Oceny piłkarzy za mecz z Getafe
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Valdés - 6 - Już na początku meczu czujność bramkarza Barcelony sprawdził kolega z drużyny - Puyol, który niedokładnie zagrywał do tyłu, przez co Victor musiał pokazać, że w mgnieniu oka potrafi znaleźć się na 20. metrów od bramki. W 12. minucie spotkania jedynie odprowadził wzrokiem piłkę, która mało nie złamała poprzeczki, a chwilę później do spółki ze słupkiem i Gerardem Piqué zażegnał niebezpieczeństwo po strzale Soldado, który z kilku metrów nie zdołał strzelić gola. Rywale mieli kilka okazji, ale mimo to żaden z nich nie potrafił oddać mocnego i zarazem celnego uderzenia, które zmusiłoby do błędu bramkarza Barcelony.
Puyol - 5 - Nie najlepszy mecz w wykonaniu kapitana. Gdy rywale przyśpieszali wydawał się zagubiony. Jego współpraca z Pedrem na prawej stronie również nie układała się najlepiej, przez co Carles nie włączał się zbyt często w akcje ofensywne. Z powodu bólu pleców musiał w 66. minucie opuścić boisko, a w jego miejsce na placu gry pojawił się Alves. Puyol na prawej obronie to najwyraźniej nie jest najlepsze rozwiązanie, jednak przy obecnej sytuacji kadrowej nasz kapitan musi liczyć się z tym, że nie będzie zbyt często grał na środku obrony.
Piqué - 8 - Grał tak, jakby chciał pokazać, że pozostali obrońcy w zasadzie są niepotrzebni, a i defensywny pomocnik to zbędny etat. Przy tak ofensywnie grającym przeciwniku w końcu mógł się wykazać. Po jednym z rzutów rożnych wygrał pojedynek w powietrzu, jednak jego strzał był zbyt lekki by pokonać bramkarza Getafe. Gdyby nie kilka strat, to jego występ należałoby ocenić celująco. Wydaje się, że wraz z Dmytro mogą stworzyć wspaniałą parę środkowych obrońców.
Czyhrynski - 7 - Bardzo udany debiut Ukraińca. Można powiedzieć, że w defensywie był bezbłędny. Jego podania zawsze znajdowały adresata, a interwencje w obronie były przemyślane i skuteczne, dzięki czemu nasz nowy defensor zanotował siedem odbiorów i ani razu nie faulował przeciwnika. Od obrońcy Barcelony wymaga się jednak większego zaangażowania w akcje ofensywne i kreatywności przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy.
Abidal - 6 - Dobry mecz Francuza, choć bez fajerwerków. W drugiej połowie zagrał lepiej niż w pierwszych 45 minutach, szczególnie w ofensywie, gdzie zaliczył asystę, ładnie zgrywając piłkę do Ibrahimovicia. Widać, że Abidal nie składa broni i walka o pozycję na lewej obronie z Maxwellem będzie bardzo wyrównana.
Xavi - 7 - Kolejny raz pokazał, że jest mózgiem drużyny. Większość piłek przechodziła właśnie przez niego, co w pewnym sensie sprawia, że forma Barçy jest w dużej mierze zależna od Xaviego. W meczu z Getafe pokazał swoje walory - znakomity przegląd pola, spryt i zwinność. Zabrakło może strzałów z dystansu, ale nie każdy mecz w wykonaniu "szóstki" Barçy będzie idealny i musimy o tym pamiętać.
Touré - 5 - Pierwszy od bardzo dawna naprawdę słaby jak na swoje możliwości mecz reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej. Nie potrafił czysto odbierać piłek ani kontrolować gry przed polem karnym Barcelony, niewidoczny w ofensywie. Zanotował pięć strat, a jedna z nich mogła zakończyć się bramką dla gospodarzy. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowa obniżka formy i już w spotkaniu z Interem w Mediolanie pokaże pełnie swoich możliwości.
Keita - 6 - Pod nieobecność Iniesty odciążał Xaviego w prowadzeniu gry. Często uczestniczył w kontratakach, a jeden z nich zakończył groźnym strzałem z dystansu. Został trafiony w rękę po jednym z rzutów wolnych, za co otrzymał żółtą kartkę. Gra reprezentanta Mali mogła się podobać, jednak wciąż zbyt często notuje on niewymuszone straty i niepotrzebne faule.
Pedro - 3 - Bardzo słaby występ młodego skrzydłowego. Ani na prawym, ani na lewym skrzydle nie stanowił żadnego zagrożenia. Nie zdołał oddać ani jednego strzału na bramkę, a do statystyk wpisał się notując siedem strat i dwukrotnie faulując przeciwnika. W defensywie był równie bezproduktywny co w ofensywie. Zmieniony w 57. minucie przez Messiego. Miejmy nadzieję, że w kolejny spotkaniach pokaże się z zupełnie innej strony.
Ibrahimović - 8 - Można powiedzieć, że pierwszą połowę, podobnie jak cały zespół Barcelony, po prostu przespał. Mimo to wypracował sobie dogodną sytuację, po której powinien pokonać bramkarza Getafe. W drugiej części spotkania spisywał się zdecydowanie lepiej. Najpierw na bramkę zamienił dośrodkowanie Abidala, a kwadrans później popisał się znakomitą asystą przy bramce Messiego. Jego forma wyraźnie rośnie.
Jeffrén - 3 - Podobnie jak Pedro. W zasadzie jedyną rzeczą jaką należałoby na jego temat napisać to, że w 57. minucie został zmieniony przez Iniestę. Do tego czasu usilnie pracował na to, by boisko opuścić z 11 stratami na swoim koncie. Grający na lewej obronie Abidal był bardziej pożyteczny nie tylko w defensywie, ale i w ofensywie.
Rezerwowi:
Messi - 7 - Bez niego Barcelona nie jest już taka sama. Samo pojawienie się na boisku wywołało ogromne emocje, a co dopiero jego gra. Leo magicznie podawał, dryblował, strzelał. Sprawił wiele problemów obronie Getafe, a strzelając gola ukoronował swój niedługi przecież występ w sobotnim meczu. Cieszmy się, mając Leo Messiego w takiej formie!
Iniesta - 6 - Kolejny wprowadzony po przerwie zawodnik pokazał, że po 100 dniach od ostatniego występu nie zapomniał, jak dobrze kopać piłkę. tworzył dobrą parę na lewej stronie obrony z Abidalem, stwarzając zagrożenie pod bramką Ustariego. Być może Andrés zagrał nieco asekuracyjnie, mając w pamięci niedawny uraz, ale i tak jego gra mogła się podobać.
Alves - 6 - Bardzo dobre wejście Brazylijczyka. Z początku Pep Guardiola dał mu odpocząć, ale w 66. minucie Alves wszedł na plac gry za kontuzjowanego Puyola i pokazał, że po meczach eliminacyjnych do mundialu nie czuje żadnego zmęczenia. Dużo biegał, świetnie współpracował z Messim i zagrał cudną piłkę do Ibrahimovicia, który z kolei asystował Messiemu.
[źródło: Własne]
Valdés - 6 - Już na początku meczu czujność bramkarza Barcelony sprawdził kolega z drużyny - Puyol, który niedokładnie zagrywał do tyłu, przez co Victor musiał pokazać, że w mgnieniu oka potrafi znaleźć się na 20. metrów od bramki. W 12. minucie spotkania jedynie odprowadził wzrokiem piłkę, która mało nie złamała poprzeczki, a chwilę później do spółki ze słupkiem i Gerardem Piqué zażegnał niebezpieczeństwo po strzale Soldado, który z kilku metrów nie zdołał strzelić gola. Rywale mieli kilka okazji, ale mimo to żaden z nich nie potrafił oddać mocnego i zarazem celnego uderzenia, które zmusiłoby do błędu bramkarza Barcelony.
Puyol - 5 - Nie najlepszy mecz w wykonaniu kapitana. Gdy rywale przyśpieszali wydawał się zagubiony. Jego współpraca z Pedrem na prawej stronie również nie układała się najlepiej, przez co Carles nie włączał się zbyt często w akcje ofensywne. Z powodu bólu pleców musiał w 66. minucie opuścić boisko, a w jego miejsce na placu gry pojawił się Alves. Puyol na prawej obronie to najwyraźniej nie jest najlepsze rozwiązanie, jednak przy obecnej sytuacji kadrowej nasz kapitan musi liczyć się z tym, że nie będzie zbyt często grał na środku obrony.
Piqué - 8 - Grał tak, jakby chciał pokazać, że pozostali obrońcy w zasadzie są niepotrzebni, a i defensywny pomocnik to zbędny etat. Przy tak ofensywnie grającym przeciwniku w końcu mógł się wykazać. Po jednym z rzutów rożnych wygrał pojedynek w powietrzu, jednak jego strzał był zbyt lekki by pokonać bramkarza Getafe. Gdyby nie kilka strat, to jego występ należałoby ocenić celująco. Wydaje się, że wraz z Dmytro mogą stworzyć wspaniałą parę środkowych obrońców.
Czyhrynski - 7 - Bardzo udany debiut Ukraińca. Można powiedzieć, że w defensywie był bezbłędny. Jego podania zawsze znajdowały adresata, a interwencje w obronie były przemyślane i skuteczne, dzięki czemu nasz nowy defensor zanotował siedem odbiorów i ani razu nie faulował przeciwnika. Od obrońcy Barcelony wymaga się jednak większego zaangażowania w akcje ofensywne i kreatywności przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy.
Abidal - 6 - Dobry mecz Francuza, choć bez fajerwerków. W drugiej połowie zagrał lepiej niż w pierwszych 45 minutach, szczególnie w ofensywie, gdzie zaliczył asystę, ładnie zgrywając piłkę do Ibrahimovicia. Widać, że Abidal nie składa broni i walka o pozycję na lewej obronie z Maxwellem będzie bardzo wyrównana.
Xavi - 7 - Kolejny raz pokazał, że jest mózgiem drużyny. Większość piłek przechodziła właśnie przez niego, co w pewnym sensie sprawia, że forma Barçy jest w dużej mierze zależna od Xaviego. W meczu z Getafe pokazał swoje walory - znakomity przegląd pola, spryt i zwinność. Zabrakło może strzałów z dystansu, ale nie każdy mecz w wykonaniu "szóstki" Barçy będzie idealny i musimy o tym pamiętać.
Touré - 5 - Pierwszy od bardzo dawna naprawdę słaby jak na swoje możliwości mecz reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej. Nie potrafił czysto odbierać piłek ani kontrolować gry przed polem karnym Barcelony, niewidoczny w ofensywie. Zanotował pięć strat, a jedna z nich mogła zakończyć się bramką dla gospodarzy. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowa obniżka formy i już w spotkaniu z Interem w Mediolanie pokaże pełnie swoich możliwości.
Keita - 6 - Pod nieobecność Iniesty odciążał Xaviego w prowadzeniu gry. Często uczestniczył w kontratakach, a jeden z nich zakończył groźnym strzałem z dystansu. Został trafiony w rękę po jednym z rzutów wolnych, za co otrzymał żółtą kartkę. Gra reprezentanta Mali mogła się podobać, jednak wciąż zbyt często notuje on niewymuszone straty i niepotrzebne faule.
Pedro - 3 - Bardzo słaby występ młodego skrzydłowego. Ani na prawym, ani na lewym skrzydle nie stanowił żadnego zagrożenia. Nie zdołał oddać ani jednego strzału na bramkę, a do statystyk wpisał się notując siedem strat i dwukrotnie faulując przeciwnika. W defensywie był równie bezproduktywny co w ofensywie. Zmieniony w 57. minucie przez Messiego. Miejmy nadzieję, że w kolejny spotkaniach pokaże się z zupełnie innej strony.
Ibrahimović - 8 - Można powiedzieć, że pierwszą połowę, podobnie jak cały zespół Barcelony, po prostu przespał. Mimo to wypracował sobie dogodną sytuację, po której powinien pokonać bramkarza Getafe. W drugiej części spotkania spisywał się zdecydowanie lepiej. Najpierw na bramkę zamienił dośrodkowanie Abidala, a kwadrans później popisał się znakomitą asystą przy bramce Messiego. Jego forma wyraźnie rośnie.
Jeffrén - 3 - Podobnie jak Pedro. W zasadzie jedyną rzeczą jaką należałoby na jego temat napisać to, że w 57. minucie został zmieniony przez Iniestę. Do tego czasu usilnie pracował na to, by boisko opuścić z 11 stratami na swoim koncie. Grający na lewej obronie Abidal był bardziej pożyteczny nie tylko w defensywie, ale i w ofensywie.
Rezerwowi:
Messi - 7 - Bez niego Barcelona nie jest już taka sama. Samo pojawienie się na boisku wywołało ogromne emocje, a co dopiero jego gra. Leo magicznie podawał, dryblował, strzelał. Sprawił wiele problemów obronie Getafe, a strzelając gola ukoronował swój niedługi przecież występ w sobotnim meczu. Cieszmy się, mając Leo Messiego w takiej formie!
Iniesta - 6 - Kolejny wprowadzony po przerwie zawodnik pokazał, że po 100 dniach od ostatniego występu nie zapomniał, jak dobrze kopać piłkę. tworzył dobrą parę na lewej stronie obrony z Abidalem, stwarzając zagrożenie pod bramką Ustariego. Być może Andrés zagrał nieco asekuracyjnie, mając w pamięci niedawny uraz, ale i tak jego gra mogła się podobać.
Alves - 6 - Bardzo dobre wejście Brazylijczyka. Z początku Pep Guardiola dał mu odpocząć, ale w 66. minucie Alves wszedł na plac gry za kontuzjowanego Puyola i pokazał, że po meczach eliminacyjnych do mundialu nie czuje żadnego zmęczenia. Dużo biegał, świetnie współpracował z Messim i zagrał cudną piłkę do Ibrahimovicia, który z kolei asystował Messiemu.
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (30)