Przełamanie w Lidze Mistrzów
Wbrew początkowym przewidywaniom, Grupa F, w której znajduje się Barcelona, okazała się być tzw. "grupą śmierci". Wszystkie zespoły dzielą jedynie dwa punkty i każda drużyna może jeszcze znaleźć się w kolejnej rundzie rozgrywek. Barça w najbliższym meczu podejmować będzie na własnym stadionie Inter Mediolan i by znaleźć się bliżej awansu, musi wygrać. Nie jest to wymarzona sytuacja zarówno dla zespołu jak i dla kibiców. Jednakże drużyna pod wodzą Pepa Guardioli zdobyła już pięć trofeów, dlatego zasługuje na pełne wsparcie i zaufanie ze strony fanów.
Przełamanie w Lyonie
W zeszłym sezonie, Barcelona była również w lekkim "kryzysie" kiedy to najpierw przegrała derby z Espanyolem, potem zremisowała na Stade Gerland po golu Henry'go, by znów doznać porażki na Vicente Calderon. To był jeden z najcięższych momentów sezonu i Barcelona potrzebowała cennego zwycięstwa by awansować do ćwierćfinałów - no i wygrali!
Nieobecni w Lidze Mistrzów
Problemy w Lidze Mistrzów nie omijały Barçy, aż do finału. Zespół udał się do Rzymu bez kontuzjowanego Márquez, zawieszonych za kartki Abidal i Alvesa, a Henry i Iniesta narzekali na lekkie urazy. Pomimo tych problemów udało się wspiąć się na wyżyny i pokonać Manchester United.
Podobna sytuacja trzy lata temu
W sezonie 2006/07 tuż po wygraniu przez Barcelonę Ligi Mistrzów, grała ostatni mecz grupowy z Werderem Brema na Camp Nou. Podobnie jak teraz, Barcelona była na trzecim miejscu za Chelsea i Werderem, a awans gwarantowało jej jedynie zwycięstwo. Po fantastycznym rzucie wolnym Ronaldinho i trafieniu Gudjohnsena, Blaugrana zagrała w 1/8 finału.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Przełamanie w Lyonie
W zeszłym sezonie, Barcelona była również w lekkim "kryzysie" kiedy to najpierw przegrała derby z Espanyolem, potem zremisowała na Stade Gerland po golu Henry'go, by znów doznać porażki na Vicente Calderon. To był jeden z najcięższych momentów sezonu i Barcelona potrzebowała cennego zwycięstwa by awansować do ćwierćfinałów - no i wygrali!
Nieobecni w Lidze Mistrzów
Problemy w Lidze Mistrzów nie omijały Barçy, aż do finału. Zespół udał się do Rzymu bez kontuzjowanego Márquez, zawieszonych za kartki Abidal i Alvesa, a Henry i Iniesta narzekali na lekkie urazy. Pomimo tych problemów udało się wspiąć się na wyżyny i pokonać Manchester United.
Podobna sytuacja trzy lata temu
W sezonie 2006/07 tuż po wygraniu przez Barcelonę Ligi Mistrzów, grała ostatni mecz grupowy z Werderem Brema na Camp Nou. Podobnie jak teraz, Barcelona była na trzecim miejscu za Chelsea i Werderem, a awans gwarantowało jej jedynie zwycięstwo. Po fantastycznym rzucie wolnym Ronaldinho i trafieniu Gudjohnsena, Blaugrana zagrała w 1/8 finału.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)