Raport z La Liga - 15. kolejka
Dwa punkty przewagi Barcelony nad Realem Madryt
Barcelona, z racji uczestnictwa w Klubowych Mistrzostwach Świata, swoje wyjazdowe spotkanie z Xerez rozegrała awansem. Blaugrana wygrała wtedy (2:0), dzięki czemu podopieczni Guardioli mieli pięć punktów przewagi nad Realem Madryt, który rozegrał o jeden mecz mniej niż Duma Katalonii. Warto przypomnieć, iż Barcelona w Abu Zabi zdobyła tytuł Klubowego Mistrza Świata i została pierwszym zespołem w historii futbolu, który zdobył wszystkie możliwe tytuły w ciągu jednego roku. Ten wyczyn robi wrażenie, a tytuł katalońskiego Sportu po tym wydarzeniu mówi wszystko "El mundo a sus pies", czyli "Świat u ich stóp".
Z kolei Real Madryt zmierzył się na Santiago Bernabéu z trzecim od końca w ligowej tabeli Realem Saragossa, który wygrał zalewnie jedno na dziewięć ostatnich spotkań. Manuel Pellegriniego nie mógł skorzystać przed tym meczem z Pepe, Xabiego Alonso, Kaki, Gutiego i Van Nistelrooya. Real Madryt odniósł wysokie i pewne zwycięstwo (6:0), dzięki czemu zniwelował stratę do Barcelony do dwóch punktów.
Porażka Sevilli
Sevilla po dwóch niespodziewanych remisach z outsiderami La Liga, w czternastej kolejce Primera División wygrała ze Sportingiem Gijón i wydawało się, że lekkie zachwianie formy Sevillistas mają już za sobą. Nic bardziej mylnego. Piłkarze Sevilli na dwa gole Getafe, a dokładnie Soldado w pierwszej połowie, odpowiedzieli tylko bramką Negredo w 51. minucie. Bilans podopiecznych Manolo Jiméneza w ostatnich czterech meczach to dwa remisy, jedno zwycięstwo i jedna porażka. Takie wyniki z pewnością nie pozwalają na włączenie się do walki o mistrzostwo Hiszpanii z 'wielką dwójką'.
Remis na El Riazor Deportivo z Valencią
Niezwykle ciekawie zapowiadało się spotkanie na El Riazor, gdzie Deportivo La Coruña zmierzyło się z Valencią. Oba zespoły spisują się w tym sezonie bardzo dobrze i walczą o prawo gry w Lidze Mistrzów. Zawodnicy Super Depor tracili przed tym meczem tylko dwa punkty do Nietoperzy. Były napastnik Valencii, a obecnie gracz Deportivo La Coruña (Mista) powiedział przed tym meczem: "Liczby są nieubłagane, Valencia ma dwa punkty przewagi. Nie byliśmy przed rozpoczęciem tego sezonu faworytami do zajęcia miejsc 1-4, co powoduje, że na Valencii będzie ciążyć duża presja". Spotkanie to stało na wysokim poziomie, ale oba zespoły nie grzeszyły skutecznością i mecz ten zakończył się bezbramkowym remisem. Potyczka Deportivo La Coruña z Valencią na El Riazor była szansą dla Mallorci na wzmocnienie swojej pozycji w walce o prawo gry w Lidze Mistrzów. Niemniej jednak podopieczni Gregorio Manzano nieoczekiwanie przegrali (1:2) na La Rosaleda z będącą w strefie spadkowej Málagą. Z kolei Athletic Bilbao wygrał (2:0) na San Mamés z Osasuną Pampeluna i awansował na siódme miejsce w tabeli La Liga.
Ważne zwycięstwo Espanyolu Barcelona
Lokalny rywal Barcelony nie radzi sobie dobrze w Primera División, o czym świadczy fakt, iż Espanyol jest drugim po Xerez zespołem, który zdobył najmniej bramek w hiszpańskiej ekstraklasie. Bilans ośmiu strzelonych goli w czternastu meczach i siedemnaste miejsce w ligowej tabeli z trzynastoma punktami na koncie z pewnością nie jest powodem do dumy. Z tego też powodu mecz na własnym stadionie z Almeríą, która była tylko o jedno miejsce wyżej w tabeli i miała tyle samo punktów, był niezwykle ważną potyczką dla podopiecznych Mauricio Pochettino. Spotkanie to zakończyło się zwycięstwem Espanyolu Barcelona (2:0) i pozwoliło na oddalenie się od strefy spadkowej.
Barcelona, z racji uczestnictwa w Klubowych Mistrzostwach Świata, swoje wyjazdowe spotkanie z Xerez rozegrała awansem. Blaugrana wygrała wtedy (2:0), dzięki czemu podopieczni Guardioli mieli pięć punktów przewagi nad Realem Madryt, który rozegrał o jeden mecz mniej niż Duma Katalonii. Warto przypomnieć, iż Barcelona w Abu Zabi zdobyła tytuł Klubowego Mistrza Świata i została pierwszym zespołem w historii futbolu, który zdobył wszystkie możliwe tytuły w ciągu jednego roku. Ten wyczyn robi wrażenie, a tytuł katalońskiego Sportu po tym wydarzeniu mówi wszystko "El mundo a sus pies", czyli "Świat u ich stóp".
Z kolei Real Madryt zmierzył się na Santiago Bernabéu z trzecim od końca w ligowej tabeli Realem Saragossa, który wygrał zalewnie jedno na dziewięć ostatnich spotkań. Manuel Pellegriniego nie mógł skorzystać przed tym meczem z Pepe, Xabiego Alonso, Kaki, Gutiego i Van Nistelrooya. Real Madryt odniósł wysokie i pewne zwycięstwo (6:0), dzięki czemu zniwelował stratę do Barcelony do dwóch punktów.
Porażka Sevilli
Sevilla po dwóch niespodziewanych remisach z outsiderami La Liga, w czternastej kolejce Primera División wygrała ze Sportingiem Gijón i wydawało się, że lekkie zachwianie formy Sevillistas mają już za sobą. Nic bardziej mylnego. Piłkarze Sevilli na dwa gole Getafe, a dokładnie Soldado w pierwszej połowie, odpowiedzieli tylko bramką Negredo w 51. minucie. Bilans podopiecznych Manolo Jiméneza w ostatnich czterech meczach to dwa remisy, jedno zwycięstwo i jedna porażka. Takie wyniki z pewnością nie pozwalają na włączenie się do walki o mistrzostwo Hiszpanii z 'wielką dwójką'.
Remis na El Riazor Deportivo z Valencią
Niezwykle ciekawie zapowiadało się spotkanie na El Riazor, gdzie Deportivo La Coruña zmierzyło się z Valencią. Oba zespoły spisują się w tym sezonie bardzo dobrze i walczą o prawo gry w Lidze Mistrzów. Zawodnicy Super Depor tracili przed tym meczem tylko dwa punkty do Nietoperzy. Były napastnik Valencii, a obecnie gracz Deportivo La Coruña (Mista) powiedział przed tym meczem: "Liczby są nieubłagane, Valencia ma dwa punkty przewagi. Nie byliśmy przed rozpoczęciem tego sezonu faworytami do zajęcia miejsc 1-4, co powoduje, że na Valencii będzie ciążyć duża presja". Spotkanie to stało na wysokim poziomie, ale oba zespoły nie grzeszyły skutecznością i mecz ten zakończył się bezbramkowym remisem. Potyczka Deportivo La Coruña z Valencią na El Riazor była szansą dla Mallorci na wzmocnienie swojej pozycji w walce o prawo gry w Lidze Mistrzów. Niemniej jednak podopieczni Gregorio Manzano nieoczekiwanie przegrali (1:2) na La Rosaleda z będącą w strefie spadkowej Málagą. Z kolei Athletic Bilbao wygrał (2:0) na San Mamés z Osasuną Pampeluna i awansował na siódme miejsce w tabeli La Liga.
Ważne zwycięstwo Espanyolu Barcelona
Lokalny rywal Barcelony nie radzi sobie dobrze w Primera División, o czym świadczy fakt, iż Espanyol jest drugim po Xerez zespołem, który zdobył najmniej bramek w hiszpańskiej ekstraklasie. Bilans ośmiu strzelonych goli w czternastu meczach i siedemnaste miejsce w ligowej tabeli z trzynastoma punktami na koncie z pewnością nie jest powodem do dumy. Z tego też powodu mecz na własnym stadionie z Almeríą, która była tylko o jedno miejsce wyżej w tabeli i miała tyle samo punktów, był niezwykle ważną potyczką dla podopiecznych Mauricio Pochettino. Spotkanie to zakończyło się zwycięstwem Espanyolu Barcelona (2:0) i pozwoliło na oddalenie się od strefy spadkowej.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)