Camp Nou będzie miało sponsora?
Zzarząd FC Barcelona planuje poszukiwanie sponsora dla stadionu Camp Nou. Dyrektor generalny Joan Olivier zaprzeczył jednak, że partnerstwo z jakąkolwiek firmą miałoby się opierać na zasadach takich jak w Niemczech czy Anglii, gdzie w ramach umów sponsorskich likwiduje się tradycyjne nazwy stadionów, zastępując je nazwami znanych korporacji. W przypadku Camp Nou współpraca byłaby oparta na przykładzie nowojorskiego Yankee Stadium. Umieszczono tam banery reklamowe dużych rozmiarów, a stadion najlepszej drużyny baseballowej Stanów Zjednoczonych zachował swoją tradycyjną nazwę.
Tymczasem w Niemczech czy Anglii stadiony największych klubów piłkarskich noszą nazwy znanych firm, np. w przypadku Arsenalu Londyn, linii lotniczych Emirates, a także Bayernu Monachium, gdzie jego zawodnicy grają na co dzień na Allianz Arena. Barcelona natomiast zastanawia się nad formułą zastosowaną przez klub baseballowy w Nowym Jorku, by jej stadion zachował tradycyjną nazwę, a mimo to klub mógł czerpać profity ze współpracy z potencjalnymi sponsorami.
Na pomysł ten wpadł skarbnik FC Barcelona Xavier Sala i Martín, który mieszkał w Nowym Jorku przez kilka lat, łącząc obowiązki wykładowcy na tamtejszych uczelniach i pracę w zarządzie klubu. Sala i Martín zamierza naciskać w tej sprawie kandydata na prezydenta, Alfonsa Godalla, by projekt ten dołączył do swoich propozycji programowych przed wyborami zaplanowanymi na 13 czerwca.
Dyrektor generalny klubu, Joan Olivier, podczas popołudniowej konferencji prasowej przyznał, iż pomysł skarbnika Barcelony był głównym przedmiotem dyskusji na spotkaniu Komisji Delegatów. Poinformował jednak, iż nie podjęto w tej sprawie żadnych konkretnych decyzji. "To jest pomysł, który może się u nas przyjąć, bez konsekwencji naruszenia miejsc na koszulkach, czy zmiany nazwy stadionu" - zapewnił Olivier.
[źródło: Marca]
Tymczasem w Niemczech czy Anglii stadiony największych klubów piłkarskich noszą nazwy znanych firm, np. w przypadku Arsenalu Londyn, linii lotniczych Emirates, a także Bayernu Monachium, gdzie jego zawodnicy grają na co dzień na Allianz Arena. Barcelona natomiast zastanawia się nad formułą zastosowaną przez klub baseballowy w Nowym Jorku, by jej stadion zachował tradycyjną nazwę, a mimo to klub mógł czerpać profity ze współpracy z potencjalnymi sponsorami.
Na pomysł ten wpadł skarbnik FC Barcelona Xavier Sala i Martín, który mieszkał w Nowym Jorku przez kilka lat, łącząc obowiązki wykładowcy na tamtejszych uczelniach i pracę w zarządzie klubu. Sala i Martín zamierza naciskać w tej sprawie kandydata na prezydenta, Alfonsa Godalla, by projekt ten dołączył do swoich propozycji programowych przed wyborami zaplanowanymi na 13 czerwca.
Dyrektor generalny klubu, Joan Olivier, podczas popołudniowej konferencji prasowej przyznał, iż pomysł skarbnika Barcelony był głównym przedmiotem dyskusji na spotkaniu Komisji Delegatów. Poinformował jednak, iż nie podjęto w tej sprawie żadnych konkretnych decyzji. "To jest pomysł, który może się u nas przyjąć, bez konsekwencji naruszenia miejsc na koszulkach, czy zmiany nazwy stadionu" - zapewnił Olivier.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)