Xavi: Henry jest dla nas przykładem
Walka z Realem o tytuł mistrza Hiszpanii nabiera tempa i zapowiada się niezwykle pasjonująco. Xavi jednak zachowuje spokój: "Zawsze mówi się to samo, że Barça jest faworytem. Oczywiście bardzo nam to schlebia, ale przedstawiając nas w takim świetle, nie ma chwili bez presji. Przypuszczam, że u nich dzieje się tak samo. Uważam jednak, iż jest za wcześnie na rozmowy o El Clasico". W odniesieniu do najbliższych rywali, drugi kapitan Barçy stwierdził: "Mam dobre przeczucia. W lidze już czujemy się komfortowo i doskonale wiemy, co mamy robić - czekać na błędy rywala i je wykorzystywać. Tyle".
Zaufanie do Henry'ego
Przedwczoraj na Saint Denis w Paryżu, Xavi wraz z kolegami z reprezentacji Hiszpanii zmierzyli się w meczu towarzyskim z Francją. W drużynie Trójkolorowych zagrał Thierry Henry, jednak Titi nie może zaliczyć tego meczu do udanych, co poskutkowało nieprzychylną reakcją kibiców wobec piłkarza. "To normalne, że publiczność gwiżdże na ciebie, gdy ci idzie źle. Natomiast nie wydaje mi się, że publiczność adresowała swoje niezadowolenie tylko do Henry'ego. Myślę, że gwizdy były w stronę kilku graczy". Xavi starał się pocieszyć kolegę. "Henry jest dla nas przykładem, zawsze świetnie się z nim trenuje i nie wierzę w opinie, że się wypalił. To wielki profesjonalista, który ma mały kłopot z utrzymaniem formy goleadora. Jest to częsta przypadłość graczy odpowiadających za zdobywanie bramek. Rozwiązaniem jest jak najszybsze odzyskanie zaufania do własnych umiejętności" - stwierdził.
Kadra Hiszpanii jak Barcelona
W odniesieniu do wczorajszego meczu z Francuzami, Xavi nie krył swojego zadowolenia. "Zagraliśmy bardzo podobnie do stylu, jaki prezentuje Barcelona" - powiedział urodzony w Terrasie gracz. Mundial w RPA zbliża się wielkimi krokami. Pomocnik Barcelony tak ocenia szanse reprezentacji swojego kraju: "Trudno będzie zdobyć tytuł Mistrza Świata, ale wiem, że jest to możliwe. Niezależnie od tego, musimy nadal pracować z pokorą. To prawda, że ludzie widzą nas w roli faworytów, ale do tej pory Hiszpania w finałach niczego wielkiego nie osiągnęła" - zakończył najlepszy piłkarz EURO 2008.
[źródło: FCBarcelona.com]
Zaufanie do Henry'ego
Przedwczoraj na Saint Denis w Paryżu, Xavi wraz z kolegami z reprezentacji Hiszpanii zmierzyli się w meczu towarzyskim z Francją. W drużynie Trójkolorowych zagrał Thierry Henry, jednak Titi nie może zaliczyć tego meczu do udanych, co poskutkowało nieprzychylną reakcją kibiców wobec piłkarza. "To normalne, że publiczność gwiżdże na ciebie, gdy ci idzie źle. Natomiast nie wydaje mi się, że publiczność adresowała swoje niezadowolenie tylko do Henry'ego. Myślę, że gwizdy były w stronę kilku graczy". Xavi starał się pocieszyć kolegę. "Henry jest dla nas przykładem, zawsze świetnie się z nim trenuje i nie wierzę w opinie, że się wypalił. To wielki profesjonalista, który ma mały kłopot z utrzymaniem formy goleadora. Jest to częsta przypadłość graczy odpowiadających za zdobywanie bramek. Rozwiązaniem jest jak najszybsze odzyskanie zaufania do własnych umiejętności" - stwierdził.
Kadra Hiszpanii jak Barcelona
W odniesieniu do wczorajszego meczu z Francuzami, Xavi nie krył swojego zadowolenia. "Zagraliśmy bardzo podobnie do stylu, jaki prezentuje Barcelona" - powiedział urodzony w Terrasie gracz. Mundial w RPA zbliża się wielkimi krokami. Pomocnik Barcelony tak ocenia szanse reprezentacji swojego kraju: "Trudno będzie zdobyć tytuł Mistrza Świata, ale wiem, że jest to możliwe. Niezależnie od tego, musimy nadal pracować z pokorą. To prawda, że ludzie widzą nas w roli faworytów, ale do tej pory Hiszpania w finałach niczego wielkiego nie osiągnęła" - zakończył najlepszy piłkarz EURO 2008.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)