Valdés: W Abu Zabi nie będziemy odpoczywać
Victor Valdés jest świadomy, że jego zespół nie będzie miał w Abu Zabi czasu na relaks. Chcąc uniknąć porażki w finale, jaka miała miejsce w 2006 roku, drużyna musi być maksymalnie skoncentrowana. Półfinał turnieju Barça rozegra w najbliższą środę.
Valdés przypomniał, że trzy lata temu Brazylijczycy zaskoczyli Barcelonę w finale, ale zaznaczył, iż w tym roku Klubowe Mistrzostwa Świata rozgrywane będą w dobrym momencie, po znakomitych wynikach zespołu, którego zawodnicy mają bardzo dużą pewność siebie.
"W 2006 roku w drużynie nie było zbyt dużego zaufania. Nasz rywal rozegrał też bardzo dobry mecz, a do tego piłka nie chciała wpaść do bramki. Teraz nie będzie czasu na odpoczynek, bo mamy ułożony plan treningowy", wyjaśniał.
Do KMŚ Barça podchodzi z podwójną motywacją - chce udanie zakończyć 2009 rok i zdobyć szóste trofeum w tym roku, co byłoby pierwszym takim wydarzeniem w historii klubu. "Oba te czynniki nas motywują. A to, że Barça nigdy nie zdobyła tego trofeum motywuje nas jeszcze bardziej. Osobiście i zawodowo. Wartość tych finałów docenią tylko ci, którzy w nich grali. Wszystko dlatego, że aby tu zagrać trzeba wygrać Ligę Mistrzów", zauważył.
Zespół Pepa Guardioli będzie faworytem, z czego zdaje sobie sprawę Valdés. Zaznaczył jednak, że "należy mieć maksymalny szacunek do rywali, bowiem każdy z nich posiada wiele zalet".
Bramkarz Barcelony dodał,że grać w Abu Zabi będzie lepiej niż w Japonii, gdzie panowała duża wilgotność powietrza i trudno było się zaadaptować.
[źródło: Sport]
Valdés przypomniał, że trzy lata temu Brazylijczycy zaskoczyli Barcelonę w finale, ale zaznaczył, iż w tym roku Klubowe Mistrzostwa Świata rozgrywane będą w dobrym momencie, po znakomitych wynikach zespołu, którego zawodnicy mają bardzo dużą pewność siebie.
"W 2006 roku w drużynie nie było zbyt dużego zaufania. Nasz rywal rozegrał też bardzo dobry mecz, a do tego piłka nie chciała wpaść do bramki. Teraz nie będzie czasu na odpoczynek, bo mamy ułożony plan treningowy", wyjaśniał.
Do KMŚ Barça podchodzi z podwójną motywacją - chce udanie zakończyć 2009 rok i zdobyć szóste trofeum w tym roku, co byłoby pierwszym takim wydarzeniem w historii klubu. "Oba te czynniki nas motywują. A to, że Barça nigdy nie zdobyła tego trofeum motywuje nas jeszcze bardziej. Osobiście i zawodowo. Wartość tych finałów docenią tylko ci, którzy w nich grali. Wszystko dlatego, że aby tu zagrać trzeba wygrać Ligę Mistrzów", zauważył.
Zespół Pepa Guardioli będzie faworytem, z czego zdaje sobie sprawę Valdés. Zaznaczył jednak, że "należy mieć maksymalny szacunek do rywali, bowiem każdy z nich posiada wiele zalet".
Bramkarz Barcelony dodał,że grać w Abu Zabi będzie lepiej niż w Japonii, gdzie panowała duża wilgotność powietrza i trudno było się zaadaptować.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)