Raport z La Liga - 24. kolejka

Magnus

28 lutego 2010, 23:06

9 komentarzy
Barcelona zagrała na Camp Nou z Malagą, która w ostatnich czterech meczach zdobyła dziesięć punktów. Kibice oczekiwali od Barcelony nie tylko zwycięstwa, ale również ładnej gry, ponieważ z tym drużyna Guardioli ma ostatnio kłopot. Blaugrana od początku ruszyła do ataku, ale zawodziło wykończenia akcji. Z pomocą przyszedł jednak niezawodny Pedro, który w 68 minucie meczu popisał się ładnym strzałem zza pola karnego. I kiedy wydawało się, że kolejne gole dla Barçy to już tylko kwestia czasu, Barcelona popełniła błąd w obronie, który kosztował ją utarte bramki. Zaledwie trzy minuty po trafieniu Valdo, podopieczni Guardioli popisali się wspaniałą koronkową akcją, którą wykończył Messi. Barcelona wygrała 2:1 i utrzymała pozycję lidera La Liga. Ale najważniejsze jest to, że styl w jakim zwyciężyła Barcelona mógł się podobać kibicom.

Real Madryt zmierzył się na wyjeździe z będącym w strefie spadkowej zespołem Tenerife, który w poprzedniej kolejce przegrał wysoko 1:4 na San Mamés z Athletikiem Bilbao. Inny wynik niż zwycięstwo Królewskich byłby uznany za wielką niespodziankę, aczkolwiek Manuel Pellegrini przestrzegał swoich piłkarzy przed lekceważeniem przeciwników. "Byłoby błędem myśleć, iż przejedziemy tutaj i zdobędziemy dużo bramek. Tenerife utrudniło życie Barcelonie, Sevilli i Valencii i ponadto prezentuje dobry futbol". Real Madryt od początku do końca kontrolował przebieg tego meczu i zasłużenie wygrał 5:1. Na uwagę zasługuje fakt, iż to już drugi mecz z rzędu piłkarzy Los Blancos, w którym odprawiają przeciwnika z dużym bagażem bramek.

Sevilla remisuje z Athletikiem Bilbao

Na Ramon Sánchez Pizjuán Sevilla spotkała się z Athletikiem Bilbao. To spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie, ponieważ Sevillistas walczą o odzyskanie trzeciej lokaty w La Liga, a ‘Baskowie' nadal mają realne szanse na walkę o europejskie puchary, zaledwie dwa punkty straty do piątego Deportivo La Coruña i tylko punkt do szóstej Mallorki. Spotkanie to zakończyło się bezbramkowym remisem, który nie zadowala żadnej ze stron. Na uwagę zasługuje jednak fakt, iż Sevilla grała od 52. minuty w dziesiątkę, ale podopieczni Joaquína Caparrósa nie potrafili tego wykorzystać.

Villarreal wygrywa z Deportivo La Coruña

Villarreal w czterech ostatnich spotkaniach tylko raz wygrał i aż trzy razy przegrał. Deportivo La Coruña również nie ma ostatnio dobrego bilansu, jak na zespół, który walczy o europejskie puchary - jedno zwycięstwo, dwa remisy i jedna porażka w czterech ostatnich meczach. Trener SuperDepor, Miguel Ángel Lotina, oczekiwał od swoich piłkarzy dużej koncentracji w czasie spotkania. Z kolei Juan Carlos Garrido, szkoleniowiec El submarino amarillo, podkreślił, iż jego zespół skupi się teraz na meczach, które zostały do końca sezonu. Bardziej umotywowaniu i skoncentrowani wyszli jednak na boisku piłkarze Villarrealu, którzy wygrali ten mecz 1:0 i awansowali na ósme miejsce w ligowej tabeli. Stratę punktów przez swoich rywali wykorzystała Mallorca, który dzięki wygranej na wyjeździe z 2:1 z Realem Valladolid awansowała na piąte miejsce w tabeli ma dwa punkty przewagi nad szóstym Deportivo La Coruña i trzy oczka straty do Sevilli.

Atlético Madryt pokonuje Valencię

Dość ciekawie zapowiadała się również potyczka na Vicente Calderón, gdzie miejscowe Atlético Madryt zmierzyło się z Valencią. Éver Banega, pomocnik Nietoperzy, mówił przed tym meczem, iż najważniejsze dla jego drużyny jest zapewnienie sobie gry w Lidze Mistrzów. "Jeśli są chęci i odpowiednia postawa, mając na uwadze fakt, iż zajmujemy miejsce gwarantujące prawo gry w Champions League, to nic nas nie powstrzyma". Do 28. minuty ten mecz układał się po myśli Valencii (prowadzenie 1:0 po trafieniu Silvy), ale wtedy czerwoną kartkę dostał Marchena, rzut karny na gola zamienił Forlán. W drugich czterdziestu pięciu minutach Atlético Madryt kontrolowało całkowicie przebieg wydarzeń na boisku i wygrało ostatecznie 4:1.

Cztery punkty przewagi Realu Saragossa nad strefą spadkową

Real Saragossa w ostatnich czterech meczach zdobył siedem punktów, co pozwoliło na wydostanie się temu zespołowi ze strefy spadkowej. Dobra passa nie opuszcza jednak Blanquillos, którzy w 24. kolejce La Liga wygrali 2:0 na Coliseum Alfonso Pérez z Getafe i mają już cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. W innych meczach drużyn z dolnej części tabeli, zespół Xerez zremisował 1:1 na własnym stadionie z Espanyolem Barcelona, a Racing przegrał 0:2 na własnym stadionie z Alermią.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze