Belletti chce zostać ambasadorem Barçy
Były zawodnik Blaugrany, Juliano Belletti powiedział w wywiadzie dla brazylijskiej strony internetowej, że po zawieszeniu butów na kołku, zamierza zostać ambasadorem FC Barcelony.
Belletti z radością opowiadał o swoich planach na przyszłość. Brazylijczyk jest przekonany, że po zakończeniu kariery zamieszka w stolicy Katalonii: "Barcelona jest miejscem, gdzie zamierzam żyć, gdy przejdę na piłkarską emeryturę. Mam tam dom, mały biznes, przyjaciół w osobach piłkarzy Barçy i prezydenta Joana Laporty. Moja małżonka również ma tam swoich przyjaciół. Chciałbym zostać kimś w rodzaju ambasadora Barcelony i pracować na rzecz klubu."
Piłkarz, który zdobył gola na wagę zwycięstwa w paryskim finale Ligi Mistrzów zdradził również, że jest "uzależniony" od popularnego serwisu Twitter. "Kiedy jestem poza domem, korzystam z Twittera, by wymieniać opinie z fanami. Tweetować zacząłem gdy przebywałem na okresie przygotowawczym z Chelsea i robię to regularnie po dziś dzień. Niestety z moich zwierzeń na łamach serwisu korzystają środki masowego przekazu i niejednokrotnie w brazylijskich mediach przytaczane były moje wpisy. To przykre, ponieważ przez takie śledztwa robi się niepotrzebny szum wokół mojej rodziny. Teraz jestem już bardziej uważny i unikam pisania o sprawach osobistych, by chronić moich bliskich", zakończył.
Twitter Bellettiego
[źródło: Sport]
Belletti z radością opowiadał o swoich planach na przyszłość. Brazylijczyk jest przekonany, że po zakończeniu kariery zamieszka w stolicy Katalonii: "Barcelona jest miejscem, gdzie zamierzam żyć, gdy przejdę na piłkarską emeryturę. Mam tam dom, mały biznes, przyjaciół w osobach piłkarzy Barçy i prezydenta Joana Laporty. Moja małżonka również ma tam swoich przyjaciół. Chciałbym zostać kimś w rodzaju ambasadora Barcelony i pracować na rzecz klubu."
Piłkarz, który zdobył gola na wagę zwycięstwa w paryskim finale Ligi Mistrzów zdradził również, że jest "uzależniony" od popularnego serwisu Twitter. "Kiedy jestem poza domem, korzystam z Twittera, by wymieniać opinie z fanami. Tweetować zacząłem gdy przebywałem na okresie przygotowawczym z Chelsea i robię to regularnie po dziś dzień. Niestety z moich zwierzeń na łamach serwisu korzystają środki masowego przekazu i niejednokrotnie w brazylijskich mediach przytaczane były moje wpisy. To przykre, ponieważ przez takie śledztwa robi się niepotrzebny szum wokół mojej rodziny. Teraz jestem już bardziej uważny i unikam pisania o sprawach osobistych, by chronić moich bliskich", zakończył.
Twitter Bellettiego
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)