Plan wykonany; Barcelona - Leonesa 5:0
Pomimo zwycięstwa w pierwszym spotkaniu 2:0, Pep Guardiola przestrzegał swoich zawodników przed zbytnim rozluźnieniem w rewanżowym meczu z Cultural Leonesa. Szkoleniowiec Barçy uczulał, że pierwszy mecz nie przesądza o niczym i rewanż jest tak samo ważny mimo posiadania przewagi. Rozluźnieni byli na pewno kibice, którzy wywiesili na stadionie transparent "Força Alcorcón", jednoznacznie nawiązujący do trzecioligowej drużyny, która wyeliminowała Real Madryt z rozgrywek o Puchar Króla.
Przed meczem cały stadion minutą ciszy uczcił pamięć po tragicznie zmarłym Robercie Enke.
Tak jak dwa tygodnie temu, Barça rozpoczęła mecz w rezerwowym składzie, a pierwsze 45 minut nie porwało kibiców przybyłych na Camp Nou. Blaugrana kontrolowała przebieg spotkania, acz nie kwapiła się do specjalnego wysiłku w akcjach ofensywnych. Rywale z León nie byli w stanie zagrozić w żaden sposób bramce strzeżonej przez Pinto, o czym dobitnie również świadczy statystyka posiadania piłki 75% do 25% na korzyść Barçy. Pomimo tak znacznej przewagi, Barcelona nie stworzyła sobie dogodnej sytuacji do zdobycia gola i po pierwszej części gry, na tablicy widniał bezbramkowy remis.
Początek drugiej połowy zapowiadał dokładnie taki sam przebieg spotkania, ale tak nie było. W 52. minucie po koronkowej akcji Jeffren - Bojan, ten drugi wpakował piłkę do siatki Cultural i Barcelona wyszła na prowadzenie w tym meczu. To była akcja, która rozwiązała worek z bramkami. Dwie minuty później w polu karnym znów idealnie znalazł się Bojan, który minął bramkarza i z ostrego kąta podwyższył wynik spotkania. Chwilę później, na boisku pojawił się Leo Messi, który jeszcze bardzie ożywił grę swojej drużyny. W 63. minucie, kolejna szybka akcja Barcelony zakończyła się golem, a tym razem do praktycznie pustej bramki trafił Pedro. Minutę później, mocnym strzałem w krótki róg z ok. 13 metrów popisał się Messi i zdobył czwartą bramkę w tym meczu.
W ciągu kolejnych pięciu minut, Leo Messi dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gości, ale dwa razy Calzado popisał się fenomenalnymi interwencjami. Nie udało mu się jednak powstrzymać swojego zespołu przed stratą piątego gola. W 74. minucie, po dośrodkowaniu Pedro, gola po strzale głową zdobył Xavi Hernandez, który wszedł na plac gry kilka chwil wcześniej. W końcówce spotkania, hat-tricka skompletować mógł Bojan Krkić, ale mimo iż piłka trafiła do siatki, to sędzia odgwizdał spalonego. W 89. minucie indywidualnym dryblingiem błysnął Dani Alves, minął dwóch obrońców, bramkarza ale trafił tylko w słupek. Tuż po tej akcji, sędzia zakończył spotkanie i tym samym Barcelona awansowała do kolejnej rundy Pucharu Króla.
Zwycięstwo Barcelony w tym meczu i awans do kolejnej rundy było praktycznie formalnością i nikogo specjalnie nie dziwi taki, a nie inny wynik (nawet rywali). Największą korzyścią, prócz dalszego uczestnictwa w rozgrywkach, jest cenne doświadczenie jakiego mogli nabrać młodzi zawodnicy. Dwa gole Bojana, gol i asysta Pedro z pewnością dodadzą im jeszcze większej wiary w siebie i są dobrym prognostykiem na przyszłość. Teraz pozostaje jedynie skupić się na zbliżającym się wyjazdowym spotkaniu z Athletic Bilbao.
Bramki:
1-0: Bojan
2-0: Bojan
3-0: Pedro
4-0: Messi
5-0: Xavi
FC Barcelona:
Pinto; Alves, Puyol (Messi, min. 61), Márquez, Maxwell; Sergio Busquets, Jonathan Dos Santos, Iniesta (Xavi, min. 65); Pedro, Bojan, Jeffrén (Fontàs, min. 58).
Cultural Leonesa:
Diego Calzado; Cerveró, Salva, Pereira, Roberto Carlos; Chema Mato (Bandera, min. 69), Abel Segovia; Jahvé (Alberto Suárez, min. 62), Denis, Ferran Tacón, Jito (Richar, min. 62).
Przed meczem cały stadion minutą ciszy uczcił pamięć po tragicznie zmarłym Robercie Enke.
Tak jak dwa tygodnie temu, Barça rozpoczęła mecz w rezerwowym składzie, a pierwsze 45 minut nie porwało kibiców przybyłych na Camp Nou. Blaugrana kontrolowała przebieg spotkania, acz nie kwapiła się do specjalnego wysiłku w akcjach ofensywnych. Rywale z León nie byli w stanie zagrozić w żaden sposób bramce strzeżonej przez Pinto, o czym dobitnie również świadczy statystyka posiadania piłki 75% do 25% na korzyść Barçy. Pomimo tak znacznej przewagi, Barcelona nie stworzyła sobie dogodnej sytuacji do zdobycia gola i po pierwszej części gry, na tablicy widniał bezbramkowy remis.
Początek drugiej połowy zapowiadał dokładnie taki sam przebieg spotkania, ale tak nie było. W 52. minucie po koronkowej akcji Jeffren - Bojan, ten drugi wpakował piłkę do siatki Cultural i Barcelona wyszła na prowadzenie w tym meczu. To była akcja, która rozwiązała worek z bramkami. Dwie minuty później w polu karnym znów idealnie znalazł się Bojan, który minął bramkarza i z ostrego kąta podwyższył wynik spotkania. Chwilę później, na boisku pojawił się Leo Messi, który jeszcze bardzie ożywił grę swojej drużyny. W 63. minucie, kolejna szybka akcja Barcelony zakończyła się golem, a tym razem do praktycznie pustej bramki trafił Pedro. Minutę później, mocnym strzałem w krótki róg z ok. 13 metrów popisał się Messi i zdobył czwartą bramkę w tym meczu.
W ciągu kolejnych pięciu minut, Leo Messi dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gości, ale dwa razy Calzado popisał się fenomenalnymi interwencjami. Nie udało mu się jednak powstrzymać swojego zespołu przed stratą piątego gola. W 74. minucie, po dośrodkowaniu Pedro, gola po strzale głową zdobył Xavi Hernandez, który wszedł na plac gry kilka chwil wcześniej. W końcówce spotkania, hat-tricka skompletować mógł Bojan Krkić, ale mimo iż piłka trafiła do siatki, to sędzia odgwizdał spalonego. W 89. minucie indywidualnym dryblingiem błysnął Dani Alves, minął dwóch obrońców, bramkarza ale trafił tylko w słupek. Tuż po tej akcji, sędzia zakończył spotkanie i tym samym Barcelona awansowała do kolejnej rundy Pucharu Króla.
Zwycięstwo Barcelony w tym meczu i awans do kolejnej rundy było praktycznie formalnością i nikogo specjalnie nie dziwi taki, a nie inny wynik (nawet rywali). Największą korzyścią, prócz dalszego uczestnictwa w rozgrywkach, jest cenne doświadczenie jakiego mogli nabrać młodzi zawodnicy. Dwa gole Bojana, gol i asysta Pedro z pewnością dodadzą im jeszcze większej wiary w siebie i są dobrym prognostykiem na przyszłość. Teraz pozostaje jedynie skupić się na zbliżającym się wyjazdowym spotkaniu z Athletic Bilbao.
Bramki:
1-0: Bojan
2-0: Bojan
3-0: Pedro
4-0: Messi
5-0: Xavi
FC Barcelona:
Pinto; Alves, Puyol (Messi, min. 61), Márquez, Maxwell; Sergio Busquets, Jonathan Dos Santos, Iniesta (Xavi, min. 65); Pedro, Bojan, Jeffrén (Fontàs, min. 58).
Cultural Leonesa:
Diego Calzado; Cerveró, Salva, Pereira, Roberto Carlos; Chema Mato (Bandera, min. 69), Abel Segovia; Jahvé (Alberto Suárez, min. 62), Denis, Ferran Tacón, Jito (Richar, min. 62).
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (361)