Rooney daje zwycięstwo; Lyon ze skromną zaliczką

robertinho

17 lutego 2010, 14:13

32 komentarze
AC Milan 2-3 Manchester United

Pojedynek pomiędzy Milanem i Manchesterem United zapowiadano jako jeden z najciekawszych już po losowaniu Ligi Mistrzów. Każdy kto oglądał wczorajszy pojedynek na San Siro nie mógł być rozczarowany, bo widowisko stało na najwyższym poziomie.

A zaczęło się już w 3 minucie, kiedy to fatalny błąd Evry spowodował, że piłka trafiła pod nogi Ronaldinho, który zamienił szansę na bramkę. Szybko strzelony gol nadał bardzo wysokie tempo spotkaniu. Raz po raz jedna bądź druga drużyna atakowała bramkę rywala. W 35 minucie, po akcji Parka i Fletchera, dośrodkowanie tego drugiego wykorzystał Paul Scholes, ale ten gol zapisze się w historii jako jeden z najbardziej przypadkowych. Do przerwy na San Siro był remis.

W drugiej połowie to Anglicy dyktowali tempo gry i miało to swoje odbicie w postaci kolejnych bramek. W 65 minucie spotkania, prawą stroną akcję przeprowadził Luis Valencia, dośrodkował idealnie na głowę Rooneya, który pokonał Didę. Kilka minut później, napastnik ManU dał o sobie znać jeszcze raz wykorzystując piękną asystę Fletchera. Jednakże najładniejszą bramkę zdobył Milan. Pięć minut przed końcem, Ronaldinho wpadł w pole karne, dograł piłkę do Seedorfa między trzech obrońców, a ten wpakował piłkę do siatki piętą.

Ostatecznie jednak mecz zakończył się zwycięstwem ManU, ale za trzy tygodnie na Old Trafford możemy spodziewać się wielkiego widowiska.

Bramki:
1-0: Ronaldinho 3'; 1-1: Scholes 35'; 1-2: Rooney 65'; 1-3: Rooney 73'; 2-3: Seedorf 85'

Składy:

AC Milan:
Dida, Bonera, Nesta, Thiago, Antonini (38' Favalli), Beckham (72' Seedorf), Pirlo, Ambrosini, Pato, Huntelaar (77' Inzaghi), Ronaldinho

Manchester United:
Van der Sar, Silva (92. Brown), Ferdinand, Evans, Evra, Nani (64. Valencia), Fletcher, Carrick, Scholes, Park, Rooney

Olympique Lyon 1-0 Real Madryt

W drugim wczorajszym spotkaniu, Olympique Lyon podejmował na własnym stadionie wielki Real Madryt. Przedmeczowe typy wskazywały Hiszpanów na faworytów, gdyż wydaje się, że Lyon najlepsze lata ma już za sobą. Mimo tego, do tej pory z Realem w Lidze Mistrzów nie przegrał i wczoraj nie było inaczej.

Oba zespoły grały od początku bardzo ostrożnie i przede wszystkim nie chciały stracić gola. W pierwszej połowie, przewagę w posiadaniu piłki mieli goście, ale to Lyon atakował groźniej i częściej strzelał na bramkę Casillasa. Najlepszą szansę do zdobycia gola miał Cesar Delgado w końcówce pierwszej połowy, ale piłka trafiła jedynie w słupek. Gdyby jednak ten strzał drogę do siatki to z pewnością znalazłby się w kronikach najpiękniejszych goli Ligi Mistrzów.

Po przerwie, Francuzi zaczęli mecz od bardzo wysokiego "C". Piłkę w okolicach środka boiska przejął Makoun, przebiegł pół boiska i pięknym strzałem w długi róg pokonał bezradnego Casillasa. Dziesięć minut później, bramkarz Realu popełnił fatalny błąd przy wznowieniu gry. Piłka po jego wybiciu trafiła pod nogi Lisandro, któremu brakło dosłownie centymetrów do zdobycia gola po oddaniu strzału. Do końca meczu obie drużyny miały jeszcze swoje szanse, ale żadna z nich nie była już tak dogodna i ostatecznie Lyon uzyskał skromną zaliczkę przed rewanżem na Santiago Bernabeu.

Bramki:
1-0: Makoun 47'

Składy:

Olympique Lyon:
Lloris, Reveillere, Cris, Boumsong, Cissokho, Toulalan, Govou, Makoun, Pjanic (78' Kaalstrom), Delgado (89. Bastos), Lisandro (81' Gomis),

Real Madryt:
Casillas, Arbeloa, Ramos, Albiol, Marcelo (46' Garay), Diarra, Alonso, Granero, Kaká, Higuain (64' Benzema), Ronaldo

[źródło: własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze