Martí pogrążył Barçę Atlètic
Barça Atlètic nieoczekiwanie przegrała na własnym boisku ze Sportingiem Mahonés w 29. kolejce Segunda B. Katem Katalończyków okazał się napastnik przyjezdnych, Guillém Martí, który już w pierwszej połowie dwukrotnie skarcił ofensywnie grających gospodarzy. Rezerwy Barcelony odpowiedziały tylko jednym trafieniem. Po akcji Soriano bramkę zdobył Nolito.
Mecz ze Sportingiem Mahonés miał przybliżyć rezerwy Barcelony do występu w barażach o awans do Segunda A. W rundzie jesiennej podopieczni Luisa Enrique pewnie pokonali wyspiarzy z Minorki dwoma bramkami. Tym razem również byli zdecydowanym faworytem i zgromadzeni na Mini Estadi kibice liczyli na wysokie zwycięstwo.
Marti ucisza Mini Estadi
Pierwsze minuty spotkania to przede wszystkim chaos. Żadna z drużyn nie potrafiła przez dłuższy czas utrzymać się przy piłce. Pierwszą składną akcję w 5. minucie przeprowadzili goście, ale obrońcy rezerw Barcelony oddalili zagrożenie. Cztery minuty później Sporting Mahonés był już skuteczniejszy. Dobre podanie dostał Guillém Martí i mimo problemów z opanowaniem piłki zdołał oddać precyzyjny strzał, po którym piłka wylądowała w bramce.
Utrata gola podrażniła gospodarzy, którzy ruszyli do ataku. Niestety zarówno Gai Assulin, jak i Noito nie potrafili zrobić pożytku z dobrych przerzutów i przegrywali pojedynki jeden na jeden z obrońcami. Tymczasem goście nastawiali się na grę z kontry i po kolejnej z szybkich akcji podwyższyli na 2:0. W roli głównej znów wystąpił Martí, który po przyjęciu piłki popędził w kierunku bramki strzeżonej przez Masipa i nie dał golkiperowi Barçy Atlètic żadnych szans. Wynik się zmienił, ale sytuacja na boisku wciąż była taka sama. Gospodarze próbowali atakować skrzydłami, natomiast przyjezdni wyprowadzali szybkie kontrataki. W grze podopiecznych Luisa Enrique brakowało precyzji i nawet wtedy, kiedy udało się wygrać pojedynek na skrzydle, to dośrodkowanie było niedokładne.
Drugi zespół FC Barcelony dopiero w 36. minucie zdołał poważnie zagrozić bramce przyjezdnych. Podanie od Assulina przejął przed polem karnym Soriano, przedarł się w stronę bramki, ale przy asyście obrońców nie zdołał oddać groźnego strzału. Nie minęły dwie minuty od tej akcji, a powinno być 0:3. Wzorowy kontratak Sportingu, piłkę ponownie przejął Martí, minął bramkarza Barçy Atlètic, ale z ostrego kąta nie zdołał umieścić piłki w bramce. Była to ostatnia godna odnotowania akcja w pierwszej połowie, która zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem bardzo mądrze grających gości.
Kilka okazji i tylko jedna bramka
Na drugą połowę rezerwy Barcelony wybiegły w trochę przemeblowanym składzie. Na boisku pojawili się Sergi Roberto i Victor Vázquez zastępując Jonathana Dos Santosa oraz Gaia Assulina. Zmiany te poprawiły grę zespołu. Goście wciąż nie pozwalali jednak na zbyt wiele napastnikom Barçy Atlètic. Pierwszą dogodną okazję zmarnował w 60. minucie Marc Bartra, którego strzał głową trafił w poprzeczkę. Młody obrońca przy okazji poturbował bramkarza Sportingu, jednak o faulu nie mogło być mowy.
Na kolejną ciekawą akcję gospodarzy trzeba było czekać aż do 26. minuty. Na bramkę uderzał Luque, ale trafił w słupek. Dwie minuty później wreszcie padła bramka kontaktowa. Świetnie na lewym skrzydle obrońców ograł Jonathan Soriano i odegrał piłkę do Nolito, a ten ładnym strzałem pokonał bramkarza przyjezdnych.
Widząc, że zwycięstwo wymyka się z rąk, zawodnicy Sportingu zaczęli grać znacznie ostrzej. Nie przebierali w środkach i często taktycznymi faulami powstrzymywali szybkie akcje Barçy Atlètic. Podopieczni Luisa Enrique nie mogli sobie poradzić z mądrze grającym przeciwnikiem i choć mieli dużą przewagę, to niewiele z tego wynikało. Na odrobienie strat zabrakło czasu i ostatecznie rezerwy Barcelony przegrały ze Sportingiem Mahonés. Mimo straty punktów podopieczni Luisa Enrique utrzymają się na drugim miejscu w tabeli, ale żeby liczyć się w walce o awans, muszą oni zdecydowanie poprawić swoją grę.
Bramki:
0:1, Guillém Martí (9')
0:2, Guillém Martí (18')
1:2, Nolito (73')
FC Barcelona Atlètic: Jordi Masip, Montoya, Bartra, Fontàs, Espasandin, Rueda, Jonathan Dos Santos (Sergi Roberto, min. 46), Luque, Nolito, Gai Assulin (Victor Vázquez, min. 46) oraz Jonathan Soriano.
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B: [KLIK!]
[fot: Totalbarca.com]
Mecz ze Sportingiem Mahonés miał przybliżyć rezerwy Barcelony do występu w barażach o awans do Segunda A. W rundzie jesiennej podopieczni Luisa Enrique pewnie pokonali wyspiarzy z Minorki dwoma bramkami. Tym razem również byli zdecydowanym faworytem i zgromadzeni na Mini Estadi kibice liczyli na wysokie zwycięstwo.
Marti ucisza Mini Estadi
Pierwsze minuty spotkania to przede wszystkim chaos. Żadna z drużyn nie potrafiła przez dłuższy czas utrzymać się przy piłce. Pierwszą składną akcję w 5. minucie przeprowadzili goście, ale obrońcy rezerw Barcelony oddalili zagrożenie. Cztery minuty później Sporting Mahonés był już skuteczniejszy. Dobre podanie dostał Guillém Martí i mimo problemów z opanowaniem piłki zdołał oddać precyzyjny strzał, po którym piłka wylądowała w bramce.
Utrata gola podrażniła gospodarzy, którzy ruszyli do ataku. Niestety zarówno Gai Assulin, jak i Noito nie potrafili zrobić pożytku z dobrych przerzutów i przegrywali pojedynki jeden na jeden z obrońcami. Tymczasem goście nastawiali się na grę z kontry i po kolejnej z szybkich akcji podwyższyli na 2:0. W roli głównej znów wystąpił Martí, który po przyjęciu piłki popędził w kierunku bramki strzeżonej przez Masipa i nie dał golkiperowi Barçy Atlètic żadnych szans. Wynik się zmienił, ale sytuacja na boisku wciąż była taka sama. Gospodarze próbowali atakować skrzydłami, natomiast przyjezdni wyprowadzali szybkie kontrataki. W grze podopiecznych Luisa Enrique brakowało precyzji i nawet wtedy, kiedy udało się wygrać pojedynek na skrzydle, to dośrodkowanie było niedokładne.
Drugi zespół FC Barcelony dopiero w 36. minucie zdołał poważnie zagrozić bramce przyjezdnych. Podanie od Assulina przejął przed polem karnym Soriano, przedarł się w stronę bramki, ale przy asyście obrońców nie zdołał oddać groźnego strzału. Nie minęły dwie minuty od tej akcji, a powinno być 0:3. Wzorowy kontratak Sportingu, piłkę ponownie przejął Martí, minął bramkarza Barçy Atlètic, ale z ostrego kąta nie zdołał umieścić piłki w bramce. Była to ostatnia godna odnotowania akcja w pierwszej połowie, która zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem bardzo mądrze grających gości.
Kilka okazji i tylko jedna bramka
Na drugą połowę rezerwy Barcelony wybiegły w trochę przemeblowanym składzie. Na boisku pojawili się Sergi Roberto i Victor Vázquez zastępując Jonathana Dos Santosa oraz Gaia Assulina. Zmiany te poprawiły grę zespołu. Goście wciąż nie pozwalali jednak na zbyt wiele napastnikom Barçy Atlètic. Pierwszą dogodną okazję zmarnował w 60. minucie Marc Bartra, którego strzał głową trafił w poprzeczkę. Młody obrońca przy okazji poturbował bramkarza Sportingu, jednak o faulu nie mogło być mowy.
Na kolejną ciekawą akcję gospodarzy trzeba było czekać aż do 26. minuty. Na bramkę uderzał Luque, ale trafił w słupek. Dwie minuty później wreszcie padła bramka kontaktowa. Świetnie na lewym skrzydle obrońców ograł Jonathan Soriano i odegrał piłkę do Nolito, a ten ładnym strzałem pokonał bramkarza przyjezdnych.
Widząc, że zwycięstwo wymyka się z rąk, zawodnicy Sportingu zaczęli grać znacznie ostrzej. Nie przebierali w środkach i często taktycznymi faulami powstrzymywali szybkie akcje Barçy Atlètic. Podopieczni Luisa Enrique nie mogli sobie poradzić z mądrze grającym przeciwnikiem i choć mieli dużą przewagę, to niewiele z tego wynikało. Na odrobienie strat zabrakło czasu i ostatecznie rezerwy Barcelony przegrały ze Sportingiem Mahonés. Mimo straty punktów podopieczni Luisa Enrique utrzymają się na drugim miejscu w tabeli, ale żeby liczyć się w walce o awans, muszą oni zdecydowanie poprawić swoją grę.
Bramki:
0:1, Guillém Martí (9')
0:2, Guillém Martí (18')
1:2, Nolito (73')
FC Barcelona Atlètic: Jordi Masip, Montoya, Bartra, Fontàs, Espasandin, Rueda, Jonathan Dos Santos (Sergi Roberto, min. 46), Luque, Nolito, Gai Assulin (Victor Vázquez, min. 46) oraz Jonathan Soriano.
Tutaj możecie zobaczyć terminarz, wyniki i tabelę grupy 3. Segunda B: [KLIK!]
[fot: Totalbarca.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)