Ibra: Gram całkiem dobrze
Po sześciu ligowych meczach bez zdobytej bramki, Zlatan Ibrahimović przełamał się w końcu na Vicente Calderon. Jego gol nie dał jednak punktów Barcelonie, a na tle zespołu Szwed wypadł przeciętnie. Kilka tygodni temu, kiedy zaczął notować słabsze występy, powiedział: "Nie gram dobrze". Wczoraj był już mniej krytyczny wobec siebie. "Gram całkiem nieźle, ale wiem, że mogę to robić lepiej", stwierdził w poniedziałek w wywiadzie dla szwedzkich mediów.
W swoich pierwszych 20 oficjalnych meczach w barwach Barçy, Zlatan zdobył 12 bramek, z czego 7 było pierwszymi golami dla Barçy w meczu. Oznacza to, że w kolejnych 10 (razem wystąpił w 30 spotkaniach) tylko dwukrotnie pokonał bramkarzy przeciwników.
Ale Ibra wierzy w siebie: "Tego wszystkiego, co się dzieje, mogłem się spodziewać, bo mówimy o wielkim klubie. Zdobyliśmy trzy tytuły i osobiście uważam, że grałem całkiem dobrze, choć mogę to robić jeszcze lepiej. Piłkarz na boisku musi być egoistą, bo czasem jeśli nim nie jesteś, nie dajesz z siebie tego, co najlepsze".
"Koledzy z zespołu bardzo mi pomagają, w szatni jest świetna atmosfera. Do tej pory wszystko oceniam pozytywnie. Opuszczenie Włoch było ważną decyzją. W Hiszpanii jest większe pragnienie gry w piłkę, tu preferuje się grę, a nie defensywny styl. Taka forma bardziej mi się podoba, ponieważ gdy zespół chce grać, oznacza to, że mecz będzie ładny. We Włoszech, gdy rywale grali przeciwko Interowi czy Juventusowi, nie chcieli podjąć walki, tylko wybijali piłkę", kontynuował.
Dla Ibrahimovicia Gran Derbi jest "największym pojedynkiem", w którym nigdy wcześniej nie grał. "Nie ma ważniejszego meczu na świecie", skomentował. Zapytany o Pepa Guardiolę, odparł, że "24 godziny na dobę myśli on o futbolu, ma mentalność zwycięzcy i zawsze wie jak przygotować zespół taktycznie". "Mam nadzieję, że zostanie tu na długo", podkreślił. Piłkarską szkółkę Barçy Zlatan ocenia jako "wielką rzecz dla klubu".
W wywiadzie odniósł się także do swojego rodaka Henrika Larssona: "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem z nim grać. Jest moim przyjacielem, a teraz skoro został trenerem, mam nadzieję, że któregoś dnia będę z nim pracował".
[źródło: Mundo Deportivo]
W swoich pierwszych 20 oficjalnych meczach w barwach Barçy, Zlatan zdobył 12 bramek, z czego 7 było pierwszymi golami dla Barçy w meczu. Oznacza to, że w kolejnych 10 (razem wystąpił w 30 spotkaniach) tylko dwukrotnie pokonał bramkarzy przeciwników.
Ale Ibra wierzy w siebie: "Tego wszystkiego, co się dzieje, mogłem się spodziewać, bo mówimy o wielkim klubie. Zdobyliśmy trzy tytuły i osobiście uważam, że grałem całkiem dobrze, choć mogę to robić jeszcze lepiej. Piłkarz na boisku musi być egoistą, bo czasem jeśli nim nie jesteś, nie dajesz z siebie tego, co najlepsze".
"Koledzy z zespołu bardzo mi pomagają, w szatni jest świetna atmosfera. Do tej pory wszystko oceniam pozytywnie. Opuszczenie Włoch było ważną decyzją. W Hiszpanii jest większe pragnienie gry w piłkę, tu preferuje się grę, a nie defensywny styl. Taka forma bardziej mi się podoba, ponieważ gdy zespół chce grać, oznacza to, że mecz będzie ładny. We Włoszech, gdy rywale grali przeciwko Interowi czy Juventusowi, nie chcieli podjąć walki, tylko wybijali piłkę", kontynuował.
Dla Ibrahimovicia Gran Derbi jest "największym pojedynkiem", w którym nigdy wcześniej nie grał. "Nie ma ważniejszego meczu na świecie", skomentował. Zapytany o Pepa Guardiolę, odparł, że "24 godziny na dobę myśli on o futbolu, ma mentalność zwycięzcy i zawsze wie jak przygotować zespół taktycznie". "Mam nadzieję, że zostanie tu na długo", podkreślił. Piłkarską szkółkę Barçy Zlatan ocenia jako "wielką rzecz dla klubu".
W wywiadzie odniósł się także do swojego rodaka Henrika Larssona: "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem z nim grać. Jest moim przyjacielem, a teraz skoro został trenerem, mam nadzieję, że któregoś dnia będę z nim pracował".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)