Hymn o Wielkim Piłkarzu: Henrik Larsson

SZUMI

2 listopada 2009, 19:31

41 komentarzy
Mniej więcej miesiąc temu wyczytałem gdzieś informację o tym, że Henrik Larsson zapowiedział, iż po zakończeniu sezonu w lidze szwedzkiej zamierza zawiesić piłkarskie obuwie na kołku. Słowa te zbudziły we mnie rozrzewnienie, przywołały obraz Szweda o korzeniach na dalekich Wyspach Zielonego Przylądka grającego w bordowo-granatowych barwach. Teraz, gdy ostatni mecz w jego karierze stał się faktem, postanowiłem napisać kilka słów o tym wspaniałym Piłkarzu.

Szkocko-szwedzka komitywa

Miałem w życiu krótki, trzymiesięczny epizod, kiedy to żyłem w Glasgow. Było lato 2006 roku, Barcelona pławiła się wówczas w glorii Mistrza Hiszpanii oraz zwycięzcy Ligi Mistrzów, w czym wybitnie pomógł właśnie Larsson. Ja wyjechałem do Szkocji w celach zarobkowych i trafiłem do restauracji, gdzie wraz ze mną pracowali sami fani Celticu Glasgow. Było mi to na rękę, bo nie mieli problemów z wymówieniem mojego imienia - Maciek - gdyż w zielono-białych barwach triumfy święcili wówczas Polacy: Maciej Żurawski (najlepszy jego sezon za granicą - 20 bramek w 30 spotkaniach, 2 występy w Lidze Mistrzów) oraz Artur Boruc. Niemniej jednak wszyscy fani The Bhoys z największą nostalgią wspominali zawsze Henrika Larssona, a ogólnie przez środowisko piłkarskie na Wyspach jest uważany za najlepszego obcokrajowca w historii szkockiej ligi. Dlatego to właśnie najczęstszym tematem moich rozmów ze Szkotami był właśnie Szwed. Otaczany był przez kibiców Celticu niemal czcią półboga, a że dla mnie jako fana Barcelony był również bohaterem niedawno skończonego sezonu, to przyjemnych rozmów było bez liku.

Trzeba przyznać, że na szkocką miłość Larsson zasłużył. W samej lidze w latach 1998-2004 w 221 spotkaniach zdobył 158 bramek i jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii Scottish Premier League. Dodatkowo w sezonie 2000/01 zdobywając 35 bramek pobił rekord w największej ilości bramek zdobytych w jednym sezonie, jest także graczem który najwięcej razy w Szkocji ustrzelił hattricka (dwunastokrotnie) Za sezon 2000/01 otrzymał również "Złotego Buta" dla najskuteczniejszego piłkarza Europy. We wszystkich oficjalnych meczach jego dokonania budzą jeszcze większy podziw: 242 gole w 315 spotkaniach. Dodatkowo należy pamiętać, że stracił praktycznie cały sezon z powodu przerażającego złamania nogi w dwóch miejscach w meczu Pucharu UEFA z Olympique Lyon we Francji.



Kibica Barcelony wspomnień szczypta

Do Barcelony Henka trafił na zasadzie wolnego transferu. Po sezonie 2003-04 Larsson podpisał roczny kontrakt z Barceloną z opcją przedłużenia umowy na dwa lata, a debiut zaliczył 29 lipca 2004 roku. Niestety bardzo szybko, podczas Gran Derby na Camp Nou, Larsson zerwał więzadła w kolanie i do gry wrócił na samą końcówkę sezonu, kiedy Mistrzostwo Hiszpanii było już faktem. Ciekawym momentem pierwszego sezonu spędzonego w Barcelonie był jego powrót na Celtic Park 14 września i jego trafienie w meczu przeciwko byłemu klubowi. Po meczu, zawodnik wyznał: "Bardzo ciężko było mi cieszyć się otwarcie z tego gola, ponieważ przeżywałem tu wspaniale chwile...".

Po sezonie, w którym zawodnik zdecydowanie nie miał okazji spłacić pokładanych w nim nadziei zarząd FC Barcelony postanowił zachować się fair wobec Szweda i klub przedłużył z nim kontrakt o kolejny rok. Sezon 2005/06 to był w wykonaniu Henki wspaniały. Oprócz bramek Szwed zachwycał także asystami oraz pięknymi zagraniami. W sumie we wszystkich rozgrywkach zagrał 42 mecze oraz zdobył 15 bramek. Wybitnie pomógł Barcelonie w zdobyciu dubletu w postaci Mistrzostwa Hiszpanii oraz Ligi Mistrzów. Zwłaszcza duży wkład miał w zwycięstwo po raz pierwszy od 1992 roku w Champions League, gdy wchodząc w drugiej połowie finałowego spotkania z Arsenalem zdążył zaliczyć dwa kluczowe podania do Eto'o oraz Bellettiego, które w końcowym rozrachunku dały Dumie Katalonii zwycięstwo 2:1.



Już w styczniu 2006 roku, Henrik Larsson oznajmił, że po wygaśnięciu kontraktu w czerwcu ma zamiar wrócić do Szwecji, aby zakończyć tam karierę w swoim pierwszym klubie - Helsinborgu. Tym samym reprezentant Trzech Koron przyznał, że musiał złamać obietnicę daną Joanowi Laporcie, iż przedłuży kontrakt z Barceloną o jeszcze jeden sezon. Można powiedzieć, że Szwed wiedział kiedy należy ze sceny zejść i w glorii zwycięzcy Ligi Mistrzów, cichego bohatera finałowego spotkania, a zarazem trzeciego najskuteczniejszego strzelca Dumy Katalonii w sezonie 2005/06 wrócił do macierzystego klubu.

Ronaldinho, po ogłoszeniu decyzji Larssona o odejściu:

"Bez wątpienia z odejściem Henrika na koniec sezonu, klub straci fenomenalnego snajpera. Ale jest on też wspaniałym przyjacielem. Henrik był moim idolem, a to, że mogę grać u jego boku jest fantastyczne."

Thierry Henry, po finale Ligi Mistrzów w 2006 roku:

"Ludzie na każdym kroku mówią o Ronaldinho, ale ja dziś w ogóle go nie widziałem, dziś oglądałem jedynie Henrika Larssona. Dwa razy wziął udział w akcji ofensywnie, dwa razy odmienił całe spotkanie, wykończył ten mecz. Mówiąc o samym Ronaldinho i Eto'o i ludziach tego pokroju, zapominasz dopowiedzieć o innych wspaniałych futbolistach, o dzisiejszym Henriku Larssonie."

Bramki Larsson w Barcelonie:



Powrót na salony

W sezonie 2006/2007 Henrik Larsson dał się jeszcze namówić Sir Alexowi Fergusonowi na trzymiesięczną przygodę z Premier League. Jego wypożyczenie na Old Trafford nałożyło się w czasie z zimową przerwą w Allsvenskan, szwedzkiej ekstraklasie. W 13 spotkaniach rozegranych przez Szweda w barwach Manchesteru United od 1 stycznia 2007 roku do 12 marca strzelił 3 bramki i za ten okres otrzymał również pierścień Mistrza Anglii. Weteran mający wówczas już 36 lat w swoim debiucie w Czerwonych Diabłach zdobył bramkę w 54 minucie, w meczu rozgrywanym w ramach FA Cup przeciwko Aston Villi. Dołożył do tego trafienie w Lidze Mistrzów z Lille (zwycięstwo 1:0) oraz bramkę w spotkaniu ligi angielskiej z Watford (4:0). Po powrocie do Helsingborga przez kolejne dwa i pół sezonu w 53 meczach zdobył 24 bramki, ponadto w międzyczasie zaliczając wyjazd na Euro 2008 rozgrywane na boiskach Austrii i Szwajcarii.

Zgodnie z wyliczeniami statystyków przez całą karierę rozegrał w wszystkich rozgrywkach, zarówno klubowych jak i reprezentacyjnych 636 spotkania w których zdobył 331 bramek.

Reprezentacja

W reprezentacji rozegrał 106 spotkań, strzelając w nich 37 bramek. W 1994 roku zajął ze Szwecją 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w USA. Zresztą spotkanie o brązowy medal rozgrywane przeciwko Bułgarii jest pierwszym, które wspominam jako oglądane przez mnie jako kibica piłkarskiego w czasie Mistrzostw Świata. Do tej pory pamiętam jego rajd z spotkania, które reprezentacja Trzech Koron wygrała 4:0.



Zawsze na wielkich imprezach potwierdzał swoją markę, występując trzykrotnie w finałach Mistrzostw Świata (1994 rok, gdzie Szwecja zajęła trzecie miejsce, 2002 i 2006) i Mistrzostwach Europy (2000,2004 oraz 2008), na każdej imprezie strzelając przynajmniej jedną bramkę.

Sukcesy

Kluby

Feyenoord Rotterdam (Holandia)
Puchar Holandii : 1994, 1995

Celtic F.C. (Szkocja)
Mistrzostwo Szkocji : 1998, 2001, 2002, 2004
Puchar Szkocji : 2000, 2001
Puchar Ligi Szkockiej: 1998, 2001

FC Barcelona (Hiszpania)
Mistrzostwo Hiszpanii : 2005, 2006
Liga Mistrzów : 2006
Superpuchar Hiszpanii: 2006

Manchester United (Anglia)
Mistrzostwo Anglii: 2007

Reprezentacja Szwecji

3 miejsce na Mistrzostwach Świata: 1994
Udział w Mistrzostwach Świata: 1994, 2002, 2006
Udział w Mistrzostwach Europy: 2000, 2004, 2008

Indywidualnie

Złoty But: 2001
Król strzelców ligi szkockiej:1999, 2001, 2002, 2003, 2004
Najlepszy strzelec w historii ligi szkockiej: 158 bramek

Oto LINK do oficjalnej strony Henryka Larssona ,na której można przeczytać osobiste odczucia Szweda na temat różnych etapów jego kariery.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze