Ferran Soriano: Mój udział w wyborach będzie konstruktywny

Lucas

2 marca 2010, 01:01

8 komentarzy
Były wiceprezydent Barçy i obecny prezes linii lotniczych Spanair, jak dotąd nie wykluczał swojego udziału w wyborach prezydenckich. Dziś po południu, nie podając na razie żadnych konkretów, potwierdził swoje uczestnictwo. Nie powiedział natomiast, czy zamierza objąć najważniejszą funkcję w klubie, czy też wystartuje jako członek sztabu jednego z obecnych kandydatów. Stwierdził tajemniczo: "Będzie to udział konstruktywny".

Soriano, który jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi w środowisku culés, jest w fazie konsultacji ze swoimi współpracownikami, w sprawie przygotowania strategii uczestnictwa w czerwcowych wyborach. "W tej chwili, czego można ode mnie oczekiwać to konstruktywnego zaangażowania" - stwierdził, nie podając szczegółów.

Praca dla Spanair i FC Barcelona możliwa

"Moje stanowisko w Spanair nie przeszkadza w objęciu podobnej funkcji gdzieś indziej" - podkreślił były wiceprezydent FC Barcelony, w rozmowie z dziennikarzami Radio Catalunya i dodał: "Żaden doradca, ani akcjonariusz firmy nie powiedział mi, że nie mogę zgłosić swojego uczestnictwa w wyborach na prezydenta Barçy".

W 2008 roku, kiedy w Barcelonie miało miejsce głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Joana Laporty, Ferran Soriano i Marc Ingla zrezygnowali z posad wiceprezydentów klubu. Obecny prezes Spanair, mimo iż wotum nie przeszło, stwierdził wówczas, że wynik głosowania był niekorzystny dla Laporty, a zarząd klubu nie cieszył się wysokim poparciem wśród kibiców.

Krytyka działań Laporty

"Relacje z Joanem Laportą mam poprawne. Z Sandro Rosellem jednak nie rozmawiałem, bo nie widziałem się z nim od lat" - ujawnił Soriano, który również jest świadom rozpoczęcia przez obecnego prezydenta Barçy działań politycznych, zmierzających do utworzenia partii przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Katalonii.

Skrytykował natomiast strategię Joana Laporty: "Byłoby to bardziej przejrzyste i łatwiejsze, gdyby rozpoczął karierę polityczną, ale po zakończeniu swojego mandatu prezydenta FC Barcelona".

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze