Przed meczem z Racingiem
Ostatnia porażka Barcelony z Atlético Madryt z pewnością podrażniła cały zespół Pepa Guardioli. Do meczu na Vicente Calderón Barcelona nie przegrała w lidze z żadnym zespołem od początku sezonu i dlatego dzisiaj na pewno wyjdzie na boisko ze zdwojoną motywacją, by pokonać Racing Santander.
Plaga kontuzji jaka dotknęła Dumę Katalonii z pewnością przyczyniła się do porażki z Atlético. Spotkanie to dobitnie pokazało, czym jest doskonale grająca obrona dla całej Barcelony. Podczas gdy przyzwyczailiśmy się do niemal bezbłędnie trzymanej linii, doskonałych odbiorów i wyprowadzeń piłki, tak ostatnim razem tego po prostu zabrakło. O ile kontuzjowani Alves, Abidal,wciąż leczą urazy, tak do składu wrócą już Gerard Piqué i Rafa Márquez, którzy ostatnio pauzowali za kartki. Co więcej, jest szansa, że na ławce rezerwowych będą mogli zasiąść Czyhrynski i Touré, którzy wczoraj trenowali z resztą grupy. Powoli do zdrowia wraca także Xavi Hernandez, ale jego występ nawet ze Stuttgartem jest wykluczony.
"Na szczęście" nie tylko Pep Guardiola zmaga się z kontuzjami swoich zawodników. W dzisiejszym pojedynku zabraknie Mohameda Tchite, Gonzalo Colsy, Pedro Munitisa czy Tono. Dodatkowo, mając w perspektywie wyjazdowy mecz z Barceloną, morale piłkarzy z Santander raczej nie będzie należeć do wysokich po ostatniej porażce na własnym stadionie z Malagą 0:3. A wygrywanie z Barceloną jest dla Racingu niezwykłym wyczynem. Piłkarze z Santander ostatni raz dokonali tego 11 lutego 2001 roku na własnym stadionie, pokonując Barçę 4:0. Natomiast ostatnie zwycięstwo na Camp Nou miało miejsce 27 lat temu - 26 lutego 1983 roku. Podopieczni trenera Miguela Angela Portugala z pewnością będą grać na remis, który udało im się ugrać na Camp Nou w zeszłym sezonie.
Ale Barcelona nie może sobie pozwolić na stratę punktów w tym meczu. Oznaczałoby to utratę największej przewagi w rywalizacji z drugim Realem Madryt - niezależności. Do tej pory, dzięki przewadze punktowej, Barça mogła cały czas grać swoje i nie oglądać się na innych. Wprawdzie do końca sezonu jeszcze wiele spotkań - w tym bezpośrednia potyczka na Santiago Bernabeu, ale ktoś mądry powiedział, że za piękne wygrane wielkich spotkań dostaje się takie same trzy punkty, jak w meczu z ostatnią drużyną ligi. Bo takimi meczami, jak dzisiejszy, wygrywa się mistrzostwo.
Ostatnie mecze:
22.09.2009: Racing Barcelona 1:4
01.02.2009: Racing - Barcelona 1:2
13.09.2008: Barcelona - Racing 1:1
20.01.2008: Barcelona - Racing 1:0
26.08.2007: Racing - Barcelona 0:0
11.02.2007: Barcelona - Racing 2:0
17.09.2006: Racing - Barcelona 0:3
09.04.2006: Racing - Barcelona 2:2
Przewidywane składy:
FC Barcelona:
Valdés, Puyol, Milito, Piqué, Maxwell, Márquez, Sergio, Iniesta, Ibrahimović, Messi, Pedro.
Racing Santander:
Coltorti, Torrejon, Oriol, Pinillos, Moraton, Moral, Diop, Xisco, Lacen, Canales, Serrano.
Plaga kontuzji jaka dotknęła Dumę Katalonii z pewnością przyczyniła się do porażki z Atlético. Spotkanie to dobitnie pokazało, czym jest doskonale grająca obrona dla całej Barcelony. Podczas gdy przyzwyczailiśmy się do niemal bezbłędnie trzymanej linii, doskonałych odbiorów i wyprowadzeń piłki, tak ostatnim razem tego po prostu zabrakło. O ile kontuzjowani Alves, Abidal,wciąż leczą urazy, tak do składu wrócą już Gerard Piqué i Rafa Márquez, którzy ostatnio pauzowali za kartki. Co więcej, jest szansa, że na ławce rezerwowych będą mogli zasiąść Czyhrynski i Touré, którzy wczoraj trenowali z resztą grupy. Powoli do zdrowia wraca także Xavi Hernandez, ale jego występ nawet ze Stuttgartem jest wykluczony.
"Na szczęście" nie tylko Pep Guardiola zmaga się z kontuzjami swoich zawodników. W dzisiejszym pojedynku zabraknie Mohameda Tchite, Gonzalo Colsy, Pedro Munitisa czy Tono. Dodatkowo, mając w perspektywie wyjazdowy mecz z Barceloną, morale piłkarzy z Santander raczej nie będzie należeć do wysokich po ostatniej porażce na własnym stadionie z Malagą 0:3. A wygrywanie z Barceloną jest dla Racingu niezwykłym wyczynem. Piłkarze z Santander ostatni raz dokonali tego 11 lutego 2001 roku na własnym stadionie, pokonując Barçę 4:0. Natomiast ostatnie zwycięstwo na Camp Nou miało miejsce 27 lat temu - 26 lutego 1983 roku. Podopieczni trenera Miguela Angela Portugala z pewnością będą grać na remis, który udało im się ugrać na Camp Nou w zeszłym sezonie.
Ale Barcelona nie może sobie pozwolić na stratę punktów w tym meczu. Oznaczałoby to utratę największej przewagi w rywalizacji z drugim Realem Madryt - niezależności. Do tej pory, dzięki przewadze punktowej, Barça mogła cały czas grać swoje i nie oglądać się na innych. Wprawdzie do końca sezonu jeszcze wiele spotkań - w tym bezpośrednia potyczka na Santiago Bernabeu, ale ktoś mądry powiedział, że za piękne wygrane wielkich spotkań dostaje się takie same trzy punkty, jak w meczu z ostatnią drużyną ligi. Bo takimi meczami, jak dzisiejszy, wygrywa się mistrzostwo.
Ostatnie mecze:
22.09.2009: Racing Barcelona 1:4
01.02.2009: Racing - Barcelona 1:2
13.09.2008: Barcelona - Racing 1:1
20.01.2008: Barcelona - Racing 1:0
26.08.2007: Racing - Barcelona 0:0
11.02.2007: Barcelona - Racing 2:0
17.09.2006: Racing - Barcelona 0:3
09.04.2006: Racing - Barcelona 2:2
Przewidywane składy:
FC Barcelona:
Valdés, Puyol, Milito, Piqué, Maxwell, Márquez, Sergio, Iniesta, Ibrahimović, Messi, Pedro.
Racing Santander:
Coltorti, Torrejon, Oriol, Pinillos, Moraton, Moral, Diop, Xisco, Lacen, Canales, Serrano.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (51)