Wielka '10'; Barcelona - Getafe 2:1

Rozwad

6 lutego 2010, 19:30

674 komentarze
Barcelona wygrała z Getafe 2:1, po bramce Messiego z 8. minuty meczu i Xaviego z 75. Gospodarze obejrzeli dwie czerwone kartki - ukarani nimi zostali Piqué oraz Márquez. Honorowego gola dla gości zdobył z rzutu karnego Soldado.

Pierwsza połowa

W 4. minucie za pola karnego groźnie strzelał Messi, a już po niespełna 3 minutach zdobył gola. Argentyńczyk świetnie, technicznie przymierzył z 20 metrów, nie dając szans bramkarzowi Getafe. Po kwadransie gry w bardzo dobrej sytuacji znów znalazł się Messi, tym razem po dograniu Maxwella, ale z kilku metrów strzelił lekko i wprost w Codinę. Po chwili ponownie przed szansą stanął Leo, wykańczając znakomitą zespołową akcję. Codina i tym razem był jednak na posterunku.

W 26. minucie Gerard Piqué ukarany został czerwoną kartkę za ostry faul na Soldado. Faul w istocie był, ale decyzja o wyrzuceniu z boiska obrońcy Barçy była dość odważna. Gospodarzy czekała więc godzina gry w osłabieniu, dlatego od tego momentu poczynali sobie mniej odważnie. W 35. minucie Valdés znakomicie wybronił dwa strzały Miku, łapiąc ostro bitą piłkę. W końcówce świetną szansę miał Xavi, a fantastyczną Ibra, który znalazł się "sam na sam" z Codiną. Rezultat nie uległ już jednak zmianie. Warto podkreślić znakomite zachowanie publiczności po niewykorzystanej okazji Zlatana. Kibice głośno skandowali nazwisko Szweda dodając mu otuchy.

Druga połowa

Na drugą połowę Barça wyszła z zupełnie innym nastawieniem. Jedynym wysuniętym napastnikiem był Lionel Messi, a Zlatan pomagał pomocnikom w środkowej strefie boiska. Jednak to ustawienie nie przynosiło pożądanych efektów, dlatego już po kilka minutach drugiej połowy Szweda zmienił Sergio Busquets. Pięć minut później Yaya Touré został zmieniony przez Rafaela Márqueza, co było dopełnieniem szykowanego przez Pepa Guardiolę ustawienia drużyny. Ten schemat przyniósł efekty, ponieważ Meksykanin wprowadził dużo spokoju w poczynania Blaugrany, a i w ataku Barça potrafiła stworzyć zagrożenie.

Po uspokojeniu gry w defensywie, Barça postanowiła zaatakować. Przed świetną okazją stanął Seydou Keita, jednak chybił on fatalnie w 100-procentowej sytuacji. Celownik Malijczyka był dziś bardzo zwichrowany, ponieważ w końcówce spotkania również miał dogodną okazję, lecz ponownie 'skiksował'. Na boisku rządzili Messi, Xavi i Iniesta. Ta trójka napędzała grę Barçy. Któraś z kolei szarża Messiego przyniosła bramkowy efekt. W 67. minucie spotkania Argentyńczyk ruszył sam na czterech obrońców Getafe. Z czasem wspomógł go Xavi, któremu '10' Barçy wyłożył piłkę jak na tacy na siódmy metr przed bramka. Katalończyk się nie pomylił.

Po tym trafieniu potocznie mówiąc z graczy Michela "zeszło powietrze". Barcelonie grało się łatwiej i mogła ona pokusić się o strzelenie kolejnych bramek. Próbował zwłaszcza Messi, który raz po raz szarżował oboma stronami boiska. Lecz blisko szczęścia byli również Iniesta, czy wcześniej wspomniany Keita.

Kiedy wydawało się, że dwubramkowe prowadzenie Barçy utrzyma się do końca spotkania, w 93. minucie spotkania jeden z rozpaczliwych ataków Getafe zakończył się faulem Rafy Márqueza w polu karnym na Kepie. Meksykanin ujrzał czerwoną kartkę i Barça kończyła mecz w '9'. Nawiasem mówiąc stoper Blaugrany nie zasłużył na czerwony kartonik, ponieważ małe zagrożenie bramki Valdésa to głównie jego zasługa - rozgrywał wspaniałe zawody. Z jedenastu metrów nie pomylił się Soldado i ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną Barcelonie 2:1.

Drogą podsumowania

Wielka '10'. Tytuł ten ma podwójne dno, ponieważ może on obrazować wielkie zawody Lionela Messiego, który pokazał dlaczego to on jest uznawany za najlepszego piłkarza na świecie. Argentyńczyk zdecydowanie pokazał pokorę i poświęcenie. Kiedy drużyna potrzebowała pomocy w obronie, heroicznie bronił. Kiedy trzeba było zaatakować, mijał obrońców Getafe jak tyczki. Zdobył pierwszą bramkę oraz wypracował gola numer dwa. Drugim dnem tego tytułu jest postawa Barcelony przy grze w '10'. Barça bardzo mądrze się broniła, a dodatkowo potrafiła zdobyć bramkę. Heroiczna postawa piłkarzy Barcelony może być powodem do dumy. Chłopcy..tfu! Mężczyźni Guardioli pokazali ogromny charakter, solidarność oraz ambicję.

FC Barcelona: Valdés; Maxwell, Piqué, Milito, Abidal; Touré Yayá (Márquez, m.58), Xavi, Keita, Messi, Ibrahimovic (Busquets, m.52), Iniesta (Pedro, m.90).

Getafe: Codina; Miguel Torres, Cata, Rafa, Mané (Manu del Moral, m.56); Parejo (Casquero, m.64), Boateng, Albín; Pedro Ríos, Soldado y Miku (Kepa, m.77)

Gole: 1-0, m.7: Messi. 2-0, m.67: Xavi. 2-1, m.90+3: Soldado (rzut karny)

Sędzia: Teixeira Vitienes (okręg kantabryjski)

Kartki: Mané (m.17), Maxwell (m.24), Xavi (m.27), Boateng (m.53), Casquero (m.80), Busquets (m.82). Bezpośrednie czerwone kartki ujrzeli Gerard Piqué w 25 minucie oraz Rafa Márquez (m.92).
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (674)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze