Xavi dziękuje Lilli za brak 'ochroniarza'
Środkowy pomocnik Barcelony, Xavi Hernandez, "szczerze" podziękował trenerowi Almerii, Juanowi Manuelowi Lilli, który nie planuje przydzielić '6' Barçy specjalnego plastra w sobotnim spotkaniu na Estadio Mediterraneo, w którym Almeria podejmie Barcelonę.
"Nie sądzę, aby szkoleniowiec Almerii przydzielił mi ochroniarza podczas sobotniego meczu. Tak czytałem i szczerze mu za to dziękuję" - powiedział Xavi.
Gdy pięć miesięcy temu Barcelona mierzyła się z Almerią na Camp Nou, na użycie plastra zdecydował się ówczesny trener andaluzyjskiej ekipy, Hugo Sanchez. Wybór padł na Jose Manuela Floresa "Chico", który na krok nie odstępował Xaviego, co negatywnie odbiło się na postawie całej Barcelony.
Całkowicie zapominając o grze w piłkę, "Chico" wygryzł z meczu pomocnika Barcelony, pozwalając mu zaledwie na kilka dobrych zagrań. Tamtą potyczkę Xavi określił jako "jedno z najgorszych spotkań w całej profesjonalnej karierze".
Jakkolwiek pomocnik Barçy "podchodzi poważnie do każdej taktyki", ta zastosowana przez Hugo Sancheza "popsuła cały show", dlatego też Xaviemu bardziej odpowiada filozofia gry obecnego trenera, Juana Manuela Lilli. "Wiem, że Juan i Pep są przyjaciółmi, wiele dyskutują o piłce nożnej i obaj lubią atakować" - stwierdził urodzony w Terrasie gracz.
Xavi dodał również, iż gipuzkoański trener "wykonuje dobrą robotę, ponieważ za jego kadencji zespół zdobywa wiele punktów". Na koniec stwierdził, że faworytem spotkania jest Barca, której celem będzie "zdobycie trzech punktów i utrzymanie prowadzenia w lidze".
[źródło: Sport]
"Nie sądzę, aby szkoleniowiec Almerii przydzielił mi ochroniarza podczas sobotniego meczu. Tak czytałem i szczerze mu za to dziękuję" - powiedział Xavi.
Gdy pięć miesięcy temu Barcelona mierzyła się z Almerią na Camp Nou, na użycie plastra zdecydował się ówczesny trener andaluzyjskiej ekipy, Hugo Sanchez. Wybór padł na Jose Manuela Floresa "Chico", który na krok nie odstępował Xaviego, co negatywnie odbiło się na postawie całej Barcelony.
Całkowicie zapominając o grze w piłkę, "Chico" wygryzł z meczu pomocnika Barcelony, pozwalając mu zaledwie na kilka dobrych zagrań. Tamtą potyczkę Xavi określił jako "jedno z najgorszych spotkań w całej profesjonalnej karierze".
Jakkolwiek pomocnik Barçy "podchodzi poważnie do każdej taktyki", ta zastosowana przez Hugo Sancheza "popsuła cały show", dlatego też Xaviemu bardziej odpowiada filozofia gry obecnego trenera, Juana Manuela Lilli. "Wiem, że Juan i Pep są przyjaciółmi, wiele dyskutują o piłce nożnej i obaj lubią atakować" - stwierdził urodzony w Terrasie gracz.
Xavi dodał również, iż gipuzkoański trener "wykonuje dobrą robotę, ponieważ za jego kadencji zespół zdobywa wiele punktów". Na koniec stwierdził, że faworytem spotkania jest Barca, której celem będzie "zdobycie trzech punktów i utrzymanie prowadzenia w lidze".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)