Guardiola: Spodziewam się meczu podobnego do tego z Camp Nou
Pomimo dotkliwego zimna, Josep Guardiola nie spodziewa się, aby mecz w Kazaniu wyraźnie różnił się od tego rozegranego dwa tygodnie temu w stolicy Katalonii. Pep wierzy, że w celu uniknięcia drugiej porażki z Rubinem Kazań wystarczy poprawić zaledwie kilka detali.
Guardiola przyznaje, że przegrana 1:2 w Barcelonie to nie skutek "szczęścia", ale wynik świetnej postawy drużyny przyjezdnej. Ponadto jest świadom, że mistrzowie Rosji potrafią bardzo dobrze grać w piłkę i nie chce, aby ktokolwiek usprawiedliwiał to niską temperaturą. "Będzie zimno i już. Nie powinniśmy o tym więcej myśleć. Zespół pragnie osiągnąć w tym roku wielkie rzeczy i dlatego będziemy musieli grać na zimnych terenach, błotnistych murawach czy też przeciwko dwunastu graczom... Skoro jest tutaj zimno, to jest zimno."
"Nie czas na rozpamiętywanie"
Trener FC Barcelony nie chce także słuchać więcej narzekań dotyczących 'zgubionych' dwóch punktów w Pampelunie. "Co się stało to się stało i teraz musimy myśleć o rzeczach, które zrobiliśmy dobrze. Obecnie naszym celem jest przygotowanie się do kolejnego meczu i nie ma czasu na biczowanie się".
"Cała dziewiętnastka jest zdrowa"
Zapytany o kondycję Daniego Alvesa, Guardiola odpowiedział, że Brazylijczyk, trenujący na pełnych obrotach od poniedziałku, jest tak przygotowany do meczu z Rubinem jak każdy inny członek zespołu. "Cała dziewiętnastka, która przyjechała do Kazania jest gotowa do gry", powiedział.
Wyrównana grupa
Bez względu na to, co stanie się w środę wieczorem, Josep Guardiola uważa, że walka w grupie będzie trwała do ostatniej kolejki. "Będzie ciężko każdemu z czterech zespołów... To bardzo silna grupa", dodaje wierząc, że wszyscy mają szansę na awans.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Guardiola przyznaje, że przegrana 1:2 w Barcelonie to nie skutek "szczęścia", ale wynik świetnej postawy drużyny przyjezdnej. Ponadto jest świadom, że mistrzowie Rosji potrafią bardzo dobrze grać w piłkę i nie chce, aby ktokolwiek usprawiedliwiał to niską temperaturą. "Będzie zimno i już. Nie powinniśmy o tym więcej myśleć. Zespół pragnie osiągnąć w tym roku wielkie rzeczy i dlatego będziemy musieli grać na zimnych terenach, błotnistych murawach czy też przeciwko dwunastu graczom... Skoro jest tutaj zimno, to jest zimno."
"Nie czas na rozpamiętywanie"
Trener FC Barcelony nie chce także słuchać więcej narzekań dotyczących 'zgubionych' dwóch punktów w Pampelunie. "Co się stało to się stało i teraz musimy myśleć o rzeczach, które zrobiliśmy dobrze. Obecnie naszym celem jest przygotowanie się do kolejnego meczu i nie ma czasu na biczowanie się".
"Cała dziewiętnastka jest zdrowa"
Zapytany o kondycję Daniego Alvesa, Guardiola odpowiedział, że Brazylijczyk, trenujący na pełnych obrotach od poniedziałku, jest tak przygotowany do meczu z Rubinem jak każdy inny członek zespołu. "Cała dziewiętnastka, która przyjechała do Kazania jest gotowa do gry", powiedział.
Wyrównana grupa
Bez względu na to, co stanie się w środę wieczorem, Josep Guardiola uważa, że walka w grupie będzie trwała do ostatniej kolejki. "Będzie ciężko każdemu z czterech zespołów... To bardzo silna grupa", dodaje wierząc, że wszyscy mają szansę na awans.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)