Podzielona La Liga

Lucas

3 marca 2010, 14:52

24 komentarze
Dawno w rozgrywkach o mistrzostwo Hiszpanii nie było takiej przepaści między dwiema drużynami walczącymi o tytuł a pozostałymi zespołami. Drugą i trzecią pozycję w La Liga dzieli aż 13 punktów, co potwierdza zaznaczającą się od kilku lat tendencję - Barcelona i Real walczą o ‘swoje' mistrzostwo, a reszta się przygląda.

Bez niespodzianek

Bieżący sezon w lidze hiszpańskiej nie przyniósł niespodzianek. Utrzymujące się od kilku lat trendy potwierdziły się i rozdzieliły dwóch gigantów, Barcelonę i Real Madryt od pozostałych osiemnastu ekip. Oba zespoły zdążyły nas już przyzwyczaić do corocznej walki o tytuł mistrza Hiszpanii, jednak w tym roku różnica między nimi, a trzecią drużyną w tabeli osiągnęła gigantyczną wartość. Obecnie trzeci zespół od ‘wielkiej dwójki' dzieli aż 13 punktów, co może budzić już pewien niepokój o poziom ligi.

Pod koniec poprzedniego sezonu dało się słyszeć komentarze wśród ekspertów, iż Blaugrana i Blancos grają w "zupełnie innej lidze". Także i ten sezon dobitnie ten trend zaznacza. Real Madryt, który jest drugi za Barceloną, ma 13 punktów przewagi nad Valencią, która zdaje się być już pogodzona z takim stanem rzeczy. Wobec braku presji ze strony pozostałych zespołów, drużyny Guardioli i Pellegriniego mogą bez dodatkowych zmartwień rywalizować o tytuł.

Taka sytuacja tylko w Hiszpanii

Takiej przepaści między drugim a trzecim zespołem w tabeli trudno dostrzec w innych najsilniejszych ligach europejskich. W Premiership drugi zespół nad trzecim ma tylko 3 punkty przewagi, w Serie A różnica wynosi siedem oczek, w Bundeslidze - cztery, w Ligue 1 - dwa, a w Eredivisie - siedem.

Wielu obserwatorów nie jest tym faktem zaskoczonych. Badania nad sytuacją w tabeli po 24 kolejkach, potwierdzają tezę, iż przepaść między pierwszymi dwoma zespołami a resztą może osiągnąć historyczną wartość, pod warunkiem, że Real i Barcelona nadal regularnie będą zdobywać punkty, a pozostali tracić z taką częstotliwością jak do tej pory.

20 punktów różnicy czy więcej?

Biorąc pod uwagę obecną różnicę, która po 24 kolejkach wynosi 13 punktów, zakłada się, że bariera na zakończenie sezonu może wzrosnąć. Wystarczy sprawdzić ile spotkań pozostało drużynom do końca rozgrywek i przyjrzeć się, w jaki sposób Barça i Madryt wykonują sprint po tytuł. Zatem różnica między drugim i trzecim zespołem w stawce może osiągnąć 20 punktów.

Tymczasem po ostatnim raporcie ekonomicznym firmy Deloitte opublikowanym wczoraj, nasuwają się na myśl także inne wnioski. Wprawdzie listę klubów z największym dochodem otwierają Real Madryt i Barcelona, to w dwudziestce sklasyfikowanych europejskich drużyn, nie ma już żadnej ekipy z Hiszpanii.

[źródło: Mundo Deportivo]

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze