Plan wykonany; Barcelona - Leonesa 5:0

robertinho

10 listopada 2009, 21:40

361 komentarzy
Pomimo zwycięstwa w pierwszym spotkaniu 2:0, Pep Guardiola przestrzegał swoich zawodników przed zbytnim rozluźnieniem w rewanżowym meczu z Cultural Leonesa. Szkoleniowiec Barçy uczulał, że pierwszy mecz nie przesądza o niczym i rewanż jest tak samo ważny mimo posiadania przewagi. Rozluźnieni byli na pewno kibice, którzy wywiesili na stadionie transparent "Força Alcorcón", jednoznacznie nawiązujący do trzecioligowej drużyny, która wyeliminowała Real Madryt z rozgrywek o Puchar Króla.

Przed meczem cały stadion minutą ciszy uczcił pamięć po tragicznie zmarłym Robercie Enke.

Tak jak dwa tygodnie temu, Barça rozpoczęła mecz w rezerwowym składzie, a pierwsze 45 minut nie porwało kibiców przybyłych na Camp Nou. Blaugrana kontrolowała przebieg spotkania, acz nie kwapiła się do specjalnego wysiłku w akcjach ofensywnych. Rywale z León nie byli w stanie zagrozić w żaden sposób bramce strzeżonej przez Pinto, o czym dobitnie również świadczy statystyka posiadania piłki 75% do 25% na korzyść Barçy. Pomimo tak znacznej przewagi, Barcelona nie stworzyła sobie dogodnej sytuacji do zdobycia gola i po pierwszej części gry, na tablicy widniał bezbramkowy remis.

Początek drugiej połowy zapowiadał dokładnie taki sam przebieg spotkania, ale tak nie było. W 52. minucie po koronkowej akcji Jeffren - Bojan, ten drugi wpakował piłkę do siatki Cultural i Barcelona wyszła na prowadzenie w tym meczu. To była akcja, która rozwiązała worek z bramkami. Dwie minuty później w polu karnym znów idealnie znalazł się Bojan, który minął bramkarza i z ostrego kąta podwyższył wynik spotkania. Chwilę później, na boisku pojawił się Leo Messi, który jeszcze bardzie ożywił grę swojej drużyny. W 63. minucie, kolejna szybka akcja Barcelony zakończyła się golem, a tym razem do praktycznie pustej bramki trafił Pedro. Minutę później, mocnym strzałem w krótki róg z ok. 13 metrów popisał się Messi i zdobył czwartą bramkę w tym meczu.

W ciągu kolejnych pięciu minut, Leo Messi dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gości, ale dwa razy Calzado popisał się fenomenalnymi interwencjami. Nie udało mu się jednak powstrzymać swojego zespołu przed stratą piątego gola. W 74. minucie, po dośrodkowaniu Pedro, gola po strzale głową zdobył Xavi Hernandez, który wszedł na plac gry kilka chwil wcześniej. W końcówce spotkania, hat-tricka skompletować mógł Bojan Krkić, ale mimo iż piłka trafiła do siatki, to sędzia odgwizdał spalonego. W 89. minucie indywidualnym dryblingiem błysnął Dani Alves, minął dwóch obrońców, bramkarza ale trafił tylko w słupek. Tuż po tej akcji, sędzia zakończył spotkanie i tym samym Barcelona awansowała do kolejnej rundy Pucharu Króla.

Zwycięstwo Barcelony w tym meczu i awans do kolejnej rundy było praktycznie formalnością i nikogo specjalnie nie dziwi taki, a nie inny wynik (nawet rywali). Największą korzyścią, prócz dalszego uczestnictwa w rozgrywkach, jest cenne doświadczenie jakiego mogli nabrać młodzi zawodnicy. Dwa gole Bojana, gol i asysta Pedro z pewnością dodadzą im jeszcze większej wiary w siebie i są dobrym prognostykiem na przyszłość. Teraz pozostaje jedynie skupić się na zbliżającym się wyjazdowym spotkaniu z Athletic Bilbao.

Bramki:
1-0: Bojan
2-0: Bojan
3-0: Pedro
4-0: Messi
5-0: Xavi

FC Barcelona:
Pinto; Alves, Puyol (Messi, min. 61), Márquez, Maxwell; Sergio Busquets, Jonathan Dos Santos, Iniesta (Xavi, min. 65); Pedro, Bojan, Jeffrén (Fontàs, min. 58).

Cultural Leonesa:
Diego Calzado; Cerveró, Salva, Pereira, Roberto Carlos; Chema Mato (Bandera, min. 69), Abel Segovia; Jahvé (Alberto Suárez, min. 62), Denis, Ferran Tacón, Jito (Richar, min. 62).
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (361)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze