Zlatana Ibrahimovica oraz Theirry'ego Henry.
Zlatan strzela w doliczonym czasie
Dziś ważyły się losy reprezentacji Trzech Koron. Mecz był dla Zlatana tym ważniejszy, że pod nieobecność Henrika Larssona przejął on opaskę kapitańską reprezentacji Szwecji. Trzeba przyznać, iż rosły napastnik wywiązał się ze swojej roli strzelając arcyważną w kontekście awansu na Mistrzostwa Świata bramkę już w doliczonym czasie gry.
Mecz rozgrywany w Budapeszcie zaczął się dla Skandynawów bardzo dobrze, gdyż objęli prowadzenie już na początku meczu, po bramce z 8. minuty meczu Olofa Mellberga. Przez większość meczu utrzymywał się korzystny dla Szwedów rezultat, jednak dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem sędziego Szabolcs Huszti strzelił dla Madziarów bramkę wyrównującą. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się niekorzystnym dla Szwedów podziałem punktów, zwycięskiego gola dla swej reprezentacji zdobył Zlatan Ibrahimović.
Dzięki wygranej, Szwedzi zbliżyli się w tabeli do swoich dzisiejszych rywali oraz Duńczyków, którzy zremisowali z co raz mniej liczącą się w eliminacjach Portugalią 1:1.
Sytuacja w grupie 1:
Dania 7 meczów, 14-3, 17 punktów
Węgry 7 meczów, 9-4, 13 punktów
Szwecja 7 meczów, 8-3, 12 punktów
Portugalia 7 meczów, 9-5, 10 punktów
Węgry - Szwecja 1:2 (0:1)
0:1 - Mellberg, 8'
1:1 - Huszti, 80' (karny)
1:2 - Ibrahimović, 90'
Dania- Portugalia 1:1
1:0 - N. Bendtner, 42'
1:1 Liedson, 86'
Henry strzela dla Francji
Również Thierry Henry sprawdził się dziś w roli kapitana. Jednakże jego trafienie z meczu z Rumunią dał reprezentacji Francji jedynie punkt, Francja zremisowała na własnym boisku z Rumunią 1:1.
Bramki na Saint-Denis padły dopiero w drugiej połowie. Obie padły po trafieniach Francuzów, choć to drugie niestety wpadło do niewłaściwej bramki. Trafienie Henry'ego z 48. minuty nie cieszyło kibiców Les Bleus zbyt długi, gdyż raptem osiem minut później piłkę do własnej siatki skierował Julien Escude. Podopieczni Raymonda Domenecha nie zdołali już zmienić rezultatu i pożegnało ich buczenie zgromadzonych na stadionie fanów. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Eric Abidal.
Na trzy kolejki przed końcem eliminacji Francuzi tracą do liderujących Serbów cztery punkty. Znajdująca się za ich plecami Austria okupuje trzecią pozycję ze stratą czterech punktów do Kogutów.
Francja - Rumunia 1:1 (0:0)
1:0 - Henry, 48'
1:1 - Escude, 56' (samobójcza)
Guddy strzela dla Islandii
Mimo że blond włosy napastnik nie jest już zawodnikiem Blaugrana, niesiony falą wspaniałych dokonań piłkarzy Barcelony na niwie reprezentacyjnej, nie mogłem się oprzeć pokusie napisania o kolejnym poprawieniu przezeń rekordu strzeleckiego w historii reprezentacji Islandii.
Mecz w Rejkiawiku zakończył się niewygodnym dla Norwegii remisem 1:1 po trafieniach Eidura Gudjohnsen i Johna Arne Riise. Bezpośredni awans z tej grupy wywalczyła już Holandia, ale Norwegowie walczą o baraże ze Szkocją. Islandia zajmuje ostatnie miejsce w grupie.
Islandia - Norwegia 1:1
0:1 Riise 10'
1:1 Gudjohnsen 29'
Yaya Touré znów strzela
Najwyraźniej treningi strzeleckie pod okiem Pepa Guardioli pozwalają trafiać zawodnikom Barcelony grającym na każdej pozycji. Do obrońcy (Piqué) i napastników (Henry, Ibrahimović) dołączył również pomocnik, w postaci Touré. Niech żałuje Vicente del Bosque, że nie powołał do reprezentacji Victora Valdésa, gdyż można w ciemno postawić dolary przeciwko orzechom, iż ustrzeliłby w meczu z Belgami hattricka.
Bramka strzelona przez Yaya Touré była zarazem jego drugą w eliminacjach Mistrzostw Świata. WKS prowadzi w swojej grupie z kompletem punktów oraz różnica bramek +12. Znajdująca się na miejscy drugim Burkina Faso ma na swoim koncie sześć oczek, a różnica bramek po dzisiejszym pogromie wynosi -3. Jako, że do końca eliminacji pozostały jedynie dwie kolejki, kierownik drużyny śmiało może wybrać się do RPA w celu wybrania bazy na czas Mistrzostw Świata.
Wybrzeże Kości Słoniowej- Burkina Faso 5:0
1:0 - Madi Panandetiguiri 12' (samobój)
2:0 - Didier Drogba 48'
3:0 - Yaya Touré 55'
4:0 - Didier Drogba 65'
5:0 - Adbulkader Keita 68'
Seydou Keita
Reprezentacja Mali swój mecz z Beninem rozgrywać będzie jutro, o wyniku postaramy się również poinformować.
Nie chciałbym być źle odebrany. Jestem patriotą, a tym bardziej olbrzymim kibicem i fascynatem każdej reprezentacji Polski, niezależnie od dyscypliny sportowej. Jednakże oglądanie słabej postawy koszykarzy, siatkarzy czy hokeistów bądź indywidualnych popisów tyczkarek, kulomiotów, oszczepników etc. nie sprawia mi przesadnej przykrości. Co więcej ostatnio jako Polak miałem okazję do wielkiej radości podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Jednakże moje biedne skołatane serce nie może ścierpieć oglądania występów zawodników biegających w korkach po zielonej murawie z orzełkiem na piersi.
W takich momentach dziękuję, że jestem kibicem Barcelony. I mogę się zachwycić grą graczy Dumy Katalonii w swoich narodowych reprezentacjach. A dzisiejszego wieczora już po pięciu minutach meczu z Belgią (przypomnę: drugiej połowy) swoją postawą zachwycił mnie Gerard Piqué strzelając bramkę z pozycji środkowego napastnika.
Ogólnie w pierwszej jedenaste La Fúria Roja meczu rozgrywanego w La Coruña wybiegło aż czterech zawodników rodem z Katalonii: Xavi, Piqué, Puyol oraz Sergi Busquets, który zwyczajowo spotkanie zakończył z żółtą kartką na koncie. Hiszpanie gładko rozprawili się z Belgami 5:0, a świetne spotkanie rozegrał niedoszły nabytek Barcelony i obiekt westchnień wielu Cules, David Silva. Kolejne cegiełki do pogromu flamandzkiego zespołu dołożył David Villa, który strzelił dwie bramki i dodatkowo nie wykorzystał rzutu karnego.
Hiszpania- Belgia 5:0
1:0 D. Silva, 41'
2:0 D. Villa, 49'
3:0 G. Piqué, 50'
4:0 D.Silva, 68'
5:0 D. Villa, 85'
Żółte kartki: C. Puyol, S. Busquets - T. Vermaelen, M. Fellaini
Jednakże zachwytów nad grą zawodników Dumy Katalonii był dziś o wiele więcej. Najważniejsze okazały się kluczowe trafienia Zlatana Ibrahimovica oraz Theirry'ego Henry.
Zlatan strzela w doliczonym czasie
Dziś ważyły się losy reprezentacji Trzech Koron. Mecz był dla Zlatana tym ważniejszy, że pod nieobecność Henrika Larssona przejął on opaskę kapitańską reprezentacji Szwecji. Trzeba przyznać, iż rosły napastnik wywiązał się ze swojej roli strzelając arcyważną w kontekście awansu na Mistrzostwa Świata bramkę już w doliczonym czasie gry.
Mecz rozgrywany w Budapeszcie zaczął się dla Skandynawów bardzo dobrze, gdyż objęli prowadzenie już na początku meczu, po bramce z 8. minuty meczu Olofa Mellberga. Przez większość meczu utrzymywał się korzystny dla Szwedów rezultat, jednak dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem sędziego Szabolcs Huszti strzelił dla Madziarów bramkę wyrównującą. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się niekorzystnym dla Szwedów podziałem punktów, zwycięskiego gola dla swej reprezentacji zdobył Zlatan Ibrahimović.
Dzięki wygranej, Szwedzi zbliżyli się w tabeli do swoich dzisiejszych rywali oraz Duńczyków, którzy zremisowali z co raz mniej liczącą się w eliminacjach Portugalią 1:1.
Sytuacja w grupie 1:
Dania 7 meczów, 14-3, 17 punktów
Węgry 7 meczów, 9-4, 13 punktów
Szwecja 7 meczów, 8-3, 12 punktów
Portugalia 7 meczów, 9-5, 10 punktów
Węgry - Szwecja 1:2 (0:1)
0:1 - Mellberg, 8'
1:1 - Huszti, 80' (karny)
1:2 - Ibrahimović, 90'
Dania- Portugalia 1:1
1:0 - N. Bendtner, 42'
1:1 Liedson, 86'
Henry strzela dla Francji
Również Thierry Henry sprawdził się dziś w roli kapitana. Jednakże jego trafienie z meczu z Rumunią dał reprezentacji Francji jedynie punkt, Francja zremisowała na własnym boisku z Rumunią 1:1.
Bramki na Saint-Denis padły dopiero w drugiej połowie. Obie padły po trafieniach Francuzów, choć to drugie niestety wpadło do niewłaściwej bramki. Trafienie Henry'ego z 48. minuty nie cieszyło kibiców Les Bleus zbyt długi, gdyż raptem osiem minut później piłkę do własnej siatki skierował Julien Escude. Podopieczni Raymonda Domenecha nie zdołali już zmienić rezultatu i pożegnało ich buczenie zgromadzonych na stadionie fanów. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Eric Abidal.
Na trzy kolejki przed końcem eliminacji Francuzi tracą do liderujących Serbów cztery punkty. Znajdująca się za ich plecami Austria okupuje trzecią pozycję ze stratą czterech punktów do Kogutów.
Francja - Rumunia 1:1 (0:0)
1:0 - Henry, 48'
1:1 - Escude, 56' (samobójcza)
Guddy strzela dla Islandii
Mimo że blond włosy napastnik nie jest już zawodnikiem Blaugrana, niesiony falą wspaniałych dokonań piłkarzy Barcelony na niwie reprezentacyjnej, nie mogłem się oprzeć pokusie napisania o kolejnym poprawieniu przezeń rekordu strzeleckiego w historii reprezentacji Islandii.
Mecz w Rejkiawiku zakończył się niewygodnym dla Norwegii remisem 1:1 po trafieniach Eidura Gudjohnsen i Johna Arne Riise. Bezpośredni awans z tej grupy wywalczyła już Holandia, ale Norwegowie walczą o baraże ze Szkocją. Islandia zajmuje ostatnie miejsce w grupie.
Islandia - Norwegia 1:1
0:1 Riise 10'
1:1 Gudjohnsen 29'
Yaya Touré znów strzela
Najwyraźniej treningi strzeleckie pod okiem Pepa Guardioli pozwalają trafiać zawodnikom Barcelony grającym na każdej pozycji. Do obrońcy (Piqué) i napastników (Henry, Ibrahimović) dołączył również pomocnik, w postaci Touré. Niech żałuje Vicente del Bosque, że nie powołał do reprezentacji Victora Valdésa, gdyż można w ciemno postawić dolary przeciwko orzechom, iż ustrzeliłby w meczu z Belgami hattricka.
Bramka strzelona przez Yaya Touré była zarazem jego drugą w eliminacjach Mistrzostw Świata. WKS prowadzi w swojej grupie z kompletem punktów oraz różnica bramek +12. Znajdująca się na miejscy drugim Burkina Faso ma na swoim koncie sześć oczek, a różnica bramek po dzisiejszym pogromie wynosi -3. Jako, że do końca eliminacji pozostały jedynie dwie kolejki, kierownik drużyny śmiało może wybrać się do RPA w celu wybrania bazy na czas Mistrzostw Świata.
Wybrzeże Kości Słoniowej- Burkina Faso 5:0
1:0 - Madi Panandetiguiri 12' (samobój)
2:0 - Didier Drogba 48'
3:0 - Yaya Touré 55'
4:0 - Didier Drogba 65'
5:0 - Adbulkader Keita 68'
Seydou Keita
Reprezentacja Mali swój mecz z Beninem rozgrywać będzie jutro, o wyniku postaramy się również poinformować.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (44)