Na tropie "nowego Messiego"
Nazywa się Guido Vadala, ma 12 lat i tak jak Leo Messi pochodzi z Rosario. W maju ubiegłego roku przez 2 tygodnie trenował w Barcelonie. Już teraz mówi się o nim jak o nowym Messim.
Całą historię opisuje największa gazeta z Rosario, La Capital. O ile obaj piłkarze, których dzieli 10 lat różnicy, urodzili się w tym samym mieście, o tyle gwiazdor Barcelony grał w Newell's Old Boys, a Guido w Provincial.
Ojciec Vadala, Fernando, opowiada o swoich doświadczeniach z pobytu w stolicy Katalonii: "Na obiektach Barçy spędziliśmy 15 dni. Guido odbył kilka sesji treningowych i oczarował Katalończyków. Zdołał zaprezentować swój styl i wszyscy ocenili go pozytywnie".
Fernando ostrzega jednak, że nie tylko Barcelona interesuje się jego synem, dlatego jeśli chce go sprowadzić, będzie musiała wykazać się szczególnym zaangażowaniem: "Nie tylko Barça go chce, są także inne kluby na światowym poziomie chętne go sprowadzić. Barcelona była pierwszym zainteresowanym, zaoferowała całej naszej rodzinie miejsce do zamieszkania. Mieliśmy jednak wątpliwości z uwagi na obawę przed rezygnację z mojej pracy, ale sytuacja się zmieniła i ze względu na swój zawód mam dobrą ofertę pracy w Europie. A Guido zainteresowane są także Juventus, Inter i Atalanta, które w ostatnich miesiącach 2009 roku wysłały swoich obserwatorów, aby ci przyglądali się piłkarzowi. 30 stycznia zamierzamy udać się do Włoch, gdzie Guido weźmie pewnie udział w kilku treningach, aby pokazać to, co widzieli w Rosario".
Odnośnie porównań swojego syna do Messiego, Fernando mówił: "Prawdą jest, że wiele się mówi na ten temat i to sprawia, iż jestem szczęśliwy, bowiem marzeniem Guido jest odniesienie sukcesu w futbolu. Wiem, że istnieje między nimi wiele podobieństw. Wszyscy, którzy go widzieli, nie przestają go komplementować. Messi zaczynał w Newell's a Guido w Provincial. I w tym samym wieku udali się do Barcelony. Guido gra jak Messi, ale powiedział mi, że chce się tylko bawić i jako jego ojciec chcę, by cieszył się tą chwilą".
[źródło: Sport]
Całą historię opisuje największa gazeta z Rosario, La Capital. O ile obaj piłkarze, których dzieli 10 lat różnicy, urodzili się w tym samym mieście, o tyle gwiazdor Barcelony grał w Newell's Old Boys, a Guido w Provincial.
Ojciec Vadala, Fernando, opowiada o swoich doświadczeniach z pobytu w stolicy Katalonii: "Na obiektach Barçy spędziliśmy 15 dni. Guido odbył kilka sesji treningowych i oczarował Katalończyków. Zdołał zaprezentować swój styl i wszyscy ocenili go pozytywnie".
Fernando ostrzega jednak, że nie tylko Barcelona interesuje się jego synem, dlatego jeśli chce go sprowadzić, będzie musiała wykazać się szczególnym zaangażowaniem: "Nie tylko Barça go chce, są także inne kluby na światowym poziomie chętne go sprowadzić. Barcelona była pierwszym zainteresowanym, zaoferowała całej naszej rodzinie miejsce do zamieszkania. Mieliśmy jednak wątpliwości z uwagi na obawę przed rezygnację z mojej pracy, ale sytuacja się zmieniła i ze względu na swój zawód mam dobrą ofertę pracy w Europie. A Guido zainteresowane są także Juventus, Inter i Atalanta, które w ostatnich miesiącach 2009 roku wysłały swoich obserwatorów, aby ci przyglądali się piłkarzowi. 30 stycznia zamierzamy udać się do Włoch, gdzie Guido weźmie pewnie udział w kilku treningach, aby pokazać to, co widzieli w Rosario".
Odnośnie porównań swojego syna do Messiego, Fernando mówił: "Prawdą jest, że wiele się mówi na ten temat i to sprawia, iż jestem szczęśliwy, bowiem marzeniem Guido jest odniesienie sukcesu w futbolu. Wiem, że istnieje między nimi wiele podobieństw. Wszyscy, którzy go widzieli, nie przestają go komplementować. Messi zaczynał w Newell's a Guido w Provincial. I w tym samym wieku udali się do Barcelony. Guido gra jak Messi, ale powiedział mi, że chce się tylko bawić i jako jego ojciec chcę, by cieszył się tą chwilą".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (25)