Guardiola: Jeszcze nie awansowaliśmy
Na wczorajszej konferencji prasowej Pep Guardiola ostrzegał przed lekceważeniem dzisiejszego meczu z Cultural Leonesa. Trener bronił również postawy swoich piłkarzy w meczu przeciwko Mallorce.
W rozmowie z dziennikarzami Guardiola powiedział, że jego piłkarze nie mogą być niczego pewni przed dzisiejszym rewanżowym spotkaniem w ramach Pucharu Króla. "Będziemy starać się wykonać wszystkie czynności jak należy. Jeszcze nie awansowaliśmy, musimy podejść do tego meczu z pełni skoncentrowani i z szacunkiem do rywala. W futbolu zdarza się przecież wiele przykrych niespodzianek. Fakt wygrania pierwszego meczu o niczym jeszcze nie przesądza." - stwierdził szkoleniowiec Barcelony.
Mecze najlepszymi treningami
Guardiola jest pewny, że zwycięstwo w pierwszym meczu nie pozwoli jego piłkarzom spocząć na laurach. "Mam nadzieję, iż potraktują ten mecz serio. W ostatnim czasie nie trenowaliśmy zbyt dużo, z uwagi na mecze co trzy, cztery dni. Ciężko jest zatem utrzymać odpowiednią motywację w zespole. Najlepszym treningiem jest zatem mecz." Trener Barçy pogratulował również formy najlepszemu strzelcowi drużyny z León i skomentował obecne słabe rezultaty ekipy jako "przejściowe".
Szansa dla wszystkich
W obliczu absencji kilku podstawowych graczy (kontuzje lub powołania reprezentacyjne). Pep Guadiola desygnuje zapewne do gry w dzisiejszym mecz kilku graczy z drużyny rezerw. "Regularnie dostaję płyty z nagranymi meczami Barçy Athletic i staram się je zawsze oglądać. Widziałem też grę drużyny na żywo; rozmawiałem również z trenerem zespołu, Luisem Enrique." - powiedział szkoleniowiec z Santpedor. Mecz z Cultural Leonesa może być również szansą na pokazanie swoich umiejętności dla Bojana. Guardiola zdaje sobie bowiem sprawę, że jak na razie młody Hiszpan nie odgrywa w zespole zbyt znaczącej roli. "Rozumiem, że Bojan może być smutny czy nawet rozczarowany. Ma umiejętności, aby grać w pierwszym składzie, ale chciałem dać szansę Ibrahimovićowi na zaaklimatyzowanie się w drużynie. Jakkolwiek, chciałbym, aby w meczu Pucharu Króla wystąpił Bojan, który swoją postawą zasłużył na grę." Pep wyjaśnił także inną kwestię - brak powołania Rafy Márqueza na dzisiejsze spotkanie. "Rafa zna powody tej decyzji. W każdym razie nie jest to żadna kara." - enigmatycznie wypowiedział się Guardiola.
Pewny swoich metod
Kończąc konferencję, Pep odniósł się do sobotniego meczu ligowego przeciwko Mallorce, w głównej mierze zwracając uwagę na krytykę gry obronnej FC Barcelony. "Nie możemy grać świetnie w każdym meczu. Musimy pamiętać, że w zeszłym sezonie zdarzały się mecze dużo gorsze od tego sobotniego. To pierwsza w taki sposób stracona bramka w tym sezonie. Oczywiście, zawsze można coś poprawić, ale uważam, że wszystko jest w porządku." - zakończył Pep.
[źródło: FCBarcelona.com]
W rozmowie z dziennikarzami Guardiola powiedział, że jego piłkarze nie mogą być niczego pewni przed dzisiejszym rewanżowym spotkaniem w ramach Pucharu Króla. "Będziemy starać się wykonać wszystkie czynności jak należy. Jeszcze nie awansowaliśmy, musimy podejść do tego meczu z pełni skoncentrowani i z szacunkiem do rywala. W futbolu zdarza się przecież wiele przykrych niespodzianek. Fakt wygrania pierwszego meczu o niczym jeszcze nie przesądza." - stwierdził szkoleniowiec Barcelony.
Mecze najlepszymi treningami
Guardiola jest pewny, że zwycięstwo w pierwszym meczu nie pozwoli jego piłkarzom spocząć na laurach. "Mam nadzieję, iż potraktują ten mecz serio. W ostatnim czasie nie trenowaliśmy zbyt dużo, z uwagi na mecze co trzy, cztery dni. Ciężko jest zatem utrzymać odpowiednią motywację w zespole. Najlepszym treningiem jest zatem mecz." Trener Barçy pogratulował również formy najlepszemu strzelcowi drużyny z León i skomentował obecne słabe rezultaty ekipy jako "przejściowe".
Szansa dla wszystkich
W obliczu absencji kilku podstawowych graczy (kontuzje lub powołania reprezentacyjne). Pep Guadiola desygnuje zapewne do gry w dzisiejszym mecz kilku graczy z drużyny rezerw. "Regularnie dostaję płyty z nagranymi meczami Barçy Athletic i staram się je zawsze oglądać. Widziałem też grę drużyny na żywo; rozmawiałem również z trenerem zespołu, Luisem Enrique." - powiedział szkoleniowiec z Santpedor. Mecz z Cultural Leonesa może być również szansą na pokazanie swoich umiejętności dla Bojana. Guardiola zdaje sobie bowiem sprawę, że jak na razie młody Hiszpan nie odgrywa w zespole zbyt znaczącej roli. "Rozumiem, że Bojan może być smutny czy nawet rozczarowany. Ma umiejętności, aby grać w pierwszym składzie, ale chciałem dać szansę Ibrahimovićowi na zaaklimatyzowanie się w drużynie. Jakkolwiek, chciałbym, aby w meczu Pucharu Króla wystąpił Bojan, który swoją postawą zasłużył na grę." Pep wyjaśnił także inną kwestię - brak powołania Rafy Márqueza na dzisiejsze spotkanie. "Rafa zna powody tej decyzji. W każdym razie nie jest to żadna kara." - enigmatycznie wypowiedział się Guardiola.
Pewny swoich metod
Kończąc konferencję, Pep odniósł się do sobotniego meczu ligowego przeciwko Mallorce, w głównej mierze zwracając uwagę na krytykę gry obronnej FC Barcelony. "Nie możemy grać świetnie w każdym meczu. Musimy pamiętać, że w zeszłym sezonie zdarzały się mecze dużo gorsze od tego sobotniego. To pierwsza w taki sposób stracona bramka w tym sezonie. Oczywiście, zawsze można coś poprawić, ale uważam, że wszystko jest w porządku." - zakończył Pep.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)