El. MŚ: Analiza sytuacji Barcelonistów
Dzisiejszy dzień będzie niezwykle ważny dla kibiców Barçy. Barcelońskie magiczne 'El Tridente' na razie nie może być zadowolone. Każdy z napastników Barçy będzie dziś walczył o utrzymanie "przy życiu" swojej reprezentacji. Kadry narodowe Argentyny (Messi), Francji (Henry i Abidal) i Szwecji (Ibrahimović) grają mecze z cyklu "na śmierć i życie". W piekielnie ciężkiej sytuacji jest również Dmytro Czyhrynski (Ukraina).
Po drugiej, tej dobrej stronie barykady są Xavi, Puyol, Iniesta, Piqué, Busquets (Hiszpania), Dani Alves (Brazylia) oraz Yaya Touré (Wybrzeże Kości Słoniowej), których reprezentacje są pewne awansu do przyszłorocznego Mundialu w RPA. Bliski przypieczętowania awansu jest także Rafael Márquez (Meksyk).
Sytuacja Leo Messiego i Rafy Márqueza
Argentyna by móc realnie myśleć o awansie do Mundialu musi dziś bez względu na wszystko wygrać w Buenos Aires z Peru. Jeżeli im się to uda w środę zagrają "mecz o wszystko" z reprezentacją Urugwaju.
Diego Maradona bierze w obronę Leo Messiego krytykowanego przez argentyńskie media mówiąc, że będzie on grał od pierwszej minuty. "Oczywiście, że wystąpi... Tak, wiem, że mówią, że w Barcelonie jest o wiele lepszy, niż tutaj. Jednak krytyka spadająca na Messiego wpada mi jednym uchem, a drugim wypada", powiedział.
'Boski Diego' zapowiedział również, że wystawi w środku pola Pablo Aimara (Benfica Lizbona), by "uzyskać płynność gry". Najprawdopodobniej swoją szansę dostanie również zawodnik Realu Madryt, Gonzalo Higuaín.
Argentyna walczy o czwarte miejsce premiujące do gry w przyszłorocznym Mundialu. Piąty zespół w kwalifikacjach w Ameryce Południowej zagra z czwartym zespołem strefy CONCACAF. To miejsce obecnie zajmuje reprezentacja Kostaryki. Tutaj pojawia się osoba Rafy Márqueza, który w dzisiejszym pojedynku z Salwadorem może sobie ostatecznie zapewnić awans do Mundialu. Obok Meksyku bardzo bliscy przy pieczętowania awansu są Amerykanie. O trzecią (bezpośredni awans) i czwartą (baraże) lokatę powalczą ekipy Hondurasu, Kostaryki i Salwadoru.
Sytuacja Zlatana Ibrahimovicia
Kolejnym z Barcelonistów, który będzie dziś walczył "na śmierć i życie" będzie Zlatan Ibrahimović. Szwecja na gorącym terenie w Kopenhadze spotka się z Danią. W mediach (zwłaszcza skandynawskich) atmosfera meczu jest podgrzewa od dobrych kilku tygodni. Głos w sprawie potyczki zabierają wielkie osobowości. Kąśliwej wypowiedzi udzielił Michael Laudrup, na którą kontrowersyjnie odpowiedział Zlatan Ibrahimović.
Suma summarum Szwedzi, żeby mieć los awansu w swoich rękach muszą wygrać z Duńczykami. Jeśli im się to uda do awansu wystarczy im w środę na własnym terenie wygrać z reprezentacją Albanii. Jeśli w Kopenhadze polegną szansę na grę w Mundialu dramatycznie zmaleją, a ich los będzie uzależniony od innych spotkań.
Sytuacja Henry'ego, Abidala i Czyhryńskiego
W ciężkiej sytuacji jest reprezentacja Francji z dwoma Barcelonistami w składzie, Thierrym Henrym i Erickiem Abidalem. Przed Francuzami dwa mecze u siebie, najpierw z Wyspami Owczymi (sobota), a następnie z Austrią (środa). Jednak prawda jest taka, że Trójkolorowi są uzależnieni od Serbów i nawet przy dwóch wygranych mogą zakończyć grupę na drugim miejscu. Przed Serbami spotkania z Rumunią (u siebie) i Litwą (na wyjeździe). Bałkańskiej reprezentacji do przypieczętowania awansu brakuje jedynie trzech punktów. Wszyscy wskazuje na to, że Francuzi o awans do Mundialu będą musieli walczyć w barażach.
W podobnej, "barażowej", aczkolwiek jeszcze trudniejszej sytuacji znajduje się reprezentacja Ukrainy, w której etatowo występuje Dmytro Czyhrynski. Jednak w najbliższych dwóch spotkaniach z Anglią i Andorą gracz Barçy nie wystąpi z powodu kontuzji. Ukraina by myśleć o awansie do Mistrzostw Świata musi wygrać oba spotkania. W takim przypadku niezależnie od wyników innych spotkań Ukraina zapewni sobie grę w barażach.
[źródło: Sport/Własne]
Po drugiej, tej dobrej stronie barykady są Xavi, Puyol, Iniesta, Piqué, Busquets (Hiszpania), Dani Alves (Brazylia) oraz Yaya Touré (Wybrzeże Kości Słoniowej), których reprezentacje są pewne awansu do przyszłorocznego Mundialu w RPA. Bliski przypieczętowania awansu jest także Rafael Márquez (Meksyk).
Sytuacja Leo Messiego i Rafy Márqueza
Argentyna by móc realnie myśleć o awansie do Mundialu musi dziś bez względu na wszystko wygrać w Buenos Aires z Peru. Jeżeli im się to uda w środę zagrają "mecz o wszystko" z reprezentacją Urugwaju.
Diego Maradona bierze w obronę Leo Messiego krytykowanego przez argentyńskie media mówiąc, że będzie on grał od pierwszej minuty. "Oczywiście, że wystąpi... Tak, wiem, że mówią, że w Barcelonie jest o wiele lepszy, niż tutaj. Jednak krytyka spadająca na Messiego wpada mi jednym uchem, a drugim wypada", powiedział.
'Boski Diego' zapowiedział również, że wystawi w środku pola Pablo Aimara (Benfica Lizbona), by "uzyskać płynność gry". Najprawdopodobniej swoją szansę dostanie również zawodnik Realu Madryt, Gonzalo Higuaín.
Argentyna walczy o czwarte miejsce premiujące do gry w przyszłorocznym Mundialu. Piąty zespół w kwalifikacjach w Ameryce Południowej zagra z czwartym zespołem strefy CONCACAF. To miejsce obecnie zajmuje reprezentacja Kostaryki. Tutaj pojawia się osoba Rafy Márqueza, który w dzisiejszym pojedynku z Salwadorem może sobie ostatecznie zapewnić awans do Mundialu. Obok Meksyku bardzo bliscy przy pieczętowania awansu są Amerykanie. O trzecią (bezpośredni awans) i czwartą (baraże) lokatę powalczą ekipy Hondurasu, Kostaryki i Salwadoru.
Sytuacja Zlatana Ibrahimovicia
Kolejnym z Barcelonistów, który będzie dziś walczył "na śmierć i życie" będzie Zlatan Ibrahimović. Szwecja na gorącym terenie w Kopenhadze spotka się z Danią. W mediach (zwłaszcza skandynawskich) atmosfera meczu jest podgrzewa od dobrych kilku tygodni. Głos w sprawie potyczki zabierają wielkie osobowości. Kąśliwej wypowiedzi udzielił Michael Laudrup, na którą kontrowersyjnie odpowiedział Zlatan Ibrahimović.
Suma summarum Szwedzi, żeby mieć los awansu w swoich rękach muszą wygrać z Duńczykami. Jeśli im się to uda do awansu wystarczy im w środę na własnym terenie wygrać z reprezentacją Albanii. Jeśli w Kopenhadze polegną szansę na grę w Mundialu dramatycznie zmaleją, a ich los będzie uzależniony od innych spotkań.
Sytuacja Henry'ego, Abidala i Czyhryńskiego
W ciężkiej sytuacji jest reprezentacja Francji z dwoma Barcelonistami w składzie, Thierrym Henrym i Erickiem Abidalem. Przed Francuzami dwa mecze u siebie, najpierw z Wyspami Owczymi (sobota), a następnie z Austrią (środa). Jednak prawda jest taka, że Trójkolorowi są uzależnieni od Serbów i nawet przy dwóch wygranych mogą zakończyć grupę na drugim miejscu. Przed Serbami spotkania z Rumunią (u siebie) i Litwą (na wyjeździe). Bałkańskiej reprezentacji do przypieczętowania awansu brakuje jedynie trzech punktów. Wszyscy wskazuje na to, że Francuzi o awans do Mundialu będą musieli walczyć w barażach.
W podobnej, "barażowej", aczkolwiek jeszcze trudniejszej sytuacji znajduje się reprezentacja Ukrainy, w której etatowo występuje Dmytro Czyhrynski. Jednak w najbliższych dwóch spotkaniach z Anglią i Andorą gracz Barçy nie wystąpi z powodu kontuzji. Ukraina by myśleć o awansie do Mistrzostw Świata musi wygrać oba spotkania. W takim przypadku niezależnie od wyników innych spotkań Ukraina zapewni sobie grę w barażach.
[źródło: Sport/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)