Laković wraca do gry po kontuzji
Wygrana nad Xacobeo Blu:sens (103:82) przyniosła ze sobą świetną informację - do gry po ponad 3-tygodniowej kontuzji powrócił Jaka Laković. Słoweniec odniósł kontuzję 20 grudnia zeszłego roku podczas ligowego spotkania z CB Murcia.
Dziś crack Barçy wrócił na parkiet. Zaczął mecz z ławki, ale pojawił się na placu boju w drugiej kwarcie - jego wejście zostało przyjęte burzą braw. Już po niecałej minucie Jaka Laković trafił za rzut za trzy punkty. Wtedy publiczność w Palau Blaugrana oszalała i zaczęła głośnio skandować nazwisko Słoweńca.
Ostatecznie Laković na parkiecie spędził 16 minut. W tym czasie zdobył pięć punktów i zanotował cztery asysty. Nie był to olśniewający występ Słoweńca, lecz jego powrót do gry można uznać za udany.
"Jaka musi wrócić do rytmu meczowego, a to wymaga czasu. Niemniej jednak jestem bardzo zadowolony z tego, że wrócił do gry", powiedział, a następnie przyznał, że okoliczności meczowe dały możliwość dłuższej gry Słoweńcowi: "Wynik meczu był bezpieczny, a ponadto Ricky odczuwał lekki dyskomfort w udzie prawej nogi".
"Nadal odczuwam lekki dyskomfort, ale muszę iść spokojnie krok po kroku", powiedział sam zainteresowany. "W trakcie spotkania czułem się komfortowo, ale ponad trzy tygodnie przerwy robią swoje. Nie czułem tempa gry, ale nie jestem tym zmartwiony. To normalne. Teraz należy zachować spokój i ciężko pracować, aby w lutym być już w pełni formy", wyznał Jaka Laković.
[źródło: Liga-acb.es]
Dziś crack Barçy wrócił na parkiet. Zaczął mecz z ławki, ale pojawił się na placu boju w drugiej kwarcie - jego wejście zostało przyjęte burzą braw. Już po niecałej minucie Jaka Laković trafił za rzut za trzy punkty. Wtedy publiczność w Palau Blaugrana oszalała i zaczęła głośnio skandować nazwisko Słoweńca.
Ostatecznie Laković na parkiecie spędził 16 minut. W tym czasie zdobył pięć punktów i zanotował cztery asysty. Nie był to olśniewający występ Słoweńca, lecz jego powrót do gry można uznać za udany.
"Jaka musi wrócić do rytmu meczowego, a to wymaga czasu. Niemniej jednak jestem bardzo zadowolony z tego, że wrócił do gry", powiedział, a następnie przyznał, że okoliczności meczowe dały możliwość dłuższej gry Słoweńcowi: "Wynik meczu był bezpieczny, a ponadto Ricky odczuwał lekki dyskomfort w udzie prawej nogi".
"Nadal odczuwam lekki dyskomfort, ale muszę iść spokojnie krok po kroku", powiedział sam zainteresowany. "W trakcie spotkania czułem się komfortowo, ale ponad trzy tygodnie przerwy robią swoje. Nie czułem tempa gry, ale nie jestem tym zmartwiony. To normalne. Teraz należy zachować spokój i ciężko pracować, aby w lutym być już w pełni formy", wyznał Jaka Laković.
[źródło: Liga-acb.es]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (3)