Botía: Wolałbym kryć Ibrahimovicia niż Messiego

Conrado

30 stycznia 2010, 16:10

2 komentarze
Był z FC Barceloną w Rzymie, mimo że zadebiutował w pierwszym zespole dopiero w ostatnim meczu ligowym poprzedniego sezonu, z Deportivo La Coruña. Dziś jest podstawowym zawodnikiem Sportingu Gijón. "Nigdy nawet nie śniłem, że przeżyję to wszystko", mówi Alberto Botía.

Czy zmiana klubu była dla ciebie bardzo odczuwalna?

Pracuje się trochę inaczej. Ale w Gijón, tak jak w Barcelonie, wkładamy w treningi dużo serca. Cel jest jednak trochę inny - Sporting walczy o utrzymanie w Primera Division.

Co powiedział ci o Sportingu Luis Enrique?

Zachęcał mnie do spróbowania się tam. Powiedział, że panuje tam bardzo przyjazna atmosfera, sprzyjająca pracy i rozwojowi.

Jak przebiegała twoja adaptacja?

Zostałem potraktowany bardzo dobrze, ludzie na ulicach rozpoznają mnie i dopingują. Od niedawna zaczęli pytać, czy zostanę w Gijón.

Czy Preciado jest trenerem podobnym do Guardioli?

Tak, obaj są wielkimi motywatorami i dzielą podobną wizję futbolu. Ich zawodnicy zawsze są maksymalnie zmotywowani do walki o zwycięstwo.

Powiedziałeś, że jesteś fanem Carlesa Puyola. Dlaczego?

Jest dla mnie wzorem. Wychowanek klubu, który stał się jego ikoną i gwiazdą. To wielki człowiek i przykąld godny naśladowania. Zawsze pomaga tym, którzy tak jak on przechodzą z cantery do pierwszej drużyny.

A Busquets i Pedro? Też są wzorami?

Jak najbardziej. Z każdym dniem stają się lepsi. Pedro już zaczyna rywalizować o miejsce w pierwszym składzie z Henrym. Nie jestem jednak zaskoczony jego szybkim rozwojem, już w zespole rezerw rozgrywał był wyróżniającym się zawodnikiem, nigdy nie marnował okazji strzeleckich.

Jaki będzie wynik meczu na El Molinón?

Wygramy 2:1. Oczywiście Barça jest najlepsza na świecie, ale to tylko ludzie i jeśli dopisze nam odrobina szczęścia, możemy ich pokonać.

Będziesz krył Messiego czy Zlatana?

Najchętniej nie kryłbym żadnego z nich. Ale jeżeli mam wybierać, wolę Ibrę. Messi jest szybki i sprytny, przez co wydaje mi się o wiele trudniejszy do upilnowania. Ibrahimović mniej rusza się po boisku, łatwiej go pilnować.

Czego najbardziej obawiasz się w starciu z Barçą?

Obawiamy się całego zespołu, ponieważ to drużyna świetnych piłkarzy. Nawet Valdés, w którego często wątpiono, jest teraz we wspaniałej formie. Kluczem do gry przeciwko Barcelonie jest wyłączenie z gry Iniesty i Xaviego, czyli wirtuozów środka pola.

Zdenerwowany?

Nie, nie trzeba się stresować. To wielki mecz, trzeba się nim cieszyć i zagrać najlepiej, jak się da. Mamy szansę zmierzyć się z Barçą tylko dwa razy do roku, i trzeba je wykorzystać.

Jaka przyszłość czeka według ciebie Bojana Krkica?

Nie gra zbyt wiele, ale zawsze pokazuje wielką klasę, kiedy dostaje od trenera szansę na występ. Jego serce jest w barwach Blaugrana, a on czeka tylko na swój moment. Jednak, jak każdy młody zawodnik, potrzebuje czasu - jestem pewien, że w przyszłości będzie wielkim zawodnikiem, ponieważ ma ku temu wszelkie predyspozycje. Mam nadzieję, że po meczu uda mi się wymienić z nim koszulkami.

Co wspominasz najlepiej z okresu dotychczasowej gry w Barcelonie?

Finał w Rzymie. Nawet nie śniłem, że tam pojadę. Samo przebywanie tam mi wystarczyło...

Czego oczekujesz po swoim czerwcowym powrocie do klubu?

Do tego momentu pozostało jeszcze dużo czasu. Nikt z otoczenia Barçy nie rozmawiał ze mną o powrocie, jednak bardzo chciałbym wrócić tam i grać dla klubu.

Od czego to zależy?

Ostatnie słowo będzie miał Pep.

Powiedziałeś jednak, że "jeśli miałbym wybierać, wolę grać w Sportingu niż siedzieć na ławce w FC Barcelonie"?

Jestem bardzo młody. Być zawodnikiem FC Barcelony to marzenie każdego chłopaka, ale ja chciałbym zbierać doświadczenie i jak najczęściej występować na boiskach La Liga. Idealnie byłoby wrócić, będąc nieco bardziej doświadczonym zawodnikiem.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze