Raport z La Liga - 5. kolejka
Za nami piąta kolejka Primera División. Barcelona i Real Madryt są jedynymi zespołami, które zdobyły komplet punktów. Niemniej jednak Sevilla dotrzymuje kroku dwóm głównym faworytom do tytułu mistrzowskiego i ma jedynie trzy punkty straty do ‘wielkiej dwójki'.
Zwycięstwa Barcelony i Realu Madryt
Barcelona zmierzyła się na La Rosaleda z Málagą. Podopieczni Juana Ramóna Muñiza bardziej koncentrowali się na zrobieniu krzywdy piłkarzom Barcelony niż na grze w piłkę. Do poziomu graczy Málagi dostosował się sędzia, który swoimi decyzjami tylko zaogniał sytuację na boisku. Zwycięstwo Barçy (2:0) w tym spotkaniu zostało niestety okupione kontuzjami Henry'ego i Czyhrynskiego. Z kolei Real Madryt zagrał na Santiago Bernabéu z drużyną Tenerife, która w ostatniej kolejce pokonała (1:0) na własnych boisku Athletic Bilbao. Pierwsza połowa tego spotkania stała na dość niskim poziomie. Gracze Królewskich dopiero po przerwie wzięli się ostro do pracy i wygrali ten mecz (3:0).
Remis, który nie zadowolił nikogo
Atlético Madryt na początku rozgrywek hiszpańskiej ekstraklasy prezentuje się fatalnie. Los Colchoneros w czterech kolejkach zgromadzili jedynie dwa punkty. Niemniej jednak prezydent tego klubu, Enrique Cerezo, wyraził swoje poparcie dla trenera Abela Resino przed meczem z Valencią: "Ultimatum dla Abela? A zabił on kogoś? Abel będzie w tym sezonie trenerem Atlético Madryt". Z kolei Nietoperze, w przeciwieństwie do swoich rywali, rozgrywki La Liga rozpoczęli od dwóch zwycięstw z rzędu, potem jednak przyszedł remis (2:2) na własnym stadionie ze Sportingiem Gijón i nieoczekiwana porażka na wyjeździe (1:3) z Getafe. To spotkanie było wręcz doskonałą okazją dla jednej z tych drużyn na wyjście z kryzysu. Mecz stał na wysokim poziomie i zakończył się remisem (2:2), który z pewnością nie jest dobry dla żadnego z zespołów, ponieważ podopiecznym Unai Emery'ego coraz bardziej oddalają się nie tylko Barcelona i Real Madryt, lecz również Sevilla, a dla Atlético Madryt ten wynik oznacza pozostanie w strefie spadkowej.
Sevilla dotrzymuje kroku ‘wielkiej dwójce'
Athletic Bilbao i Sevilla to drużyny, które po czterech kolejkach miały na swoim koncie dziewięć punktów. Gracze Manolo Jiménez przyjechali na San Mamés podbudowani zwycięstwem (2:0) z Mallorcą, natomiast ‘Baskowie' w ostatniej kolejce przegrali (0:1) na wyjeździe z Tenerife. Sevilla wygrała to spotkanie (4:0) i nie pozostawiła wątpliwości, który zespół jest na chwilę obecną trzecią siłą w La Liga.
Villarreal nadal bez zwycięstwa
Villarreal nie może poukładać swojej gry po odejściu Manuela Pellegriniego do Realu Madryt. Gracze Żółtej Łodzi Podwodnej przegrali (0:1) na El Riazor z Deportivo La Coruña i nadal pozostają bez zwycięstwa w La Liga, co skutkuje przedostatnim miejscem w tabeli.
Zwycięstwa Barcelony i Realu Madryt
Barcelona zmierzyła się na La Rosaleda z Málagą. Podopieczni Juana Ramóna Muñiza bardziej koncentrowali się na zrobieniu krzywdy piłkarzom Barcelony niż na grze w piłkę. Do poziomu graczy Málagi dostosował się sędzia, który swoimi decyzjami tylko zaogniał sytuację na boisku. Zwycięstwo Barçy (2:0) w tym spotkaniu zostało niestety okupione kontuzjami Henry'ego i Czyhrynskiego. Z kolei Real Madryt zagrał na Santiago Bernabéu z drużyną Tenerife, która w ostatniej kolejce pokonała (1:0) na własnych boisku Athletic Bilbao. Pierwsza połowa tego spotkania stała na dość niskim poziomie. Gracze Królewskich dopiero po przerwie wzięli się ostro do pracy i wygrali ten mecz (3:0).
Remis, który nie zadowolił nikogo
Atlético Madryt na początku rozgrywek hiszpańskiej ekstraklasy prezentuje się fatalnie. Los Colchoneros w czterech kolejkach zgromadzili jedynie dwa punkty. Niemniej jednak prezydent tego klubu, Enrique Cerezo, wyraził swoje poparcie dla trenera Abela Resino przed meczem z Valencią: "Ultimatum dla Abela? A zabił on kogoś? Abel będzie w tym sezonie trenerem Atlético Madryt". Z kolei Nietoperze, w przeciwieństwie do swoich rywali, rozgrywki La Liga rozpoczęli od dwóch zwycięstw z rzędu, potem jednak przyszedł remis (2:2) na własnym stadionie ze Sportingiem Gijón i nieoczekiwana porażka na wyjeździe (1:3) z Getafe. To spotkanie było wręcz doskonałą okazją dla jednej z tych drużyn na wyjście z kryzysu. Mecz stał na wysokim poziomie i zakończył się remisem (2:2), który z pewnością nie jest dobry dla żadnego z zespołów, ponieważ podopiecznym Unai Emery'ego coraz bardziej oddalają się nie tylko Barcelona i Real Madryt, lecz również Sevilla, a dla Atlético Madryt ten wynik oznacza pozostanie w strefie spadkowej.
Sevilla dotrzymuje kroku ‘wielkiej dwójce'
Athletic Bilbao i Sevilla to drużyny, które po czterech kolejkach miały na swoim koncie dziewięć punktów. Gracze Manolo Jiménez przyjechali na San Mamés podbudowani zwycięstwem (2:0) z Mallorcą, natomiast ‘Baskowie' w ostatniej kolejce przegrali (0:1) na wyjeździe z Tenerife. Sevilla wygrała to spotkanie (4:0) i nie pozostawiła wątpliwości, który zespół jest na chwilę obecną trzecią siłą w La Liga.
Villarreal nadal bez zwycięstwa
Villarreal nie może poukładać swojej gry po odejściu Manuela Pellegriniego do Realu Madryt. Gracze Żółtej Łodzi Podwodnej przegrali (0:1) na El Riazor z Deportivo La Coruña i nadal pozostają bez zwycięstwa w La Liga, co skutkuje przedostatnim miejscem w tabeli.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)