Pérez Burrull gwiazdą wieczoru

Conrado

6 stycznia 2010, 13:44

40 komentarzy
Barcelona wygrała tylko 7 z 22 meczów jakie sędziował jej Pérez Burrull. Wczorajsze spotkanie z Sevillą było najlepszym i kolejnym dowodem na to, że poziom arbitrów w Hiszpanii nie jest tak wysoki, jak wymagałaby tego jedna z najlepszych lig piłkarskich świata.

Pochodzący z okręgu kantabryjskiego Burrull mylił się w obie strony, karał wątpliwymi żółtymi kartkami zawodników obu drużyn, nie uznał bramki Bojana, bowiem wcześniej dopatrzył się faulu (?) Zlatana Ibrahimovicia na Konko. W końcówce nie uznał też gola Alvesa, choć wydaje się, że ten rzeczywiście był na spalonym.

W 75. minucie podyktował jednak kontrowersyjny rzut karny dla Sevilli, bo nawet jeśli Czyhrynski faulował, miało to miejsce jeszcze poza polem karnym. A przynajmniej tam faul ten się rozpoczął.

Jeszcze w pierwszej połowie sędzia mógł też zaliczyć bramkę Sevilli, ale uznał, że Capel był na spalonym, choć piłkę do niego ostatecznie "podał" Milito, a nie Kone.

[źródło: Sport/fot. elmundodeportivo.es]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze